Reklama

Pamiętali o pomordowanych mieszkańcach

13/05/2016 09:30

Żywa lekcja historii odbyła się w niedzielę, 24 kwietnia, w Radrużu. Okazją była symboliczna uroczystość upamiętniająca mieszkańców wsi pomordowanych przez bandy UPA w latach 1944 – 1946.

Nawet pogoda w tym roku wyjątkowo wpisała się w nastrój spotkania. Zimny wiatr, nieprzerwany deszcz, szara radruska cerkiew i skromne zgromadzenie przy pomniku z nazwiskami ofiar. W patriotycznym spotkaniu udział wzięła garstka ludzi – rodziny ofiar, lokalne władze gminne, delegacje szkolne i delegacja Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej. Po złożeniu kwiatów[paywall] pod pomnikiem ofiar zgromadzeni udali się do świetlicy. Po przemówieniu wójta gminy Roberta Serkisa świadkowie historii i ich potomkowie zaczęli snuć opowieści o minionych wydarzeniach. 

Janusz Żarczyński dobrze pamięta Wołyń 1944 roku. Miał wówczas 8 lat. Jego rodzina ocalała, bo ktoś w porę ostrzegł ojca na targu, że zbierają się bandy mające złe zamiary przeciwko Polakom. W jego wspomnieniach zachował się obraz dymu płonących wiosek oraz długiej wędrówki przez las.

Reklama

Przykład tego, jak piętno koszmaru powraca i spada na kolejne pokolenia, to wspomnienie Doroty Rachwalik. Mówiła o swojej matce, która długo po wojnie budziła się z przerażeniem, wspominając traumatyczne przeżycia. Okazuje się, że wojna nie skończyła się tak szybko, jak wskazuje data w podręcznikach. Przez wiele lat powracała w świadomości świadków historii. A teraz wciąż wraca w pamięci ich potomków.


fot.Justyna Zając
JZ
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SFW - niezalogowany 2016-05-13 23:43:38

    ACHTUNG POLNISCHE BANDEN !!! UWAGA POLSKIE BANDY !!!. Tak pisali Niemcy na tabliczkach umieszczonych przy lasach zaraz po 1939 roku. Władzom komunistycznym się to określenie spodobało i zaraz po wojnie pogardliwie "bandami" nazywali znienawidzoną partyzantkę UPA a w latach  późniejszych postacie z Westernów.  UPA to Ukraińska Powstańcza Armia która w szczytowym okresie była lepiej zorganizowana i wyposażona niż sama AK. Skoro nazwa "banda" już była "zajęta" dzięki komunistom to AKury AKaczki,  WIN-a itd. nazwano "zaplutymi karłami reakcji". Potem chcąc ich zrehabilitować wymyślono pojecie "żołnierzy wyklętych". W niedalekiej okolicy a mianowicie w Lublińcu koło Dzikowa i w Rudzie Rużanieckiej obie znienawidzone przez "Władzę Ludową" partyzantki (a nie żadne "bandy") podpisały akt o nieagresji. UPA wspólnie z AK przeprowadziła atak na Hrubieszów w którym jako porucznik stacjonował i go "bronił" sam Wojciech Jaruzelski pobierający wcześniej nauki w Związku Sowieckim. Zanim się zacznie "bandować" to trzeba zasięgnąć wiedzy ogólnej jak się nie ma czasu czy chęci na dogłębną. Cerkiew w tle tu to nie tylko jedna. Cała "ściana wschodnia" jest pełna cerkwi lub miejsc po nich i po ludziach którzy tu żyli i zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach lub podczas "odpłatnych akcji na ukraińskiej ludności cywilnej" -często na wyprzedzenie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wała UPAdlinie - niezalogowany 2016-05-14 09:01:43

    Wypierdalaj banderowski pomiocie bronić Donbasu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Horyniec - niezalogowany 2016-05-18 10:23:50

    Ukraińcy powinni pamiętać przede wszystkim, że Jakuba Szeli nienawidzi głównie establishment, bo on uderzał w przyczynę zła, zniewolenia i upodlenia chłopów. Tymczasem siebie z UPA mordowali bezbronnych chłopów, czyli większość społeczną, dlatego dziś całe społeczeństwo UPA nienawidzi, a establishment odwrotnie. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama