– Gdyby nie pomoc tych wspaniałych ludzi z Castoramy, nie wiem, co by się z nami stało. Mamy ósemkę dzieci, a nie mieliśmy do tej pory gdzie mieszkać. Dzięki przekazanym przez tę firmę materiałom niebawem będziemy mieć własny kąt – ze łzami w oczach mówi o wciąż remontowanym domu w Orzechowcach Wioletta Katyńska.
Państwo Katyńscy mają ósemkę dzieci i choć korzystają z programu 500+, pieniędzy na generalny remont jednopiętrowego, wynajmowanego domu w Orzechowcach by im nie wystarczyło. Dom jest ładnie położony, ze sporą działką, zabudowaniami gospodarczymi (także do generalnego remontu), ale prosił się o remont, bo pusty stał od 10 lat. Państwo Katyńscy są pod opieką Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żurawicy. – Pani Alicja Zub z żurawickiego GOPS-u, której jesteśmy niezmiernie wdzięczni, bo to dusza człowiek, skontaktowała się z dyrektorem Castoramy w Przemyślu. Przedstawiła naszą sytuację i firma odpowiedziała pozytywnie. Naszego szczęścia nie sposób opisać. Dostaliśmy tak wiele rzeczy niezbędnych do[paywall] przeprowadzenia remontu za około trzydzieści tysięcy złotych! – mówi pani Wioletta. – Powiem szczerze, na dokończenie tego domu potrzebowalibyśmy co najmniej kilku lat. A dzięki pomocy Castoramy praca wre i jeszcze na wakacjach wprowadzimy się do naszego wymarzonego lokum. Na razie mieszkamy u mojej mamy – powiedziała uradowana.
– Prace budowlane prowadzi wynajęta przez nas firma. Są już powstawiane nowe okna, drzwi, za moment układane będą płytki. W środku są trzy pokoje, kuchnia, łazienka, piękny, duży strych, który przerobiony został na kolejny pokój – dopowiedział Janusz Katyński, mąż pani Wioletty.
fot.Mariusz Godos
Oprócz płytek, paneli, rur, drzwi, okien, rigipsów, klejów, cementu, itp. materiałów państwo Katyńscy otrzymali również nowoczesny hydrofor i kocioł centralnego ogrzewania.
Oprócz płytek, paneli, rur, drzwi, okien, regipsów, klejów, cementu itp. materiałów państwo Katyńscy otrzymali również nowoczesny hydrofor i kocioł centralnego ogrzewania.
Za jakiś czas być może pomyślą o wykończeniu domu z zewnątrz. Problemem jest kwestia najmu, a nie prawa własności domu. Najważniejsze jednak, że wewnątrz będzie jak z bajki. – To piękny gest Castoramy, bo coś takiego w dzisiejszych czasach nie zdarza się często. Raz jeszcze dziękujemy, bo gdyby nie ich pomoc, nic by z tego nie było – podsumował pan Janusz.
fot.Mariusz Godos
Dom, który przez 10 lat stał pusty, wymagał generalnego remontu i sporych nakładów finansowych.
Dyrektor przemyskiej Castoramy Piotr Warzecha nie krył zadowolenia z faktu, że jako firma mogli pomóc. – Nasza firma od lat pomaga najbardziej potrzebującym. Mamy przeznaczoną pewną pulę pieniędzy na wspieranie społeczności lokalnych w całej Polsce. To taka nasza działalność charytatywna. Dostajemy wiele pism z prośbami o wsparcie i po analizie przeznaczamy konkretne kwoty. Chcieliśmy pomóc i na terenie regionu, na którym działamy. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że właśnie tutaj są spore potrzeby. Władze gminy Żurawica i tamtejszy GOPS wystąpili do nas z prośbą o pomoc dla tej właśnie rodziny. Przesłaliśmy do naszej centrali wszystkie dokumenty i przyszła pozytywna opinia. Przekazaliśmy wiele materiałów, to była – jak do tej pory – najwyższa kwota, jaką przekazaliśmy. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc. W przyszłości, jeśli będą kolejne zapotrzebowania, z całą pewnością nie odmówimy. Bezinteresowna pomoc cieszy najbardziej – zakończył.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.do roboty się nie chce iść ale robić 8 dzieci to jest czas, patologia!PATOLOGIA!
Pokrzepiające. Powodzenia Państwu życzę!!!
Jest więcej takich rodzin i co z tym zrobicie :/
Pewnie ze jest duzo takich rodzin ale wazne ze ktos na tym skorzysta.Od czegos I od kogos trzeba zaczac. Moze za jakis czas znajda sie kolejne osoby ktorzy beda mogli pomoc innym rodzina.
Daleko szukać nie trzeba.https://zrzutka.pl/pomoc-rodzinie-rzeszutkow-w-odbudowie-spalonego-domu
wyremontują a za jakiś czas ktoś im umowy najmu nie przedłuży
Szkoda kasy... Oni to i tak przepija i przepala. Ich dzieci chodzą brudne głodne...
Bardzo piękny gest. Dobro zawsze wraca! Nas na szczęście stać na remont i postanowiliśmy się za to wziąć w przyszłym roku. Ale mam pytanie. Co sądzicie o farbach silikonowych? Konkretnie mamy "na oku" markę Caparol, ponieważ farba ma świetne właściwości, m.in. jest odporna na zabrudzenia.
do roboty się nie chce iść ale robić 8 dzieci to jest czas, patologia!PATOLOGIA!
Szanujmy się nawzajem
Pokrzepiające. Powodzenia Państwu życzę!!!