Nieprawidłowy stan urządzeń grzewczo-kominowych to przyczyna gigantycznego pożaru, który pod koniec grudnia 2015 roku niemal doszczętnie strawił starą parowozownię przy ulicy Mariackiej w Przemyślu. O jego spowodowanie tutejsza Prokuratura Okręgowa oskarżyła jedną z osób prowadzących tam działalność.
Śledztwo w tej sprawie trwało półtora roku. Zakończyło się kilkanaście dni temu. Jeszcze w tym miesiącu akt oskarżenia trafi do przemyskiego Sądu Rejonowego. Objęty nim[paywall] Józef H. to jeden z 15 najemców powierzchni, którą właściciel – Polskie Koleje Państwowe S.A. w Krakowie – wynajmował m.in. na warsztaty samochodowe. Właśnie jemu śledczy postawili zarzut nieumyślnego naruszenia obowiązków wynikających „z przepisów techniczno-budowlanych i przeciwpożarowych”. Zdaniem prokuratury pożar był następstwem nieprawidłowego stanu urządzeń grzewczo-kominowych. Feralnego wieczoru doszło do zapalenia sadzy i jej wydobywania się przez nieszczelności w ciągu odprowadzającym spaliny z pieca olejowego. Dodatkowo mężczyzna jako pracodawca nie przeprowadził szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, a także ochrony przeciwpożarowej pracowników i osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia.
– W wyniku pożaru straty w kwocie nie mniejszej niż 3 296 289 zł poniosły Polskie Koleje Państwowe S.A, a także 23 osoby fizyczne i podmioty gospodarcze, które straciły łącznie mienie w wysokości 1 320 550 zł – wylicza prokurator Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Łączne straty spowodowane pożarem to 4 616 839 zł. Podejrzany Józef H. nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i odmówił składania wyjaśnień – dodaje.
Z akt śledztwa wyłączono materiały dotyczące wątku zaniedbań w zakresie realizacji obowiązków wynikających z przepisów prawa budowlanego oraz ochrony przeciwpożarowej przez administratora obiektu – Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP S.A. w Krakowie.
– W zakresie wyłączonego wątku, prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa, wobec braku znamion czynu zabronionego – informuje prokurator Pętkowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wiesz co ty masz chyba rację to może być celowe podpalenie . W tej okolicy nie ma sklepów Piotrusia Pana a sama lokalizacja bardzo intratna pod market spożywczy . Potencjalnie mógł się znaleźć jakiś psychol który mógł wykonać zlecenie.W przypadku wykupu tego terenu przez biznesmena policja nie zwłocznie powinna się tym przypadkiem zainteresować.
Brać pieniądze za wynajem było dobrze, ale obowiązki spełniać już gorzej. Co tam, prokurator umorzył, więc jest cacy. Ręka rękę myje...
No to kiedy rusza budowa piotrusia????
Wiesz co ty masz chyba rację to może być celowe podpalenie . W tej okolicy nie ma sklepów Piotrusia Pana a sama lokalizacja bardzo intratna pod market spożywczy . Potencjalnie mógł się znaleźć jakiś psychol który mógł wykonać zlecenie.W przypadku wykupu tego terenu przez biznesmena policja nie zwłocznie powinna się tym przypadkiem zainteresować.