W kształcie krzyża, korony, mitry, monstrancji, a nawet konia z wozem. Tegoroczne wieńce dożynkowe zachwycały kształtami i misternym wykonaniem. Były i takie, które symboliką nawiązywały do 100. rocznicy odzyskania niepodległości.
W tym roku coroczne Święto Plonów w Sieniawie przygotowano na bogato. Było dostatnio, smacznie, artystycznie i wesoło. Wydarzenie zainaugurowała msza święta w miejscowym kościele. Po niej dożynkowy korowód przemaszerował na stadion miejski, gdzie zaprezentowano ozdobione ziołami i żywymi kwiatami dożynkowe wieńce. Tutaj również starostowie dożynek Alina Karwan z Rudki i Mariusz Lipniarski z Leżachowa przekazali[paywall] na ręce burmistrza Adama Wosia dożynkowy chleb, a ten chwalił rolników za ich trud, ciężką pracę i gospodarskie zaangażowanie oraz życzył jak najmniej trosk.
W tym roku nie zabrakło akcentów muzycznych. Na początek piosenki na ludową nutę zaprezentowali członkowie stowarzyszenia „Aktywni w Sieniawie”. W dalszej kolejności dożynkowych gości bawili: Przyjaciele z Czerwonej Woli, gospodynie z Dybkowa i Rudki, zespół „Piganeczki” oraz Kurde Babki. O to, by nie zabrakło powodów do śmiechu, zadbały panie z KGW, które tradycyjnie, od dobrych kilku lat specjalnie na dożynki przygotowują autorskie scenki kabaretowe. Tegoroczna, zatytułowana Wiejskie przypadki w znakach czasu, nie mogła się nie podobać. Na widowni raz po raz słychać było salwy śmiechu i gromkie brawa. Były też liczne atrakcje dla najmłodszych i okazja do tańca, a także swojskie jadło.
Na zakończenie głos zabrali dyrektor Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji „Sokół” Piotr Majcher i gospodarz miasta i gminy Sieniawa A. Woś. Obaj podziękowali wszystkim zaangażowanym w przygotowanie tegorocznych dożynek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze