Po dwóch porażkach z czołowymi zespołami w tej lidze, koszykarze AZS PANS Jarosław wykorzystali atut własnej hali i zapisali na swoim koncie pierwszy komplet punktów. Zasłużenie pokonali rezerwy ekstraklasowego GTK Gliwice. Na brawa zasłużył cały zespół, ale do wygranej poprowadziła trójka „muszkieterów”: Cezary Gumiński – Wiktor Majka – Artur Mikołajko.
Swoje atuty Ślązacy pokazali przez pierwsze 20 minut. Prezentowali się skuteczniej od gospodarzy, którzy za bardzo chcieli. A kiedy za bardzo się chce, nie zawsze wychodzi. I podopiecznym Tomasza Fortuny nie wychodziło. Udane akcje przeplatali nijakimi, przez co byli karani przez rywala. W 3. min wygrywali 7:4 po „trójce” W. Majki, ale potem długo, bo przez kilkadziesiąt minut przewaga należała do Gliwiczan. W 17. min wyglądało to już niebezpiecznie – 28:39. Do szatni oba zespoły zeszły przy prowadzeniu gości 35:41.
Trzecia ćwiartka była zdecydowanie najlepsza w wykonaniu akademików. Złapali odpowiedni rytm, potrafili szybko przechodzić z obrony do ataku, grali bardziej kolektywnie. W 24. min, po akcji 2+1 Łukasza Argasińskiego, doprowadzili do remisu, by kilkanaście sekund później, po dwóch celnych rzutach wolnych W. Majki, przejąć inicjatywę. Było 51:50. Goście jeszcze odpowiedzieli (51:53), ale run 11:0 w kolejnych minutach, sfinalizowany trafieniem zza łuku W. Majki, pozwolił im zyskać pewność siebie. Było 62:53. Trzecią kwartę „trójką” podsumował Łukasz Krawiec (68:58).
W początkowych minutach decydującej ćwiartki ciężar gry wzięło na siebie wspomniane wyżej trio. Artur Mikołajko (z kolejnym w sezonie double-double) w 33. min trafił na 75:61. „Trójka” W. Majki w 38. min podtrzymała dość pewne prowadzenie (87:75). Spotkanie zakończył punktami C. Gumiński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze