Reklama

Park Pamięci przy ulicy Obozowej

Cztery wypalone znicze, dwie zakurzone wiązanki sztucznych kwiatów, zarośnięty teren wokół dawnego pomnika i brak jakiejkolwiek informacji o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się przy ulicy Obozowej podczas II wojny światowej, nie wystawia najlepszego świadectwa dzisiejszemu pokoleniu. Jest jednak pomysł na stworzenie miejsca pamięci z prawdziwego zdarzenia. Jego autorką jest absolwentka wydziału architektury wnętrz Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu Angelina Bury.

W podprzemyskich Pikulicach na terenie  przedwojennej jednostki 10. Pułku Artylerii Ciężkiej oraz w Nehrybce, na obszarze dzisiejszych Zakładów Automatyki „Polna”, w latach 1941 – 1944 były obozy jenieckie, głównie dla szeregowców i podoficerów armii radzieckiej. W obozie czasowo przebywało również kilkuset jeńców holenderskich, kanadyjskich i jugosłowiańskich.

Od 1943 r. w przemyskich stalagach przetrzymywano również jeńców włoskich, którzy zostali rozbrojeni i uwięzieni przez Niemców, po obaleniu we Włoszech Benito Mussoliniego. Warunki bytowe były niesamowicie ciężkie. Na 50 tys. przetrzymywanych tam więźniów ponad 4 tys. 500 straciło życie wskutek głodu, chorób i wycieńczenia. Niemcy rozstrzelali tu także ok. 1 tys. Włochów, którzy odmówili wstąpienia do armii Republiki Salo, wiernej Mussoliniemu i Hitlerowi. Wszyscy zostali pochowani w mogiłach zbiorowych w pobliżu obozu.

W 1962 r., w sąsiedztwie mogił Rosjan i Włochów, powstał pomnik ku pamięci zmarłych i zamordowanych osób. Umieszczono na nim tablicę w języku polskim i rosyjskim. Nie oznakowano natomiast w żaden sposób mogił. Jesienią 2011 r. monument zniknął z powierzchni ziemi. Był bardzo zaniedbany, a jego remont wyniósłby ok. 100 tys. zł. Ponieważ – według fachowców – nie przedstawiał wartości, w porozumieniu z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa został rozebrany. W miejscu po monumencie ma powstać cmentarz, na którym zostaną złożone ekshumowane (do ekshumacji doszło w 2014 r., wydobyto wówczas szczątki ok. 3 tys. jeńców włoskich i radzieckich, choć spodziewano się dwa razy więcej – przyp. aut.) szczątki. Cmentarza na razie nie ma, choć do oficjalnego otwarcia miało dojść w 2015 r. Nie ma także okolicznościowej tablicy, którą najprawdopodobniej ktoś zdemontował lub ukradł.

Park Pamięci

– Temat pracy nie zrodził się przypadkiem. Ma dwojakie znaczenie: pośrednie i bezpośrednie. Pośrednie znaczenie wiąże się z ulatującymi wspomnieniami, niczym „listy z przeszłości” skłaniają do refleksji i wspomnień. Bezpośrednie to pamięć o miejscu poprzez przywołanie listów, które jeńcy włoscy wysyłali do swoich bliskich. Po latach listy się odnalazły i zaczęto poszukiwać informacji o wydarzeniach w tym miejscu – dodaje.

Jednym z ważnych elementów miałaby być „ściana pamięci” wykonana z bryły granitowej o wysokości 3 metrów, długości 21 metrów i szerokości 1 metra. Połączona byłaby z dwoma zbiornikami wody, jednym na górze i drugim na dole. Ze ściany spadałby wodospad i mniejsze kaskady wodne. Całość byłaby podświetlona. Ważną rolę odgrywałby „Pomnik Pamięci”, który znajdowałby się w centralnej części parku. Jest on zbudowany z granitu i dodatkowo obsadzony został pnącym bluszczem.


fot.ze zbiorów Angeliny Bury
Obecnie miejsce zagłady ponad pięciu tysięcy osób wygląda żałośnie.

Reklama

Włosi część by sfinansowali

– Badając ścieżki wydeptane przez odwiedzających to miejsce, wytyczyłam drogi komunikacji. Z głównego wejścia biegłoby kilka odnóg. Finalnie przebiłyby one wały fortu i wychodziłyby na parking zlokalizowany przy drodze na ulicy Obozowej. Ścieżki wykonane byłyby z desek dębowych i kamieni granitowych. Mimo że teren parku nie jest płaski, dostosowane byłyby do potrzeb osób niepełnosprawnych – tłumaczy A. Bury.
Cały park zostałby oświetlony lampami, biegnącymi wzdłuż całego ciągu co półtora metra. Projektowane miejsce zostało również wzbogacone różnymi rodzajami roślin. Każde z nich pojawiają się w wybranym miejscu w zależności od pory roku.
– Wiem, że w częściowym sfinansowaniu tego przedsięwzięcia chętnie wzięliby udział Włosi. Trzeba to miejsce zachować dla potomnych, bo ogrom tragedii, jaki miał tam miejsce, nie może zostać zapomniany – podsumowała A. Bury.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rethy - niezalogowany 2016-06-18 20:03:37

    Kiedy będzie Park Pamięci 200 tysiecy polskich cywili wymordowanych w bestialski sposób prze nacjonalistów ukraińskich z band OUN-UPA ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama