Reklama

Pleban, sól i cholera

07/08/2021 15:15

Dziś podejrzewa się, że rozprzestrzenianie koronawirusa spowodować mogły nietoperze, węże, szczury, a także laboratoria, gdzie ta zaraza miała być sztucznie stworzona. W XIX wieku takim „koronawirusem” była cholera – prawdziwy postrach Europy. Szczególnie mordercze żniwo zebrała ona na ziemiach polskich. Szukano wtedy przyczyny jej powstawania. Pewien wikary na własną ręką prowadził obserwacje w tym zakresie i pouczał wiernych, jak mają się chronić przed tym pomorem, a jednocześnie podtrzymywał ich na duchu.

Przy końcu XIX wieku cholera zastała młodego wikarego Franciszka Żabę, kiedy swą posługę pełnił w Dubiecku. Wtedy to spowiadał chorych po kilkanaście osób z rana, po południu i w nocy. Po kilka trupów chował każdego dnia. W jakimś czasie został samodzielnym plebanem w Grochowcach – małej podprzemyskiej wiosce. Aby mu nieliczni parafianie nie wymarli, zawiadomił, kogo należało. Przyjechał lekarz, zobaczył chorych, zostawił paczkę lekarstw i nauczył Franciszka, jak to wszystko ma stosować, a potem odjechał (Kuryer Przemyski 1897, nr 8).

Reklama

Terapia

Kiedy chory zaniemógł na cholerę, dostawał rznięcia w brzuchu, wymiotów i mocnego rozwolnienia, Pleban dawał mu przypisane leki. Leczony, owszem, przestał wymiotować, ale brzuch mu zaczął twardnieć i po kilku godzinach umierał. Widząc, że lekarstwo nie pomaga, kazał cierpiącym nieustannie [paywall]ogrzewać brzuch kaszą. Po kilku godzinach zdrowie się nieco polepszało, ale nie na długo. Choroba w dalszym ciągu zbierała śmiertelne żniwo wśród mieszkańców wsi, a także w innych miejscowościach. Żaba wpadł wtedy na pomysł, by chorego rozbierać do naga i owijać go mokrą, a zarazem gorącą płachtą. Gdy stawała się ona już letnia – zmieniano na cieplejszą. W ten sposób dolegliwości jakoś ustawały, lecz także nie na długo.

Oziębienie żołądka i cieplik

Po tych wszystkich doświadczeniach wielebny doszedł do wniosku, że ta cała cholera musi powstawać na skutek oziębienia żołądka, ponieważ brakowało w nim cieplika. Jego brak miał powodować wymioty u chorego, które zawierały niestrawiony pokarm, a na dodatek cierpiał ogromny ból. Nie mógł tylko pojąć, dlaczego właśnie w czasie upałów przychodzi to oziębienie, a nad to, dlaczego w lecie nie czepia się ta cholera koni, krów ani świń.

Reklama

Sól kuchenna

Proboszcz obserwował też sposób odżywiania się mieszkańców wsi różnych stanów, tj. pożywienie i napoje. I wtedy doszedł do wspólnego mianownika, że wszyscy ludzie, tj. biedni i bogaci używają sól kuchenną do różnych potraw, w tym do śledzi, ogórków, różnego mięsiwa itp. Gdyby jej nie podawano – tak rozumował – to by mięso zgniło. Skoro takie konserwujące działanie ma używana przez ludzi sól do niemal wszystkich produktów żywnościowych, to tak samo mogło się dziać w żołądku chorego na cholerę, gdzie to dochodziło do wstrzymywała trawienia przez sól i chorobliwego fermentowania pokarmów, a tym samym do oziębienia żołądka – stąd te cholerne wymioty i biegunki oraz skurcze kiszek.

Zalecenia wobec wiernych

Swoje twierdzenia popierał także innymi przykładami. Otóż nieraz widział pleban na wsi, jak wrony, gawrony i długoletnie kruki dziobały jakieś mięso zdechłego kota lub psa. Ptaki w ogóle nie chorowały, ponieważ – tak wnioskował – mięso nie było solone. Zauważył również, że na cholerę umierają ludzie zwykle najbiedniejsi, którzy w swych chatach najczęściej posiadali do jedzenia sól, czosnek, cebulę, zboże, kapustę i kartofle. Dlatego biedakom zalecał pić czerwone wino (miało zobojętniać sól), a przede wszystkim jeść cukier, który miał wytwarzać cieplik i przyśpieszać prawidłowe trawienie w żołądku.

Reklama

Dalsze obserwacje

Pewnego chłodnego czerwcowego dnia Żaba wybrał się w pole na spacer. Zauważył tam, że przy raptownym oziębieniu na listkach dojrzewającej już pszenicy pojawiły się rdzawe plamki. To zjawisko tłumaczył „naukowo” obniżoną temperaturą soków mineralnych w zbożu. Te spostrzeżenia porównał do cholery, kiedy to u chorych, z braku cieplika, występowało oziębienie żołądka i krwi, co utrudniało trawienie spożytych pokarmów.

Szynka i zdechłe ryby

Była to Wielkanoc – niedziela. Po nabożeństwie przyszli do plebana goście. Jedli gotowaną szynkę – wcześniej moczoną w zaprawie z solą. Kiedy goście wyszli, a resztki szynki Franciszek pokrajał drobniutko i wyrzucił je do swej niewielkiej sadzawki dla ryb. I poszedł do kościoła. Po mszy św. zobaczył mnóstwo wron koło stawika. Podszedł bliżej i zobaczył tam… pływające zdechłe ryby. Wyciągnął kilka, rozkroił brzuchy – wszystkie ryby miały niemal czarne oskrzela i ikrę o brudnej żółci. Duchowny wywnioskował, że saletra, a szczególnie sól w szynce spowodowały oziębienie żołądka oraz i tak już zimną krew ryb do tego już stopnia, że straciły życie. Proboszcz wygłaszał po nabożeństwie swoje odkrycia „naukowe” wśród wystraszonych mieszkańców, by nie używali soli kuchennej, która powodowała powstawanie nie tylko cholery, ale również dżumy i czarnej ospy.

Reklama

W Przemyślu

Gazeta Przemyska 15 lutego 1891 roku pisała na temat cholery: „Dzielnica zadżumionych. Przedmieście Garbarze, a szczególniej część takowego położenia pomiędzy Sanem i ulicą Czarneckiego, która przerzyna ul. Kopernika tak jest zaniedbana (…), że w całej okolicy nie ma ani jednego kanału, mieszkańcy przeto wylewają pomyje i nieczystości na ulicę, która jest zarazem kloaką i śmietnikiem”. Ten sam tygodnik 30 sierpnia zanotował: „Jak wyglądają uliczki i place w żydowskiej dzielnicy! Ścieki. Rożnymi odpadami organicznymi i kałem zanieczyszczone wydają fetory; nieczystości kloaczne wylewają u nas żydkowie na ulicę; śmiecie wyrzucane z pomieszczeń leżą nieraz przez 48 godzin w kupach, których nikt nie sprząta; nawóz koński i mierzwa macerują się w skwarze słonecznym”.

Przyczyna choroby

Okazało się, że sól nie ma nic wspólnego z cholerą. Jako ostra i zaraźliwa choroba przewodu pokarmowego powstaje po spożyciu pokarmu i wody skażonej bakteriami produkującymi enterotoksynę. Jej przyczynę odkrył Robert Koch (lekarz, bakteriolog, uczony). Jej zapobieganie polega głównie na ochronie ujęć wody i jej oczyszczaniu, a także – podobnie jak przy koronawirusie – izolacji chorych, myciu rąk, owoców itp. oraz innych czynnościach higieniczno-sanitarnych. 


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Antoni - niezalogowany 2021-08-07 17:17:51

    "Głupi" ci Szwajcarzy  ;-)    Jak można nie  chcieć  do  UE?https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/dlaczego-szwajcaria-zerwala-negocjacje-umowy-handlowej-z-ue-analiza/ytp052n,79cfc278

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Antoni - niezalogowany 2021-08-07 17:34:29

    A może chcecie poczytać jakiemu sojusznikowi   służymy;-(((https://tygodnik.interia.pl/news-donald-rumsfeld-i-iracki-szwindel,nId,5404304#iwa_source=weeklies

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-08-07 21:30:36

    Koronawirus jak i podobne hetery to znak dla ludzkości od wyższej świadomości Ziemi jako Gai. Przechodzą one ze zwierząt na ludzi przez jedzenie mięsa - to nie jest przypadek !!!Produkcja mięsa oznacza produkcje patogenów. Zamiast zaprzestać tej zbrodni ludzką odpowiedzią jest produkcja coraz to nowych tzw. szczepionek. To wojna bez końca i będzie wiele ofiar !!!WIRUSOLOŻAKA Z WUHANU: KORONAWIRUS TO KARA KTÓRĄ  NATURA WYMIERZA LUDZIOM ZA BARBARZYŃSKIE ZWYCZAJE - WYSOKIEOBCASY.PLPRZEMYSŁOWY CHÓW ZWIERZĄT JEDNYM Z GŁÓWNYCH CZYNNIKÓW RYZYKA GLOBALNYCH PANDEMII - GOOGLECHCESZ WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ W CZASIE KORONAWIRUSA? NIE JEDZ MIĘSA - GREEN-NEWS.PLZOSTANWEGE.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości