Reklama

Pilnuje mu tych szlaków. Józef Rybczyński z Przemyśla w podziękowaniu za życie i działalność św. Jana Pawła II

W sobotę, 14 maja br., na terenie Przystani Wodnej w Przemyślu został odsłonięty i poświęcony Kamień Papieski, upamiętniający wycieczkę kajakową, którą 19 lipca 1958 roku ówczesny biskup Karol Wojtyła odbył z Przemyśla do Leżajska. W nadsańskiej uroczystości udział wzięli m.in. przedstawiciele przemyskiego magistratu oraz 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich. O uroczystą oprawę zadbał zespół „Szarotki” z Klubu Garnizonowego 5 BSP oraz zuszki z 21 Przemyskiej Gromady Zuchowej „Białych Orlików” Hufca ZHP Ziemi Przemyskiej. Ostatnim punktem była wystawa „Wycieczka kajakowa ks. Karola Wojtyły z Przemyśla do Lezajska”, przygotowana na 34 planszach o wymiarach 100 na 70 cm. O chęci upamiętnienia tej wycieczki rozmawiałam z pomysłodawcą i fundatorem.


fot.Archiwum prywatne Józefa Rybczyńskiego
– Dbam, jak mogę, o to, by pamięć o nim trwała, a drogowskazy, które przed nami stawiał, pomagały w drodze do Boga. Ojciec Święty uczył nas umiłowania Ojczyzny, a w trudnych chwilach dodawał otuchy i wsparcia. Za to, że kochał nas wszystkich całym sercem, że uczył kochać Boga i człowieka, za jego świętość, w ten sposób mu dziękuję – mówi pomysłodawca i fundator Kamienia Papieskiego Józef Rybczyński.

Niewątpliwie Karol Wojtyła – późniejszy Ojciec Święty Jan Paweł II – trwale zapisał się w historii nie tylko Polski, ale był też ważną personą na całym świecie. Szanowaną i kochaną. Rozumiem, że był też ważny dla Pana?

Reklama

– Głęboko przeżyłem wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża. Pamiętam, że wówczas u księży salezjanów w Przemyślu odbywał się zjazd absolwentów szkoły organistowskiej. Wśród uczestników był Józef Salus ze Skawiny, który spotkał młodego ksiedza Karola w jego pierwszej parafii w Niegowici, gdzie też organistował. Na nocleg Józef wrócił do nas zapłakany z radości, bo gruchnęła wiadomość, że kardynał Wojtyła został papieżem! Wszyscy płakaliśmy ze szczęścia, a duma rozpierała nasze serca.

Znałem już wtedy przepowiednię Juliusza Słowackiego o Papieżu – Polaku z 1848 roku. „Pośród niesnasek Pan Bóg uderza w ogromny dzwon. Dla słowiańskiego oto papieża otworzył tron”. A także przepowiednię przemyską z 3 maja 1863 roku: „Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego papieża...”. Wiedziałem już, że ten papież „zdrowie przyniesie, rozpali miłość i zbawi świat”.

Reklama

 

Skąd się wzięła u Pana chęć oddania czci św. Janowi Pawłowi II w taki, a nie inny sposób?[paywall]

– Jest taki zwyczaj, że na ziemi polskiej zaznacza się ślady jego wędrówek, wypełniając poniekąd testament: „Pilnujcie mi tych szlaków” (Jan Paweł II, Nowy Targ, 08.06.1979 – przyp.). Upamiętnia się je w różnych prostych formach, zgodnie z zaleceniami fundacji Szlaki Papieskie, przez eksponowanie dębów, buków, kamieni ze skał, po których stąpał.

Upamiętnienie ma być skromne, bo św. Jan Paweł II nie życzył sobie pomników. Ja wybrałem do zaznaczenia śladów kamień z rzeki San, którą ksiadz Karol płynął ze swoją grupą studencką. Dbam, jak mogę, o to, by pamięć o nim trwała, a drogowskazy, które przed nami stawiał, pomagały w drodze do Boga. Ojciec Święty uczył nas umiłowania Ojczyzny, a w trudnych chwilach dodawał otuchy i wsparcia.

Reklama

Za to, że kochał nas wszystkich całym sercem, że uczył kochać Boga i człowieka, za jego świętość, w ten sposób mu dziękuję.

 

Może Pan nieco bardziej przybliżyć całą wyprawę?

– Informacji o niej szukałem wśród miejscowej ludności i w okolicznych parafiach. Grupa kajakowa ksiedza Wojtyły przyjechała do Przemyśla z Krakowa pociągiem 19 lipca 1958 roku. Liczyła 8 studentów – 4 mężczyzn i 4 kobiety. Po mszy w kościele pw. Świętej Trójcy udali się do przystani kajakowej. Pierwszy postój zrobili w Wyszatycach, na plaży naprzeciwko tak zwanego księżego rowu, a biwak z ogniskiem zorganizowali na pastwisku w Walawie. Prowiant uzupełnili u rodziny Zaworskich.

Reklama

Ostatnim przystankiem był Tarnawiec, gdzie przybyli 21 lipca, po przepłynięciu 91,1 km. Następnego dnia od rana odpoczywali nad Sanem. Rozdzielili się przy sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku. Ksiądz Karol pojechał pociągiem do Krakowa, gdzie wzywały go obowiązki, a inni w Bieszczady, gdzie już 23 lipca spotkali się ponownie. Każdy dzień wyprawy zaczynali mszą świętą.

Wieczorami było ognisko, kolacja, śpiewanie piosenek „Mazowsza”, „Śląska”, przeboje lwowskie. Były ciekawe rozmowy, a czasem też spory, które jak szybko się zaczynały, tak szybko kończyły. Uczestnicy wspominają San jako rzekę urokliwą, ale trudną, co też potwierdził Ojciec Święty w rozmowie z kardynałem Dziwiszem.

Reklama

 

Muszę przyznać, że zarówno kamień, jak i flagi, które są przy nim umieszczone, przyciągają wzrok zarówno przechodniów, jak i kierowców. Jaka była historia jego powstania?

– „Mój” kamień to polodowcowy otoczak z czerwonego granitu skandynawskiego o wadze 850 kilogramów, odpowiedniej twardości, zaimpregnowany przed spękaniami. Podarował mi go prezes przedsiębiorstwa Kruszgeo Jerzy Graboś, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. Kamienia „strzegł” kierownik ZEK w Sośnicy Bolesław Zięba, by nikt nie uprzedził mnie w jego posiadaniu. Przywiozłem go 14 października 2020 roku na swoją parcelę, bo nie miałem wówczas pozwolenia na umieszczenie go na Przystani Wodnej.

Reklama

Swego czasu jeden z urzędników wydziału budownictwa mówił, że kaktus mu na dłoni wyrośnie, jeśli otrzymam pozwolenie. Mógł się zdziwić.

Pozwolenie od wojewódzkiego konserwatora zbytków uzyskałem 20 września 2021, mając wcześniejsze zapewnienie, że ta zgoda faktycznie będzie. Z przemyskiego magistratu 30 września otrzymałem zaświadczenie o braku podstaw do wniesienia sprzeciwu. W końcu, po długich staraniach, 13 maja 2021 roku mogłem wreszcie przystąpić do wykonania projektu w celu uzyskania reszty niezbędnych dokumentów.

Reklama

Dość szybko pozyskałem wykonawcę robót. Została nim firma „Sylbud” z Przemyśla. Rozpoczęto je 2 listopada 2021. Firma wykonała pracę „po kosztach”, podatek odprowadziłem sam.

Tabliczkę miałem wcześniej, a grawer w gratisie wykonał Ryszard Torba. Znalazła się nawet na niej informacja o fundatorze, by rozwiać wątpliwości, czy przypadkiem nie zaangażowano pieniędzy publicznych, bo jeszcze w kwietniu 2015 samorządowy obawiali się kosztów jego wykonania, zasłaniając się potrzebą zachowania charakteru zabytkowego otoczenia. Drażniła ich duża liczba pomników papieskich w Przemyślu.

Reklama

Kamień przekazałem miastu symbolicznie, umową darowizny, w dniu poświęcenia.

 

Oprócz Kamienia Papieskiego ma Pan „na koncie” również wiele wystaw o tematyce papieskiej.

– Miałem ciągoty kolekcjonerskie od dawna. Teraz poświęciłem całą uwagę na zbieranie wszystkiego, co dotyczyło naszego papieża. Zdjęcia, kartki pocztowe, filatelistyka, medale, karty wstępu na spotkania... Posiadam też pokaźny zbiór zdjęć z moich podróży śladami ks. Wojtyły. Mam za sobą wiele wystaw papieskich w różnych miejscach na Podkarpaciu ­– od Gorlic po Leżajsk, takich jak: „Pomniki Ojca Świętego w Metropolii Przemyskiej”, „Podróże duszpasterskie i apostolskie do miejsc w dawnej diecezji przemyskiej”, czy też „Podróże pielgrzymów z Podkarpacia do Watykanu”.

Reklama

Na uroczystość poświęcenia Kamienia Papieskiego na Przystani Wodnej wystawiłem 34 plansze umocowane do ram ogrodzenia. Teraz przygotowuję do wystawy plansze „Bieszczadzkimi i beskidzkimi śladami Karola Wojtyły”.


fot.Monika Rusinek
– Zadanie swoje wypełniłem. Wprawdzie z dużym opóźnieniem, ale Kamień Papieski stoi w miejscu najbardziej odpowiednim i będzie pobudzać wyobraźnię przechodniów, rozsławi Przemyśl. Prawdę mówiąc, wycieczka kajakowa Sanem jest bardzo mało znana. Ponadto niewielki zakątek naszego miasta będzie przedłużeniem trasy spacerowej i nie trzeba będzie się go wstydzić – mówi pomysłodawca i fundator Kamienia Papieskiego Józef Rybczyński.

Reklama


fot.Monika Rusinek
– Ten najważniejszy kamień symbolizuje księdza Karola Wojtyłę. Cztery mniejsze, białe, symbolizują dziewczęta, a 4 czerwone – chłopców, którzy towarzyszyli mu w wyprawie. Mogą też być odczytane jako barwy narodowe, ale przede wszystkim spełniają rolę konstrukcyjną – podkreśla pan Józef.

Pomysłodawca i fundator Kamienia Papieskiego za naszym pośrednictwem dziękuje wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli go w dążeniu do obranego celu, a szczególnie: prezydentowi miasta Przemyśla Wojciechowi Bakunowi za wyrażenie zgody na lokalizację oraz za wydruk i rozesłanie zaproszeń, prezesowi PGM Zbigniewowi Czekierdzie za uporządkowanie terenu i ułożenie nawierzchni, znajomym, Annie Hayder za pomoc w poszukiwaniu kamienia i graweru, Stanisławowi Szarzyńskiemu za wsparcie duchowe i wykonanie zdjęć całej uroczystości, Romanowi Szałajko, Izydorowi Miarze, Krzysztofowi Trojnarowi, Marianowi Pawlikowi, Jerzemu Tkaczykowi, Mieczysławowi Nyczkowi, Urszuli Dobrzańskiej, swojemu  zięciowi Piotrowi Tkaczowi, wnukom Oli i Jakubowi za pomoc w elektronicznym sporządzaniu dokumentów (a było ich niemało) oraz żonie Teresie za wyrozumiałość i cierpliwość.

 
W nawiązaniu do artykułu: „Pilnuje szlaków, także kajakowych św. Jana Pawła II” w nr 22 (2818) Życia Podkarpackiego z dnia 01.06.2022, składam podziękowania: ks. proboszczowi Arkadiuszowi Jasiewiczowi za zorganizowanie uroczystości kościelnych i piękną homilię, ks. biskupowi Krzysztofowi Chudzio za celebrację nabożeństwa, ks. prałatowi Stanisławowi Czenczkowi za poświęcenie tablicy, Krucjacie Życia Człowieka za udział i wystawienie pocztu sztandarowego, zespołowi „Szarotki” z 5BSP za odśpiewanie pieśni papieskich, a p. Dowódcy za zorganizowanie uroczystości, gromadzie zuchowej „Białych Orlików”. Państwu L. i St. Zazulom za złożone kwiaty przy Kamieniu i za szczególne podziękowania dla fundatora, prezesowi firmy „Kruszgeo” p. Jerzemu Grabosiowi za darowany kamień, p. Ryszardowi Torbie za grawerkę na kamieniu, p. Dariuszowi Kiernozkowi za wykonane prace budowlane, delegacji gminy Kuryłówka za udział i przekazane listy gratulacyjne, zięciowi Grzegorzowi Urbańskiemu za wysiłek przy montażu 38. plansz wystawowych tuż przed rozpoczęciem uroczystości.

Fundator: Józef Rybczyński 


MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama