Od kilku lat modny jest gatunek fotografii zwany „street photo”, czyli fotografia uliczna. Pewnie dlatego, że fotografowanie na ulicy pojmowanej jako przestrzeń publiczna wydaje się być pozornie łatwe.
Jednym z klasyków „street photo”, na których często opierają się fotografujący w tym stylu, jest nowojorski fotograf Joel Meyerowitz, który nie kryje, że w swojej twórczości powołuje się na inspiracje dorobkiem takich mistrzów, jak Robert Frank i Henri Cartier-Bresson, twórcy[paywall] teorii „decydujących momentów”. Ponieważ nie istnieje jednoznaczna definicja opisująca fotografię uliczną, w obrębie tego gatunku powstało wiele nurtów, stylów i mód i dzisiaj fotografujący sami wyznaczają jej granice.
Przykładem na bardzo odmienne, osobiste potraktowanie „street photo” jest wystawa Romana Gerynowicza czynna w Małej Galerii Fotografii funkcjonującej w Muzeum Historii Miasta, Rynek 9. Patrząc na fotografie Gerynowicza, na pierwszy rzut oka trudno je zakwalifikować do „street photo”, może dlatego, że nie ma na nich wielkomiejskiego ruchu, pędu, pośpiechu.
Wszystko dzieje się w zwolnionym tempie, jakby autor fotografował ulice, na których czas ma inny wymiar, gdzie nawet idąca staruszka, zgarbiona we dwoje, jest na fotografii poruszona. Natomiast najważniejszy w odbiorze wydaje się nastrój i klimat miejsca, w przypadku Gerynowicza – lwowskiej ulicy. Na jego fotografiach widać bardzo świadome operowanie światłem, odcieniami szarości, a także nawiązanie do klasycznej kompozycji i inspiracje „bressonowską” teorią „decydujących momentów”.
Pewnie dlatego na niektóre fotografie, choć pochodzą sprzed roku, patrzymy jak na zrobione w latach trzydziestych. Może wynika to z genius locci i magii Lwowa, a może z tego, że Gerynowicz, oprócz fotografii, para się również poezją i patrzy na świat z inną wrażliwością. W każdym razie jego zdjęcia prezentowane w Przemyślu jak najbardziej mieszczą się w nurcie „street photo” i widać, że artysta ma coś do opowiedzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze