Sytuacja w PKS Przemyśl jest bardzo zła. Firmie brakuje kierowców, a pracownicy nie dość, że zarabiają mało, to dostają pensje z 3-miesięcznym opóźnieniem. Sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy. – Nigdy tak źle nie było – słyszymy od jednego z pracowników.
Kłopoty PKS-u trwają nie od dziś. Firma mocno odczuła pojawienie się „prywaciarzy”, czyli nowych przewoźników, którzy zaczęli świadczyć usługi małymi autobusami.
Przemyski PKS zatrudnia obecnie 97 osób. Zarobki są bardzo słabe, średnia wynosi 2 519 zł brutto. Kierowca otrzymuje minimalne wynagrodzenie plus dodatek za godziny nadliczbowe. Według naszych rozmówców razem daje to ok. [paywall]1700 zł na rękę. Pozostałe grupy zawodowe są w podobnej sytuacji.
Stare powiedzenie mówi: „Jak się nie rozwijasz, to się cofniesz”. PKS na wstecznym biegu jest od kilku lat. Gołym okiem widać, że nikt nie ma skutecznego pomysłu nie tylko na rozwój, ale i na zapobieżenie degradacji.
Ciągle ograniczana jest liczba kursów. Brakuje też kierowców. Jak nam podał Ryszard Bednarski, przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców, na umowę o pracę zatrudnionych jest w tym dziale 46 osób. Większość zbliża się do emerytury, zaledwie kilku jest młodych. Żeby jakoś łatać grafik, 6 emerytów pracuje na umowę-zlecenie. Sytuację obrazują liczby: kiedyś kierowców było 300, a jeszcze 3 lata temu – 140.
– Gdy byłem na urlopie, zostałem ściągnięty do pracy, bo nie ma komu jeździć. Młodsi zwalniają się, bo nie dość, że zarobki są niskie, to jeszcze wypłacane z opóźnieniem. Gdyby nie emeryci, nie byłoby komu jeździć – mówi.
Problemy z wypłatą wynagrodzeń są coraz mocniej odczuwalne, bo trwają od kilku lat. 1,5 roku temu 3-miesięczne opóźnienie stało się regułą. – Niestety jest to prawdą – przyznaje Ryszard Bednarski. – Żyjemy tylko z utargu, ale konkurencja jest duża. Na większości tras jeżdżą busy, które spalają o połowę mniej paliwa. To, co utargujemy, w większości idzie na paliwo i inne opłaty. Sprzęt mamy stary, części są drogie. Pracuję tu 43 lata i nigdy tak źle nie było – mówi.
Aby spłacić część długów, firma sprzedała stację paliw przy ul. Lwowskiej. To posunięcie zaskakujące, przed kilkoma laty ówczesny prezes twierdził, że stacja przynosi większe zyski niż działalność transportowa. Taką decyzję podjęli jednak udziałowcy spółki.
– Trochę pospłacali, ale to wszystko kropla w morzu. W tej chwili dług prawdopodobnie przekracza już wartość firmy – mówi Ryszard Bednarski.
Leszek Grendus, przewodniczący NSZZ „Solidarność”: – Pieniądze ze sprzedaży miały pójść w części na wypłaty, a w części na zakup małych autobusów. Niestety stacja została sprzedana za dość małe pieniądze. Pracownicy mieli uregulowane wynagrodzenia na bieżąco, ale po upływie kilkunastu miesięcy zaległości znowu wzrosły do trzech miesięcy – mówi.
Szef „Solidarności” krytycznie ocenia działalność prezesa. – Nie radzi sobie. Skasował kilka kursów, które były rentowne. W zimie, kiedy do Warszawy jeździło po kilka osób, nie zgodził się na zawieszenie linii, a teraz w sezonie chciał ją zlikwidować. Dla mnie jest to działanie na szkodę spółki. Jest to dziwne, bo wybraliśmy go ze swojego grona. Teraz widzimy, że on tego nie pociągnie – mówi. Uważa, że podobnego zdania jest większość załogi.
On sam wypowiedział umowę z winy pracodawcy. – Nie tylko nie dostawałem wynagrodzenia, ale nie liczył się ze mną jako przewodniczącym związku zawodowego i członkiem rady nadzorczej. O wielu rzeczach dowiadywałem się od innych ludzi – tłumaczy powody swojej decyzji.
Zauważa, że proporcje w strukturze zatrudnienia są niewłaściwe. Na ok. 100 pracowników, zaledwie połowa to kierowcy. Pozostałe osoby pracują jako mechanicy i w administracji.
– Muszę wspomnieć, że od założenia spółki w 2001 roku do 2015 roku PKS prosperował bardzo dobrze i rozwijał swoją działalność, pomnażając majątek i zyski. Udziałowcy nie upominali się o dywidendę na rzecz rozwijania spółki i wykupywali od Skarbu Państwa udziały – mówi L. Grendus.
PKS Przemyśl jest spółką pracowniczą z udziałem Skarbu Państwa. Mówiąc prościej: pracownicy są współwłaścicielami firmy. To powoduje, że nie rozpoczynają protestu, bo musieliby protestować przeciw samym sobie. – Nic nam to nie da. Jak staniemy, zaszkodzimy tylko sobie – zauważa R. Bednarski.
Prezes PKS Przemyśl Dariusz Bukojemski tłumaczy, że od lat 90. rynek przewozów pasażerskich jest bardzo trudny. Z jednej strony spada liczba pasażerów, z drugiej – rośnie konkurencja pomiędzy przewoźnikami oraz ceny paliw. – Od początku nie było wspólnej koncepcji, co zrobić z przedsiębiorstwami komunikacji samochodowej. Przekształcono je, lekceważąc doświadczenie z funkcjonowania przewozów pasażerskich w krajach rozwiniętych. W konsekwencji cała branża została rozproszona, gdy w przewozach pasażerskich sprawdzają się duże podmioty – uważa D. Bukojemski.
Prezes nie ukrywa, że sytuacja jest trudna i firma ma zaległości wobec zatrudnionych. – Dotyczy to wszystkich pracowników, w tym prezesa – mówi.
Oprócz pracowników zaległości dotyczą dostawcy paliw. – Sytuacja nie uległa pogorszeniu od czerwca 2016 roku. Zaległości wobec dostawcy paliw od tego czasu spadły o 34,5 procent – zaznacza.
D. Bukojemski twierdzi, że sprzedaż „zbędnego majątku i wygaszanie nierentownych kursów jest elementem prowadzonej restrukturyzacji”. – Tylko skuteczne działania restrukturyzacyjne zapewnią dalsze funkcjonowanie PKS w Przemyślu. Sprowadzają się one do zmniejszenia zatrudnienia poprzez upraszczanie struktury organizacyjnej, likwidacji lub ograniczenia nierentownych kursów, zbywania zbędnych nieruchomości, zwiększenia współpracy z lokalnymi samorządami oraz maksymalnego wykorzystania posiadanego potencjału – wylicza prezes.
PKS Przemyśl zamierza uzupełnić swój tabor busami, które obsługiwałyby kursy w godzinach przedpołudniowych, kiedy jeździ mniej pasażerów. – Zarząd poszukuje korzystnych ofert. Możemy kupić busy w niezbyt wysokiej cenie, których stan techniczny pozwalałby na prowadzenie komunikacji bez większych nakładów finansowych na naprawy i remonty – zapowiada prezes spółki Dariusz Bukojemski.
– W pierwszej kolejności nasze działania ukierunkowane są jednak na likwidację istniejącego opóźnienia w zapłacie należnego wynagrodzenia pracownikom. Bardzo doceniam wysiłek i koszty z tym związane, jakie ponoszą nasi pracownicy – podkreśla D. Bukojemski.
Sprawa jest na tyle poważna, że Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła naruszenie praw pracowniczych (dotyczących niewypłacania w ustalonym terminie wynagrodzenia) i skierowała do Sądu Rejonowego w Przemyślu wniosek o ukaranie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Efekt Dojnej zmiany. Nominaci partyjni w radzie nadzorczej z pewnością na czas otrzymywali gratyfikacje z tego tytułu, nieprawdaż?
To jest sztuczny szum wokół PKS.Sepy ju,,,,,,,,,z zwietszyli nowy darmowy interes i teraz zrobia wszystko,żeby ich dobić
A może by tak przyjrzeć się jak zarząd wódkę pije z właścicielami prywatnych busów i od razu poddają wszystkie przetargi na rentowne kursy. Nawet po zmianach w zarządzie nic się nie zmieniło. A sprzedana stacja paliw na lwowskiej? Komu innemu się opłaca?
Te stare pasztety w biurze zwolnic bo to one tez szkodzą i Ciesle wywalic bo za duzo sobie wyobraza donosiciel jeden.Tam jest za duzo ludzi do rządzenia
Kolejny z sukcesów PISoBOLSZEWI w wstawaniu z kolan.
Nie tylko busy. Z uwagi na ukraińców duzi przewoźnicy autokarowi coraz chętniej wjeżdżają do Przemyśla. Jeździ już NEOBUS do Krakowa, Warszawy, Wrocławia, Łodzi. A od września rozpoczyna gigant FLIXBUS, którym np. do Krakowa można dojechać już za 99groszy w promocji, a cena regularna to 20zł.
innym sie opłaca, masz racje busy daja rade, Sacja paliw podobno za grosze poszła. Nie dzie sie to jest Przemyśl.
szkoda twoich wypocin, przesle ci fote jak wygladał PKS za czasów Twoich wujków.
Często bywam na Słowacji w górach Niżne i Wysokie Tatry,Fatra itp i tam do każdej nawet najmniejszej "dziury" dojeżdża komunikacja miejska z danego okręgu administracyjnego, punktualnie -rozkłady dostępne w sieci !Z Przemyśla natomiast nie ma prawie żadnego połączenia z Sanokiem ,Soliną i Bieszczadami ?! Czarna dziura komunikacyjna i turystyczna wtopa dekady .Gdzie jest samorząd ,prezydent gdzie to "eldorado" turystyczne głoszone przez blisko 50 lat !?Kierunek północ i wschód - ucieczka lub "tania" siła robocza.
U nas dopłaca się do komunikacji, ale ona istnieje tylko w godzinach szczytu wtedy, gdy można zapełnić autobus pasażerami. Istotą dopłat przez państwo do komunikacji jest natomiast to żeby autobusy, busy jeździły także wtedy, gdy jest mniejsza liczba pasażerów. Niestety tak się nie dzieje i można powiedzieć, że komunikacja publiczna nie istnieje. Wszyscy jako społeczeństwo ponosimy koszty owych dopłat dla przewoźników, którzy nie oferują w zamian prawie nic. Kurs w godzinach szczytu komunikacyjnego przy pełnym stanie pasażerów i tak się opłaca. Pytanie po co dopłacamy do takiej komunikacji i czy nie nosi taki stan rzeczy znamion oszustwa?
U nas dopłaca się do komunikacji, ale ona istnieje tylko w godzinach szczytu wtedy, gdy można zapełnić autobus pasażerami. Istotą dopłat przez państwo do komunikacji jest natomiast to żeby autobusy, busy jeździły także wtedy, gdy jest mniejsza liczba pasażerów. Niestety tak się nie dzieje i można powiedzieć, że komunikacja publiczna nie istnieje. Wszyscy jako społeczeństwo ponosimy koszty owych dopłat dla przewoźników, którzy nie oferują w zamian prawie nic. Kurs w godzinach szczytu komunikacyjnego przy pełnym stanie pasażerów i tak się opłaca. Pytanie po co dopłacamy do takiej komunikacji i czy nie nosi taki stan rzeczy znamion oszustwa?Do PKS- su nikt nic nie dopłaca. Państwo zwraca zniżki zastosowane przy sprzedaży biletów np. za zniżkowe bilety dla dzieci,emerytów itp.
PKS zlikwidował bardzo rentowne kursy. Za to bez mrugnięcia zostawił może nie że niepotrzebne, ale niezbyt oblegane.PKS wysyła na kurs, o którym wiadomo, że jest niska frekwencja, paliwożerne ,,kobyły" zamiast busów. PKSem od lat rządzą osoby, które ewidentnie się do tego nie nadają.Ziarnko do ziarnka...
A to nie przypadkiem spolka pracownicza?Oni się sami soba rządzą.Jakie kadry takie zarzadzanieI nie zwalisz tu juz na żadnego złego prywaciarza-właściciela.
Jeszcze Skarb Państwa ma 1/5 udziałów, ale czy ktokolwiek w W-wie wie gdzie leży Przemyśl ? Czekają tylko na kasę, którą mają zagwarantowaną w umowie. Tzw restrukturyzacja !!! Śmiechu warte... A pracownicy są udziałowcami, ale nie rządzą tylko pracują, a zarząd rządzi i on odpowiada za wyniki... kiedyś mu zaufali...
Niech padnie skończy się wożenie za darmo prezesów i dyrektorów , rodziny i znajomych oraz traktowanie pasażerów przez kierowców jak niepotrzebnych intruzów PRL już dawno się skończył a oni się zatrzymali w tej epoce
Niestety PKS likwiduje kursy, to pasażerowie przechodzą na busy bo przecież jakoś muszą dojechać do pracy. PKS ma kilka kursów dziennie a busy jeżdżą od rana do wieczora. Nie pomagają pisma pasażerów o przywrócenie kursu. Maja gdzieś pasażerów ! Niech zlikwidują całkiem ten PKS jeśli im się ni opłaca. Będą jeździć prywaciarze bo im się opłaca.
"Zatrzymali się w epoce, czyli PRL-u" jak napisałaś , to odnośnik właściwy ale dla sądownictwa , ale nie dla PKS-u
Tam gdzie będzie jeździł sam prywaciarz ceny biletów będą wysokie i na to nie ma nikt już wpływu. Aga będzie płakać i płać. Nie ma zmiłuj się. Kierowcy u prywaciarza mają zwykle najniższą krajową. Kto na tym zyska? Biedny właściciel firmy.
Ala coś ci w główce napierd...a. W PKS-ie jest 1 prezes. Słownie jeden. Nie ma dyrektorów. Jesteś normalnym intruzem PRL-u.
W PKS nie ma dyrektorów są kierownicy
Chińskie porzekadło mówi ponoć ze ,,Kop studnie poki niechce Ci sie pić"...W bazie na ul.Dworskiego przespano lepsze czasy licząc chyba na wieczną ,,manne z nieba" i nie modernizowano ani nie rozwijano firmy i nie myślano tym samym wogóle o przyszłości - na to wygląda... Decydenci PKS zapomnieli że PRL sie skończył i że o klijenta trzeba zabiegać a z konkurencją trzeba walczyć...Prywaciarze nie ,,siedzieli bezczynnie na dupie" i,, nie zasypywali gruszek w popiele" czekając az kto inny bedzie woził ludzi i tworzył nowe trasy i kursy zgodnie z zapotrzebowaniem - opanowujac tym samym rynek przewozów pasażerskich w regionie.Konkurencja nie śpi w żadnej branży tylko INWESTUJE np. w lepszy (ekonomiczniejszy) tabor no i liczy skrupulatnie pieniądze PLANUJĄC PRZYSZŁOSC a nawet ją przewidując...W przemyskim PKS tego niewątpliwie nie robiono tylko zjadano powoli własny ogon (sprzedaz stacji paliw na Lwowskiej) W tej szacownej starej firmie nikt chyba nie słyszał o ,,marketingu" czy kontrolingu ekonomicznym... To nielogiczne...o ile nie jest prawdą że decydenci PKSu nie piją wódeczki z owymi włascicielami prywatnych busów jak to pisze w komentarzu Xxx....To by wtedy wszystko wyjasniało niestety...Przeciez w takim ,,węzłowym" dla komunkacji miescie jak Przemyśl leżącym na głównym( w tej częsci kraju) międzynarodowym szlaku komunikacyjno-turystycznym- taka firma jak PKS powinna ,,zbijać kokosy" a tak jednak na to wygląda że dni tej firmy z takimi tradycjami wydaja sie ,,policzone" za co ktoś z PKSu powinien beknąc przed sądem za działanie na niekorzyść spólki...Cóż - oto Przemyśl - miasto zaprzepaszczonych szans i zmarnowanych mozliwości spowodowanych indolencją i nieodpowiedzialnościa ludzi (i klik) ktorzy swe kariery zaczynali w czasach PRLu...
A very crucial time for the employees of this National Business Inspectorate. Hope the situation will be under control and get support from the industry.Alyssa, Get high grades in Graduation by taking assignment. Writers at the best price.
Very crucial time for the employee of this PKS Przemyśl due to lacks of drivers and facing critical financial crises these days according to The National Labour Inspectorate. Hope the situation will be under control soon and get support from the industry.Alyssa, Get high grades in Graduation by taking assignment writing help from the Secure Assignment Writers at best price.
Since the 65 years, Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej Spółka z oo in Przemyśl has been providing best transport services and counted as one of the top company in transport services market, it is hard to accept that company is facing financial crises due to shortage of drivers. But wish that company get recover from this situation and come back with bang in industry. Lauren, Career consultant and CV helper at CV Folks which is the world of help with CV and Cover Letter writing services providing consultancy.
Thank you for sharing this useful material. The information you have mentioned here will be useful. I would like to share with you all one useful source https://writessay.org/write-my-grant-proposal.php which might be interesting for you as well.
Efekt Dojnej zmiany. Nominaci partyjni w radzie nadzorczej z pewnością na czas otrzymywali gratyfikacje z tego tytułu, nieprawdaż?
To jest sztuczny szum wokół PKS.Sepy ju,,,,,,,,,z zwietszyli nowy darmowy interes i teraz zrobia wszystko,żeby ich dobić
A może by tak przyjrzeć się jak zarząd wódkę pije z właścicielami prywatnych busów i od razu poddają wszystkie przetargi na rentowne kursy. Nawet po zmianach w zarządzie nic się nie zmieniło. A sprzedana stacja paliw na lwowskiej? Komu innemu się opłaca?