Reklama

Ostrovia ograna! SRS Czuwaj coraz bliżej podium na koniec sezonu

Dobry, szybki, zacięty, emocjonujący, słowem: stojący na wysokim poziomie mecz obejrzeli kibice, którzy w piękne sobotnie (1 kwietnia br.) popołudnie przyszli do hali POSiR. Przemyślanie podtrzymali kapitalną serię zwycięstw, ale – zgodnie z przewidywaniami – musieli w spotkanie z mocną Ostrovią Ostrów Wielkopolski włożyć maksimum koncentracji, zaangażowania i umiejętności.

Już początek spotkania pokazał, że podopieczni Krzysztofa Przybylskiego łatwo skóry nie sprzedadzą. Zaczęli z bardzo wysokiego pułapu, prezentując agresywną i skuteczną grę zarówno w defensywie, jak i ofensywie. W 8. min, po trzecim w meczu trafieniu najskuteczniejszego zawodnika całej ligi (129 bramek po 21 meczach) Mariusza Kuśmierczyka było 1:5. Przemyślanie bardzo spokojnie przyjęli te harce Wielkopolan. Kolejne minuty pokazały, że mogło być to zamierzone, że pozwolili im się wyszumieć, by w odpowiednim momencie włączyć piąty bieg. Stało się to bardzo szybko, bo między 9. a 13. min rywal nie istniał. Znakomita seria 5:0, w której najbardziej partycypował Paweł Stołowski sprawiła, że w 13. min było już 6:5. Goście jeszcze raz w I połowie zaproponowali ostrą wymianę ciosów i ponownie udało się im odskoczyć. W 20. min, po efektownym trafieniu Ksawerego Gajka było 7:10. Ale i to nie zrobiło na przemyślanach większego wrażenia. Kilka minut bezbłędnej gry, popartych znakomitymi decyzjami w obronie i interwencjami Pawła Sara ponownie przysporzyły gościom utrapień. W 26. min, po bramce Mateusza Kroczka, czuwajowcy ponownie wyszli na prowadzenie 12:11, by dwie minuty później, po sprytnym trafieniu Konrada Bajwoluka, jeszcze je zwiększyć – 14:12. Finalną bramkę pierwszych 30 minut zdobył na 3 s przed syreną Maciej Kubisztal.

 Gospodarze drugie 30 minut zaczęli po profesorsku. Znakomicie partnerami dyrygował Tomasz Biernat, po raz kolejny kapitalnymi interwencjami popisywał się P. Sar, a rosłych ostrowian czasami ośmieszał sprytem Tomasz Kulka. Najważniejsza jednak w tym wszystkim była koncentracja, do której przez pierwszych 15 minut nie można było mieć najmniejszych zastrzeżeń.  W 47. min po bramce T. Kulki przemyślanie prowadzili najwyżej w tym pojedynku – 23:17. Ostrowianie wydawali się jakby pogodzeni z losem. Jakby, bo czekali na jakieś olśnienie. Błysk podarowali im sami czuwajowcy. Kilka niezrozumiałych decyzji w ataku, dwa sędziowskie błędy, niesłusznie przyznające piłkę gościom i w szeregach miejscowych pojawiła się niepewność. Ostrovia to zbyt cwany rywal, aby tego nie dostrzec i nie wykorzystać. Do gry włączył się ich bramkarz Tomasz Piskorski, a sporo szumu na kole robił o głowę niższy od rywali Mateusz Wojciechowski. Już w 50. min, po bramce Kuśmierczyka zrobiło się 23:21. Na szczęście miejscowi otrząsnęli się z niemocy. Oczywiście nie na tyle, aby szybko rozstrzygnąć losy spotkania, ale na tyle, aby nie stracić prowadzenia. W 53. min było 26:23. Goście nie spasowali. Kiedy w 55. min rzut karny wykorzystał Kuśmierczyk, szykowały się na ostatnie minuty ogromne emocje. Było ledwie 26:25. Na więcej przemyślanie nie pozwolili, a przede wszystkim najbardziej doświadczony Maciej Kubisztal, który najpierw sam trafił, potem sprytnie stworzył klarowną sytuację Konradowi Bajwolukowi, by na 40 s przed końcem spotkania ustalić jego wynik.

SRS Czuwaj Przemyśl – Ostrovia Ostrów Wielkopolski 30:27 (16:14)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 0, Biernat 4, Stołowski 3, Kubik 0, Bajwoluk 4, Nowak 3, Kulka 6, Kroczek 3, Trawnicki 0, Kubisztal 7.
Ostrovia: Matuszczak, Piskorski – Klara 1, Wesołek 1, Marciniak 0, Jedwabny 1, Wojciechowski 3, Staniek 1, Nowakowski 0, Tomczak 1, Olszyna 0, Kuśmierczyk 11, Gajek 4, Krzywda 4, Wojkowski 0, Brychcy 0.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek (obaj z Kielc). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; Ostrovia – 14 min. Widzów: 500.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    240 - niezalogowany 2017-04-01 21:34:12

    chyba byłem na innym meczu. Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kingkong - niezalogowany 2017-04-01 23:14:22

    Zastanów się dobrze. Może się tobie porąbało coś. Myślałeś że idziesz na Czuwaj na poszedłeś gdzie indziej. Pomyśl zanim wyjdziesz z domu mistrzu!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szumi - niezalogowany 2017-04-02 09:04:54

    Pieknie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama