Reklama

Pewny triumf nad „brudnym” szczypiorniakiem

Ani na moment zwycięstwo I-ligowego SRS Czuwaju Przemyśl z grającym agresywną, by nie powiedzieć brutalną, wręcz „brudną”, piłkę ręczną rywalem nie było zagrożone. Mimo że gospodarze ponownie popełnili szereg niewymuszonych błędów. Ojców dzisiejszej (18 lutego br.) wygranej było dwóch. Dwóch Pawłów – Sar i Puszkarski.

Gospodarze za sprawą Pawła Stołowskiego jako pierwsi zdobyli bramkę i przewagi tej nie oddali ani na moment. Przyjezdnym tylko dwa razy udało się dojść czuwajowców na wyciągniecie ręki. W 10. min po bramce Kamila Kirsza było 5:4 i w 16. min po trafieniu Michała Gasina – 9:8. W tym drugim przypadku przemyślanie roztrwonili trzybramkową przewagę, ale grali w podwójnym osłabieniu. W miejscowej bramce znakomicie prezentował się popularny „Serek”, ale nie można nie wspomnieć dwóch obron rzutów karnych przez Adriana Szczepańca i jednej Łukasza Orłowskiego. Między 16. a 21. min powinien nastąpić bramkowy odjazd gospodarzy, bo rywal setnie gubił się w ataku. Powinien, ale nie nastąpił, bo trzykrotnie przemyślanie nie wykorzystywali stuprocentowych sytuacji. Udało się to kilka minut później. Po celnie wyegzekwowanej „siódemce” przez Mateusza Kroczka w 24. min wynik brzmiał 12:8.
Początek II połowy to koncert gry pary Sar – Puszkarski. Ten pierwszy efektowanie interweniował, ten drugi kapitalnie biegał do kontry i na nos otrzymywał kilkudziesięciometrowe podania od bramkarza SRS Czuwaju. Dzięki temu w 32. min miejscowi odskoczyli na 15:10. Przewaga między czterema a sześcioma bramkami utrzymywała się do końca spotkania, co każe z pełnym przekonaniem stwierdzić, że przemyślanie kontrolowali przebieg wydarzeń na placu gry. W 42. min kapitalnym rzutem z biodra popisał się Konrad Bajwoluk, a w 44. min pierwszą bramkę w rozgrywkach zdobył rzutem przez całe boisko Paweł Sar, kiedy goście zaryzykowali i grali bez bramkarza. Te bramki były ozdobą tego brzydkiego pojedynku. Po wspomnianym trafieniu „Serka” było 20:14. Ostatni kwadrans to szaleńcza jazda bez trzymanki. Cios za cios, kara za karę. Goście próbowali pressingu na całym placu, ale przemyślanie bez problemów wychodzili z tej niby opresji. Jakiekolwiek emocje skończyły się w 57. min, kiedy z rzutu karnego nie pomylił się M. Kroczek i wynik brzmiał 27:22.

SRS Czuwaj Przemyśl – MTS Chrzanów 29:24 (13:10)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar 1, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 11, Biernat 2, Stołowski 4, Kubik 0, Bajwoluk 2, Kulka 0, Kroczek 5, Trawnicki 0, Kubisztal 5.
MTS Chrzanów: Górkowski, Wiatr – Sieczka 1, Madeja 2, Żydzik 1, Rola 1, Wierzbic 3, Gasin 2, Kowal 0, D. Skoczylas 0, Olszewik 0, Orlicki 1, Kirsz 4, Stroński 6, M. Skoczylas 1, Bednarczyk 2.
Sędziowali: Paweł Podsiadło i Adam Świostek (obaj z Radomia). Kary: SRS Czuwaj – 20 min; MTS Chrzanów – 16 min. Czerwone kartki: Kirsz (39. – gradacja kar) i M. Skoczylas (52. – gradacja kar). Widzów: 400.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama