Czwarte zwycięstwo odnieśli piłkarze ręczni SPR Orła Przeworsk, zdecydowanie pokonują beniaminka z Rudy Śląskiej. Gdyby nie odpuścili w końcówce, SPR Grunwald poniósłby bardzo wysoką porażkę, a tak udało się mu zachować twarz.
Inauguracyjna bramka była autorstwa Kacpra Bednarza, ale po 3 minutach to goście wyszli na prowadzenie po trafieniu najskuteczniejszego w ich szeregach Jakuba Mauera. Równą walkę rudzianie byli w stanie prowadzić jeszcze przez 180 sekund. Seria 6:0 przeworszczan ustawiła mecz i rywala. W 11. min wspomnianą passę podsumował K. Bednarz. Było 8:3. Po 20 minutach na 13:6 trafił Marcin Wajda, a najwyżej gospodarze prowadzili w 24. min – 15:7. Wówczas na listę strzelców wpisał się Adam Mroszczyk, który rozegrał znakomite zawody, najlepsze w swojej karierze w pierwszym zespole. Licznik bramek zatrzymał się na 9! Goście minimalnie nadgonili w samej końcówce I połowy. Zeszli do szatni z 6-bramkową stratą.
Przez długie fragmenty II połowy żadnej taryfy ulgowej ze strony SPR Orła nie było. Wszyscy dostali swoją szansę i z niej korzystali. W 37. min Patryk Małecki dał 8-bramkową przewagę (21:13), która po 44 minutach gry wynosiła już 10 trafień. Tym razem do siatki trafił Jakub Curzytek na 29:19. Jeszcze w 51. min nic z tego dorobku nie ubyło. Skrzydłowy A. Mroszczyk zdobył swoją kolejną bramkę. Wynik brzmiał wówczas 32:22. Spotkanie było już rozstrzygnięte i gospodarze nieco spuścili z tonu. Bo przecież nie o rekordy tutaj chodziło, a o pewne zaksięgowanie kompletu punktów. Ostatnie minuty beniaminek wygrał 2:6.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze