Gminny Ośrodek Wypoczynku i Rekreacji w Radawie był areną zmagań w… tenisa stołowego pod hasłem ,,Ping-Pong na trawie w Radawie”. Stawką turnieju był puchar starosty jarosławskiego Kamila Dziukiewicza, a patronat honorowy nad przedsięwzięciem objął wicemarszałek województwa podkarpackiego, przemyślanin, Piotr Pilch.
Wydarzenie organizowane zostało przez Amatorski Klub Tenisa Stołowego „Amator” w Jarosławiu przy współudziale władz gminy Wiązownica. Nad wszystkim czuwał niezastąpiony założyciel, ale i czynny zawodnik, AKTS „Amator” Marek Gudzelak.
W imprezie wzięło udział wielu miłośników tenisa stołowego, grających na amatorskim poziomie. Przybyli całymi rodzinami i wspólnie – rodzice z swoimi pociechami czy też dziadkowie z wnukami – spędzili aktywnie kilka godzin przy tenisowym stole.
– Takie spędzanie wspólnych godzin umacnia więzi na linii rodzic dziecko, co przy dzisiejszym braku czasu dla dzieci, jest bardzo ważne. Wszyscy po wysiłku mogli posilić się kiełbasą z grilla i… chętnie z tego korzystali
Reklama
– powiedział M. Gudzelak.
W zawodach uczestniczyły 32 osoby. Po rozegraniu wszystkich spotkań kolejność była następująca: 1. Jarosław Pysiak (Makowisko), 2. Janusz Denjak (Jarosław), 3. Paweł Sebastianka (Tuczempy), 4. Miłosz Kopeć (Pogwizdów), 5. Andrzej Matyja (Gniewczyna), 6. Justyna Chrzanowska (Święte), 7. Renata Mazurek (Majdan Sieniawski), 8. Joanna Pajączek (Cieszacin Wielki), 9. Daniel Pajączek (Cieszacin Wielki), 10. Serghij Snitko (Orły). Zawodnicy z miejsc 1. – 3. otrzymali puchary, a wszyscy uczestnicy upominki ufundowane przez władze województwa podkarpackiego, wicemarszałka P. Pilcha, starostę jarosławskiego K. Dziukiewicza, gminę Wiązownica oraz firmę Oxynet Jarosław.
Najlepszą zawodniczką turnieju została Justyna Chrzanowska, najstarszym zawodnikiem był Andrzej Matyja, a najmłodszym zaledwie 8-letni Jakub Pajączek. Sędzią turnieju był Mieczysław Krakowiak, a znakomitą fotorelację z imprezy sporządziła Agnieszka Kulka.
– Dziękuję we własnym i klubu imieniu wszystkim darczyńcom, bez których nie byłoby możliwe przeprowadzenie tego przedsięwzięcia. O ocenę organizacji eventu się nie pokuszę, bo nie mnie oceniać, ale po uśmiechach na twarzach uczestników wnioskuję, że nie było najgorsza
Reklama
– podsumował M. Gudzelak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze