Reklama

Pół godziny równej gry beniaminka z liderem. Potem potop

Spotkanie ze spadkowiczem z I ligi jawił się dla beniaminka jako spotkanie z gatunku „zagrać – zapomnieć”. Nadziei na korzystny wynik było niewiele, gospodarzy trzeba pochwalić jednak za 30 minut równej gry.

W szeregach miejscowych zadebiutował wychowanek UKS Gimbasket Przemyśl Wiktor Majka, który jest niewątpliwym wzmocnieniem zespołu prowadzonego przez grającego trenera Tomasza Fortunę. Choć zaczęło się kiepsko, bo od szybkiego 0:5 po „trójce” Bożenki i lay-up’ie Dei, to po 5 minutach gospodarze stanęli na nogi. Było 8:11 po punktach dobrze grającego Konrada Strzępka. Minutę później rzut zza linii 6,75 m Partyka Bieleckiego dał remis 13:13, zaś na 28 s przed finałem akcje Łukasza Argasińskiego pozwoliły jarosławianom po raz pierwszy poczuć smak prowadzenia – 21:17. To utrzymali do końca kwarty otwarcia.

Przez 8 minut II ćwiartki wciąż potrafili przeciwstawiać się niepotrafiącym wejść na swoją normalną ścieżkę krakowianom. W 12. min, po trafieniu Bartłomieja Reicherta było 25:22, za moment ten sam gracz przymierzył zza łuku na 30:27. Jeszcze w 18. min, kiedy dwa rzuty wolne wykorzystał Artur Mikołajko, AZS PWSTE przeważał 38:35. Wyglądało to naprawdę obiecująco, ale w samej końcówce przyszedł poważny kryzys. Kryzys, który miał fundamentalne znaczenie dla dalszych losów tego pojedynku. Miejscowi przegrali fragment do końca II kwarty 0:8 i na antrakt zeszli z 5-punktową stratą, kiedy „trójką” ugodził ich doświadczony Kamil Wójciak. 20. min – 38:43.

Reklama

 Krakowianie złapali wiatr w żagle. Zaczęli grać bardzo skutecznie, kombinacyjnie, zespołowo. Z powodzeniem szukali najdogodniejszych pozycji do rzutu, skutecznie wdrażali w życie akcje outside to inside. W całym spotkaniu a z 14-krotnie trafili za 3 pkt. W 23. min, po dwóch rzutach wolnych Medesa wygrywali już 39:50. Jarosławianie dwukrotnie w III kwarcie niwelowali straty do rozmiarów, które były jeszcze do narobienia. W 27. min, po „trójce” W. Majki przegrywali 49:56, w 29. min, po dwóch celnych osobistych Łukasza Krawca – 55:63. Ale to było wszystko, na co pozwolili im krakowianie. Po pół godzinie gry wynik brzmiał  58:69.

Spotkanie rozstrzygnięte zostało w ciągu trzech pierwszych minut decydującej ćwiartki. Goście wygrali je 0:10 i w 33. min prowadzili 58:79. Pierwsze punkty dla beniaminka w tej kwarcie zdobył w 34. min A. Mikołajko. Było 60:79. W ciągu czterech kolejnych minut miejscowi zdobyli jednak ledwie punkt. W 38. min lidera wygrywał już różnicą 30 punktów – 61:91.

Reklama
 

AZS PWSTEA Jarosław – AZS AGH Kraków 63:98 (21:19, 17:24, 20:26, 5:29)
Punkty: K. Strzępek 16, P. Bielecki 10 (1x3), Ł. Argasiński 9 (1x3), A. Mikołajko 9 (1x3), W. Majka 8 (1x3), B. Reichert 5 (1x3), Ł. Krawiec 4, C. Gumiński 2, P. Buszta 0, W. Bednarski 0, T. Fortuna 0,  K. Suliba 0 (AZS PWSTE); S. Bożenko 23 (5x3), K. Mamcarczyk 17 (2x3), T. Deja 15, K. Wójciak 12 (4x3), M. Medes 8, D. Dyrda 7 (1x3), T. Zych 7 (1x3), J. Czyż 4, K. Jewuła 3 (1x3), K. Nowak 2, M. Pieniążek 0 (AZS AGH).
Sędziowali: Dominik Hałka (Lublin), Grzegorz Sowa (Rzeszów). Widzów: 100.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama