Instalacje, fotografie, animacje, prelekcje stanowiły elementy interdyscyplinarnego projektu Centrum światów jest tutaj. Edycję zrealizowaną 12 i 13 września w przestrzeni miejskiej Przemyśla poświęcono teraźniejszej kondycji miasta. Rozmawiamy z jedną z kuratorek Lilą Kalinowską.
Interesowało Was dzisiejsze oblicze Przemyśla – ziejącego pustkami.
– W Przemyślu jest sporo pustych lokali, a powszechnym przekonanie, że miasto pustoszeje, wymiera. Z kuratorką Jadwigą Sawicką pomyślałyśmy, że te pustki są interesujące i zdecydowałyśmy się poszukać sposobów ich wypełnienia poprzez sztukę. I tę opozycję „pełne – puste” zaproponowałyśmy artystom i naukowcom do rozważenia. To był nasz pomysł na wtłoczenie energii w miasto.
Wiem, że trudno zdecydować, ale opowiedz o 2 wybranych pracach.
– Ciekawa była zdalna współpraca Magdaleny Franczak, która mieszka w Lublinie, i Azar Pajuhandeh z Berlina. Azar stworzyła fresk odciskany przez tkaniny pochodzące z Przemyśla. Malowidło zestawiono z instalacją Magdy, która drapowała tkaniny w łuki nawiązujące do kształtu macew, i z rzeźbą odciśniętą w gipsie. Obie inspirowały się postacią Helene Deutsch.
Z kolei Marcin Polak zwrócił uwagę, że w Przemyślu nie ma żadnej kolekcji sztuki współczesnej ani sztuki kobiecej. Aby tę lukę zapełnić, stworzył wirtualne Centralne Muzeum Sztuki. Do współpracy zaprosił artystki, które ufundowały swoje prace związane są z Przemyślem. To szalenie ciekawa idea (www.centralnemuzeumsztuki.pl).
Twoja instalacja przemyślanom może być szczególnie bliska.
– Zainteresowałam się opuszczonym lokalem na parterze Domu Ukraińskiego, gdzie urzędował kultowy fryzjer. Większość mieszkańców kojarzy „fryzjera”. Pomieszczenie niebawem ma zostać zmodernizowane, znowu ożyć. Można się tym cieszyć, bo puste zostanie wypełnione czymś nowym. Ale jest też żal, bo oto coś znika z emocjonalnej mapy miasta. W swojej instalacji chciałam pokazać proces tych zmian – pełne zastępuje puste i odwrotnie.
Wstawa funkcjonowała tylko 2 dni. Wspomniany fresk Azar pokryła już biała farba, instalacje zdemontowano, a same przygotowania były bardzo wymagające. Było warto?
– Od początku zakładałyśmy ulotność wystawy, ale ona wcale nie jest zła. Stworzyliśmy miejsca pełne sztuki, a potem przywróciliśmy pustkę. Nawet wybrane do projektu puste lokale z przemyskiego Rynku były znamienne! Dwie instalacje miały się znaleźć w kamienicy Rynek 11, ale nadzór budowlany ją zamknął. Nastała pustka zupełna. Podcienia, na których prezentowaliśmy animację, są puste od lat, udekorowane odchodami gołębi. A przy Fredry 1, w nowiutkim budynku, stoi lokal do wynajęcia. Dom Ukraiński też obecnie przechodzi metamorfozę. Te lokalizacje same w sobie poruszały temat puste – pełne.
Wydarzenie uzupełniła część naukowa. Tomasz Pudłocki przybliżył, jak wielokulturowość Przemyśla rozpadła się po wojnie. Olga Solarz przypomniała ideę cmentarzy i zobowiązała przemyślan do odwiedzenia żydowskiego kirkutu. Andrzej Juszczyk zaprosił do pustych miast funkcjonujących w kulturze popularnej, opierając się na przykładach postapokaliptycznych filmów. Swoje spojrzenia na miasto przedstawili także aktywistka Aleksanda Litorowicz i publicysta Edwin Bendyk.
Był też spektakl Ludmira Franczaka Atlas dźwięków / Dzwony. Artysta nagrał dźwięki Przemyśla, poruszony jego sferą audio. Wieczorem w gęsty klimat galicyjskiego bluesa wprowadził Sviatyj.
Nieoczekiwanie, zamiast odsłonięcia upamiętnienia 3 wybitnych przemyślanek, odbyło się „nieodsłonięcie tablicy”. Na prośbę patrona honorowego projektu, prezydenta Wojciecha Bakuna, wydarzenie odsunięto w czasie. Wystawa powstała w partnerstwie z Instytutem Goethego i dzięki zaangażowaniu wielu osób, np. z Wspólnie na Sto, Związku Ukraińców w Polsce o. Przemyśl czy TPN-u.
Aleksandra Nowotyńska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.tragedia tragediamałe dzieci wyszły i wykrzycZały: NUDA NUDAmoja babcia mówiła jak się nudzisz to pluj i łapżeby ożywić Przemyśl potrzeba KASYproponuję naszej inteligencji zacząć od kołowrotka Ghandiegoogólnie widzę spleen i dekadencję, ale to już było
niewiele wnoszący projekt znudzonych i bezbarwnych artystek, z których wiele jest tylko "niby" artystkami.
tragedia tragediamałe dzieci wyszły i wykrzycZały: NUDA NUDAmoja babcia mówiła jak się nudzisz to pluj i łapżeby ożywić Przemyśl potrzeba KASYproponuję naszej inteligencji zacząć od kołowrotka Ghandiegoogólnie widzę spleen i dekadencję, ale to już było
niewiele wnoszący projekt znudzonych i bezbarwnych artystek, z których wiele jest tylko "niby" artystkami.