W odległym o prawie 800 km od Przemyśla Sępólnie Krajeńskim w województwie kujawsko-pomorskim odbył się 3. Grand Prix Polski Młodzików. Do rywalizacji przystąpiła trójka zawodników Nurtu Przemyśl. Kapitalny występ zanotowała na swoim koncie Aleksandra Makar.
Ola oraz Gracjan Dębski i Wiktor Iwaniuch dopiero zaczynają starty w kategorii młodzików, więc przysłowie „pierwsze koty za płoty” ma jak największe uzasadnienie.
Gracjan i Wiktor rozpoczęli zmagania od kwalifikacji, w których wzięło udział ponad 60 zawodników. Wygrali gładko wszystkie swoje cztery pojedynki, nie dając szans swoim rywalom. Dzięki temu awansowali do turnieju głównego. Tam rywalizowali w gronie 64 najlepszych młodzików w Polsce.
G. Dębski w grupie wygrał z Franciszkiem Kucharskim (UKS Lider Milicz), ale potem, niestety, przegrał dwa kolejne pojedynki z wyżej notowanym rywalami, zajmując ostatecznie 41. miejsce w zawodach. Wiktor w grupie także dzielnie stawiał opór wyżej klasyfikowanym rywalom, ale finalnie musiał uznać ich wyższość, co w ostatecznym rozrachunku dało mu 49. miejsce.
Aleksandra Makar nie musiała[paywall] przebijać się przez kwalifikacje. Udział w turnieju głównym miała z „urzędu”, z racji wysokiego rankingu ogólnopolskiego (16. miejsce). W grupie wygrała wszystkie swoje mecze.
Pokonała kolejno: Ewę Bugała (Sportowiec Częstochowa) 3:0 (8, 2, 9), Lenę Dołżycką (Krzemień Ustrzyki Dolne) 3:0 (4, 10, 6) oraz Maję Zarzycką (Lupus Kabaty Warszawa) 3:1 (-6, 6, 3, 5). W grupie zajęła 1. miejsce i w 1/16 finału zmierzyła się z Patrycją Nowicką (MLUKS Nadwiślanin Płock), którą pokonała bez problemów 3:0 (3, 6, 5).
1/8 finału w jej wykonaniu to była prawdziwa wisienka na torcie.
Spotkała się w tej fazie z rozstawioną w zawodach z nr 1 Wanessą Kulczycką (Gorzovia Gorzów Wlkp.). W pojedynku stojącym na niesłychanie bardzo wysokim poziomie jak na tę kategorię wiekową Ola wygrała 3:2 (-8, 7, 9, -8, 8), rewanżując się tym samym tej zawodniczce za porażkę podczas poprzedniego Grand Prix Polski.
W meczu o podium przemyślanka zmierzyła się z Agatą Krause (MKS Emdek Bydgoszcz). Stoczyła równie porywający mecz, tym razem przegrywając jednak 2:3. Jak się później okazało z późniejszą zwyciężczynią całych zawodów.
W tej potyczce A. Makar wykazała się naprawdę dużą odpornością psychiczną i wolą walki. Przegrywała już 0:2, doprowadziła do stanu 2:2, a w piąty secie przegrała 11:9. Dość pechowo, w samej końcówce ze starszą i bardziej doświadczoną zawodniczką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze