Chodnik, jak sama nazwa wskazuje, służy do parkowania aut, a jezdnia jest przeznaczona dla pieszych. Takie obrazki można codziennie zaobserwować na placu Dominikańskim. Może właścicielom aut się wydaje, że piesi to już wymarły gatunek, ale jeszcze trochę ludzi chodzi na piechotę i to z myślą o nich są budowane chodniki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda, że przemyskie służby mundurowe, które są odpowiedzialne za trzymanie kierowców w ryzach, prawie nigdy nie interweniują z własnej inicjatywy. Choćby koło tak zaparkowanych pojazdów przejeżdżał nawet dziesięć razy patrol SM, drogówki czy prewencji z KMP, NIGDY nie zauważą problemu. Pozostaje nękanie ich telefonicznymi i mailowymi zgłoszeniami do czego serdecznie zachęcam wszystkich świadomych swoich praw pieszych.
Można też szyderczo nawoływać: MILICJA! MILICJA! MILICJAAAA!!!
Dokładnie, mam te same spostrzeżenia. Problem jest bardzo duży, bardzo często spotyka się auta tak zaparkowane, ze zajmują cały chodnik, a nieraz obserwuje się patrole SM które przechodzą obok i mają to w poważaniu. To jest jakaś patologia, bo normalnie człowiek za olewanie swoich obowiązków w pracy szybko wylatuje, a panowie ze SM zapominają ze na patrolu mają interweniować jeśli zauważą łamanie przepisów, a nie spacerować sobie dla przyjemności.
Dodam jeszcze że Przemyśl to miasto turystyczne. Mamy mnóstwo zabytków, pomniki, stare kościoły, zabytkowe kamieniczki itd. Mnóstwo osób przyjeżdża żeby pozwiedzać miasto i zamiast komfortowo poruszać się chodnikami musi przeciskać się między wszędzie zaparkowanymi samochodami. Wstyd!
Szkoda, że przemyskie służby mundurowe, które są odpowiedzialne za trzymanie kierowców w ryzach, prawie nigdy nie interweniują z własnej inicjatywy. Choćby koło tak zaparkowanych pojazdów przejeżdżał nawet dziesięć razy patrol SM, drogówki czy prewencji z KMP, NIGDY nie zauważą problemu. Pozostaje nękanie ich telefonicznymi i mailowymi zgłoszeniami do czego serdecznie zachęcam wszystkich świadomych swoich praw pieszych.
Można też szyderczo nawoływać: MILICJA! MILICJA! MILICJAAAA!!!
Dokładnie, mam te same spostrzeżenia. Problem jest bardzo duży, bardzo często spotyka się auta tak zaparkowane, ze zajmują cały chodnik, a nieraz obserwuje się patrole SM które przechodzą obok i mają to w poważaniu. To jest jakaś patologia, bo normalnie człowiek za olewanie swoich obowiązków w pracy szybko wylatuje, a panowie ze SM zapominają ze na patrolu mają interweniować jeśli zauważą łamanie przepisów, a nie spacerować sobie dla przyjemności.