Żywa lekcja historii odbyła się w niedzielę, 24 kwietnia, w Radrużu. Okazją była symboliczna uroczystość upamiętniająca mieszkańców wsi pomordowanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1946.
Nawet pogoda w tym roku wyjątkowo wpisała się w nastrój spotkania. Zimny wiatr, nieprzerwany deszcz, szara radruska cerkiew i skromne zgromadzenie przy pomniku z nazwiskami ofiar. W patriotycznym spotkaniu udział wzięła garstka ludzi – rodziny ofiar, lokalne władze gminne, delegacje szkolne i delegacja Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej. Po złożeniu kwiatów[paywall] pod pomnikiem ofiar zgromadzeni udali się do świetlicy. Po przemówieniu wójta gminy Roberta Serkisa świadkowie historii i ich potomkowie zaczęli snuć opowieści o minionych wydarzeniach.
Janusz Żarczyński dobrze pamięta Wołyń 1944 roku. Miał wówczas 8 lat. Jego rodzina ocalała, bo ktoś w porę ostrzegł ojca na targu, że zbierają się bandy mające złe zamiary przeciwko Polakom. W jego wspomnieniach zachował się obraz dymu płonących wiosek oraz długiej wędrówki przez las.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.ACHTUNG POLNISCHE BANDEN !!! UWAGA POLSKIE BANDY !!!. Tak pisali Niemcy na tabliczkach umieszczonych przy lasach zaraz po 1939 roku. Władzom komunistycznym się to określenie spodobało i zaraz po wojnie pogardliwie "bandami" nazywali znienawidzoną partyzantkę UPA a w latach późniejszych postacie z Westernów. UPA to Ukraińska Powstańcza Armia która w szczytowym okresie była lepiej zorganizowana i wyposażona niż sama AK. Skoro nazwa "banda" już była "zajęta" dzięki komunistom to AKury AKaczki, WIN-a itd. nazwano "zaplutymi karłami reakcji". Potem chcąc ich zrehabilitować wymyślono pojecie "żołnierzy wyklętych". W niedalekiej okolicy a mianowicie w Lublińcu koło Dzikowa i w Rudzie Rużanieckiej obie znienawidzone przez "Władzę Ludową" partyzantki (a nie żadne "bandy") podpisały akt o nieagresji. UPA wspólnie z AK przeprowadziła atak na Hrubieszów w którym jako porucznik stacjonował i go "bronił" sam Wojciech Jaruzelski pobierający wcześniej nauki w Związku Sowieckim. Zanim się zacznie "bandować" to trzeba zasięgnąć wiedzy ogólnej jak się nie ma czasu czy chęci na dogłębną. Cerkiew w tle tu to nie tylko jedna. Cała "ściana wschodnia" jest pełna cerkwi lub miejsc po nich i po ludziach którzy tu żyli i zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach lub podczas "odpłatnych akcji na ukraińskiej ludności cywilnej" -często na wyprzedzenie
Wypierdalaj banderowski pomiocie bronić Donbasu
Ukraińcy powinni pamiętać przede wszystkim, że Jakuba Szeli nienawidzi głównie establishment, bo on uderzał w przyczynę zła, zniewolenia i upodlenia chłopów. Tymczasem siebie z UPA mordowali bezbronnych chłopów, czyli większość społeczną, dlatego dziś całe społeczeństwo UPA nienawidzi, a establishment odwrotnie.
ACHTUNG POLNISCHE BANDEN !!! UWAGA POLSKIE BANDY !!!. Tak pisali Niemcy na tabliczkach umieszczonych przy lasach zaraz po 1939 roku. Władzom komunistycznym się to określenie spodobało i zaraz po wojnie pogardliwie "bandami" nazywali znienawidzoną partyzantkę UPA a w latach późniejszych postacie z Westernów. UPA to Ukraińska Powstańcza Armia która w szczytowym okresie była lepiej zorganizowana i wyposażona niż sama AK. Skoro nazwa "banda" już była "zajęta" dzięki komunistom to AKury AKaczki, WIN-a itd. nazwano "zaplutymi karłami reakcji". Potem chcąc ich zrehabilitować wymyślono pojecie "żołnierzy wyklętych". W niedalekiej okolicy a mianowicie w Lublińcu koło Dzikowa i w Rudzie Rużanieckiej obie znienawidzone przez "Władzę Ludową" partyzantki (a nie żadne "bandy") podpisały akt o nieagresji. UPA wspólnie z AK przeprowadziła atak na Hrubieszów w którym jako porucznik stacjonował i go "bronił" sam Wojciech Jaruzelski pobierający wcześniej nauki w Związku Sowieckim. Zanim się zacznie "bandować" to trzeba zasięgnąć wiedzy ogólnej jak się nie ma czasu czy chęci na dogłębną. Cerkiew w tle tu to nie tylko jedna. Cała "ściana wschodnia" jest pełna cerkwi lub miejsc po nich i po ludziach którzy tu żyli i zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach lub podczas "odpłatnych akcji na ukraińskiej ludności cywilnej" -często na wyprzedzenie
Wypierdalaj banderowski pomiocie bronić Donbasu
Ukraińcy powinni pamiętać przede wszystkim, że Jakuba Szeli nienawidzi głównie establishment, bo on uderzał w przyczynę zła, zniewolenia i upodlenia chłopów. Tymczasem siebie z UPA mordowali bezbronnych chłopów, czyli większość społeczną, dlatego dziś całe społeczeństwo UPA nienawidzi, a establishment odwrotnie.