– Coraz częściej się zdarza, że na postój przychodzi jakiś, za przeproszeniem, dupek, zamawia kurs, a potem kombinuje, bo nie ma kasy – skarży się jeden z przemyskich taksówkarzy.
Kto jak kto, ale taksówkarze mający do czynienia z różnymi ludźmi posiadają spore doświadczenie życiowe i wydawałoby się, że potrafią ludzi ocenić. Jednak nawet ci z dużym doświadczeniem padają ofiarą naciągaczy i oszustów. – Niedawno miałem taki przypadek – mówi inny taksówkarz, który z przerwami za kółkiem siedzi od tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego szóstego roku.
– To była niedziela, kilka minut przed ósmą rano. Wsiada do mnie młody mężczyzna i[paywall] prosi, żeby go zawieźć do Krównik. Rano zdarzają się różni pasażerowie, ale ten nie wyglądał na wczorajszego. Wiozę go i już w Krównikach, przed rondem, mówi do mnie, że nie ma pieniędzy i może mi dać swoją kurtkę. Powiedziałem, że nie potrzebuję jego kurtki, bo nie pójdę z nią na bazar, tylko podjedziemy do niego i niech weźmie z domu pieniądze. Na to on, że w domu nie ma nikogo i żebym zapisał jego nazwisko. Przedstawił się jako Greszcz Tomasz, nie uwierzyłem mu i zawróciłem. Chciał uciekać, ale przytrzymałem go za kurtkę i zajechałem na komendę policji. Przyszedł policjant w cywilu, to mówię mu, co i jak, a on od razu do mojego pasażera: – Damian, co ty za manianę odstawiasz? Potem już w komendzie napisał oświadczenie, że odda mi pieniądze za kurs. Razem z dojazdem do Krównik i na komendę wyszło pięćdziesiąt siedem złotych. Ponieważ nie oddał, pojechałem znowu na policję i zgłosiłem wyłudzenie.
– W tym roku miałem już taki przypadek. W drugi dzień świąt wielkanocnych kobieta zamówiła kurs do Siedlisk. Mówiła, że jedzie na pogrzeb, ale nie ma pieniędzy i jako zastaw zostawi mi Kartę Dużej Rodziny, a wieczorem przyjdzie i odda mi należność. Zlitowałem się i zgodziłem. Potem okazało się, że to oszustka. Wieczorem mnie nie było na postoju, to wsiadła do kolegi i zamówiła kurs do Orzechowiec. Po drodze opowiadała koledze o tym, że ma siedmioro dzieci i poprosiła o niewielką pożyczkę, żeby im mogła kupić cukierki. Zbajerowała kolegę i jej dał kilka złotych. Oczywiście za kurs nie zapłaciła. Też zgłosiłem to na policję i sprawa trafiła do sądu. Podczas rozprawy bez udziału stron zapadł wyrok – ma zapłacić sto pięćdziesiąt złotych grzywny na Skarb Państwa.
– Jak to jest? – zastanawia się taksówkarz. – Ja tracę pieniądze za kurs, potem tracę czas, jeżdżąc na policję, a zyskuje tylko Skarb Państwa, bo nikt mi nie wyrównuje strat. Mógłbym wnieść sprawę w trybie cywilnym, ale najpierw musiałbym wpłacić do sądu kasę, a potem okazałoby się, że nieuczciwy pasażer nie pracuje, żadnego majątku nie ma i sprawę by umorzono ze względu na małą szkodliwość. Powinno być tak, że jeden z drugim, oprócz grzywny za wyłudzenie, powinien też pokryć moje straty.
| Art. 121. kk. par. 2.: Kto bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza pożywienie lub napój w zakładzie żywienia zbiorowego, przejazd środkiem lokomocji należącym do przedsiębiorstwa niedysponującego karami pieniężnymi określonymi w taryfie, wstęp na imprezę artystyczną, rozrywkową lub sportową, działanie automatu lub inne podobne świadczenie, o którym wie, że jest płatne, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.taksiarze nie wydający paragonu zmorą klientów
Po 1 wsze, to reklama Taxi starych dziadków ! po 2 gie, jaki taksiarz na tym postoju - taki klient !po 3 cie, to starzy brudni i ze śmierdzącymi nogami taksiarze,po 4 te, nie znający przepisów Ruchu Drogowego,po 5 te, szczególnie ten CHAM co jeździ od 1976r,po 6 te, żebrają i błagają by nie wystawiać paragonów !po 7 me, gonią po kursy nie przestrzegająć znaków drogowych i przepisów ! po 8 me, już dawno nie powinni świadczyć usług dla ludności - bo są starzy, mając problemy ze wzrokiem i ogólnym ich zdrowiem.po 9 te, odpowiednie służby powinne się tym zająć : stanem technicznym i ich zdrowiem i uprawnieniami.po 10 te, nie polecam tego postoju taxi i nigdy nie przepuszczę już żadnego taksówkarza w P-ślu, pomimo, że będę miał pierwszeństwo na drodze !
Bardzo dobry opis tych taksówkarzy z Wałowej. Nasuwa się pytanie dlaczego to oni dostali pozwolenie na koperty w centrum miasta ? Czy odbył się jakiś przetarg ? Dlaczego jeden z taksówkarzy który nie powinien jeździć bo jest po wylewie jeździ dalej gdzie policja i inne służby. Może jak zabije matkę z dzieckiem to wtedy się ktoś tym zajmie ? Wtedy będzie spychologia ze nic nie wiedzieliśmy
Dlaczego 'zmora" .? Przecież możesz- do czego masz prawo , zażądać wydania wspomnianego paragonu. To dlaczego tak biadolisz?
taksiarze nie wydający paragonu zmorą klientów
Po 1 wsze, to reklama Taxi starych dziadków ! po 2 gie, jaki taksiarz na tym postoju - taki klient !po 3 cie, to starzy brudni i ze śmierdzącymi nogami taksiarze,po 4 te, nie znający przepisów Ruchu Drogowego,po 5 te, szczególnie ten CHAM co jeździ od 1976r,po 6 te, żebrają i błagają by nie wystawiać paragonów !po 7 me, gonią po kursy nie przestrzegająć znaków drogowych i przepisów ! po 8 me, już dawno nie powinni świadczyć usług dla ludności - bo są starzy, mając problemy ze wzrokiem i ogólnym ich zdrowiem.po 9 te, odpowiednie służby powinne się tym zająć : stanem technicznym i ich zdrowiem i uprawnieniami.po 10 te, nie polecam tego postoju taxi i nigdy nie przepuszczę już żadnego taksówkarza w P-ślu, pomimo, że będę miał pierwszeństwo na drodze !
Bardzo dobry opis tych taksówkarzy z Wałowej. Nasuwa się pytanie dlaczego to oni dostali pozwolenie na koperty w centrum miasta ? Czy odbył się jakiś przetarg ? Dlaczego jeden z taksówkarzy który nie powinien jeździć bo jest po wylewie jeździ dalej gdzie policja i inne służby. Może jak zabije matkę z dzieckiem to wtedy się ktoś tym zajmie ? Wtedy będzie spychologia ze nic nie wiedzieliśmy