Reklama

PKP odpowiada: za wcześnie na podjęcie decyzji w sprawie byłej parowozowni

Przed sądem wciąż toczy się postępowanie w sprawie pożaru byłej parowozowni przy ulicy Mariackiej w Przemyślu. Kiedy się skończy, PKP SA podejmie decyzję, co dalej z tą nieruchomością.

W poprzednim numerze obszernie opisaliśmy sytuację, jaka panuje na terenie byłej parowozowni przy ul. Mariackiej w Przemyślu, gdzie niemal 5 lat temu doszło do ogromnego pożaru. W jego wyniku spaleniu uległ niemal cały budynek. Teren w całości należy do PKP SA. To ta spółka ma obowiązek zabezpieczenie terenu m.in. przed nieprzewidzianymi gośćmi. Takimi są np. dzieci, dla których przejście bez bardzo marne „zabezpieczenia”, nie stanowi żadnego problemu[paywall]. A że czasami „bawią się” tam, poinformowali nas czytelnicy. Zabawa jest jednak bardzo ryzykowna, bo w każdej chwili jakaś część bądź element w którymś ze spalonych lub nadpalonych pomieszczeń może runąć.

W wspomnianym materiale przedstawiliśmy optykę większości z zainteresowanych stron, m.in. Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu czy Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie.

Czekaliśmy na odpowiedź właściciela i nadzorcy terenu, czyli PKP SA. Do chwili publikacji materiału, na takową się nie doczekaliśmy. Ale w końcu ją otrzymaliśmy i – jak zapewniliśmy w poprzednim numerze – prezentujemy ją.

Reklama

Drogą mailową skierowaliśmy kilka pytań. Przede wszystko co i kiedy zamierzają zrobić z tą ruiną oraz – jeśli nie zdobędą konserwatorskiej zgody na np. rozbiórkę, jak planują zagospodarować obiekt i teren w bezpośrednim sąsiedztwie? Czy też ruina pozostanie takową jeszcze przez kilka lat, dopóki nie rozpadnie się sama...

Odpowiedziała główny specjalista Wydział Komunikacji Biura Komunikacji Polskich Kolei Państwowych SA Aleksandra Rudzińska-Rdzanek.

„Obecnie przed Sądem Rejonowym w Przemyślu toczy się postępowanie w sprawie, która związana jest z pożarem w byłej parowozowni. PKP S.A. jest pokrzywdzonym w sprawie i działa jako strona w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Obiekt parowozowni wraz z halą wachlarzową przy ulicy Mariackiej został włączony do wojewódzkiej ewidencji zabytków. W wyniku pożaru obiekt uległ znacznemu zniszczeniu. Na ten moment, ze względu na prowadzone postępowanie sądowe, jest jeszcze za wcześnie na podjęcie decyzji dotyczącej planów wobec tej nieruchomości” – tak brzmi wyjaśnienie ze strony właściciela obiektu i terenu wokół.

Reklama

Oby doszło do tego jak najszybciej, szybciej od ewentualnych konsekwencji wciąż panującego tam zagrożenia utraty zdrowia.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama