Na pewno na podium sezon 2016 – 2017 zakończą I-ligowi piłkarze ręczni SRS Czuwaju Przemyśl! Stało się to faktem po dzisiejszym (22 kwietnia br.) wymęczonym zwycięstwie z Moto-Jelczem Oława. Podopieczni Piotra Kroczka mogą powalczyć jeszcze o coś więcej, ale i tak w ciągu tych kilku miesięcy dostarczyli wielu niezapomnianych wrażeń.
To nie był dobry mecz w wykonaniu przemyślan. Męczyli się ogromnie z ambitną ekipą Moto-Jelcza, która przyjechała do Przemyśla w skromnym, 11-osobowym składzie, ale ani na moment nie miała zamiaru podnieść rąk do góry, prosząc o jak najniższy wymiar kary. Przez długie fragmenty pierwszych 30 minut czuwajowcy irytowali. Denerwowali niedokładnością, luźnym podejściem do ofensywnych zadań, brakiem roztropności i konsekwencji oraz złymi wyborami w finalizacji akcji. Ten spory wianuszek błędów był na rękę ambitnie walczącej ekipie z Oławy. Co prawda początek należał do przemyślan (2. min – 2:0, 7. min – 4:2), ale już w 14. min goście wyszli na pierwsze prowadzenie 5:6 po rzucie Grzegorza Rutkowskiego. Gospodarzom brakowało dokładności, obijali słupki i poprzeczkę bramki rywala. W 16. min przewaga Moto-Jelcza wzrosła do 5:8. Trener Piotr Kroczek wziął czas i posadził na ławce liderów zespołu. Pomogło. Dzięki znakomitym interwencjom Adriana Szczepańca i bramkom m.in. Mateusza Trawnickiego czuwajowcy w 26. min odzyskali prowadzenie. Trafił Tomasz Kulka i było 11:10. Niestety, w końcówce brak koncentracji wrócił w dwójnasób i na przerwę oławianie schodzili z 3-bramkową nadwyżką.
W 31. min trafił Bartłomiej Koprowski i przyjezdni prowadzili najwyżej w tym pojedynku – 11:15. W tym momencie przemyślanie uświadomili sobie, że miernotą tej potyczki nie wygrają. Wzięli się wreszcie za porządną grę w obronie, choć atak wciąż pozostawiał nieco do życzenia. W 42. min swoją pierwszą bramkę w meczu zdobył Maciej Kubisztal, doprowadzając do remisu 19:19, a w 44. min M. Kroczek wyprowadził swój zespół na prowadzenie 21:20. Jednym z dwóch decydujących o finalnym rezultacie momentów był fragment między 49. a 52. min, podczas którego gospodarze grali w podwójnym osłabieniu, ale wyszli z niego obronną ręką. Ba, dzięki kapitalnej zmianie, jaką dał Konrad Bajwoluk, ten okres wygrali! W bramce tym razem szalał Paweł Sar, a lewy rozgrywający SRS Czuwaju wspaniale asystował Mateuszowi Nowakowi, ale i sam zdobył dwie niesamowite bramki. W 52. min było 25:23. To nie był jeszcze koniec emocji. Goście zdołali w 57. min wyrównać (25:25). Odpowiedział im M. Kubisztal. Do końca pozostawało 80 s, kiedy szybką kontrę gości faulem zatrzymał Tomasz Biernat i zobaczył za to czerwoną kartkę. To się jednak opłaciło. Rzut karny egzekwował Kamil Herudziński, ale Adrian Szczepaniec popisał się fantastyczną interwencją i obronił! Przemyślanie ostatnią swoją akcję rozgrywali długo, by podsumować ją na 11 s przed końcem wrzutką ze skrzydła M. Kroczka i wbiciem piłki do bramki ze środka rozegrania przez fruwającego Pawła Stołowskiego, który ustalił wynik tego meczu.
SRS Czuwaj Przemyśl – Moto-Jelcz Oława 27:25 (11:14)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 3, Biernat 3, Stołowski 3, Kubik 0, Bajwoluk 4, Nowak 3, Kulka 1, Kroczek 7, Trawnicki 1, Kubisztal 2.
Moto-Jelcz: Glabik, Muszak – Rutkowski 8, Herudziński 3, Koprowski 2, Cepielik 1, Bałdys 3, Markiewicz 4, Klinger 2, Wiewiórski 2, Mistak 0.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Stanik (obaj z Kielc). Kary: SRS Czuwaj – 14 min; Moto-Jelcz – 8 min. Czerwona kartka: Biernat (59. – faul). Widzów: 350.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Elegancko Panowie!! Grajcie do konca!!!
Elegancko Panowie!! Grajcie do konca!!!
Pięknie