Dwa lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna grozi młodemu mężczyźnie, który prowadził samochód pod wpływem alkoholu.
Jeden z policjantów Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, który skończył służbę 2 października br., po godzinie 18, zwrócił uwagę na „nienaturalnie” zachowujący się samochód marki peugeot. Sposób jazdy wskazywał, że kierowca może być nietrzeźwy. Z relacji funkcjonariusza wynikało, że jadąc ulicą Jasińskiego, zjechał na przeciwny pas ruchu i zmusił go do „ucieczki” na pobocze (policjant także jechał autem), aby uniknąć zderzenia. Bez wahania zawrócił i pojechał za mężczyzną. Przed przejazdem kolejowym, kiedy nadarzyła się okazja i kierowca peugeota zatrzymał się, funkcjonariusz podszedł do niego, przedstawił się, wyciągnął mu kluczyki ze stacyjki i do przyjazdu patrolu uniemożliwił dalszą jazdę. Mężczyzna, wysiadając z pojazdu, odepchną policjanta, jednak został zatrzymany. Po chwili na miejsce przybył patrol ruchu drogowego, który poddał go badaniu na zawartość alkoholu. Okazało się, że 25-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego, miał ponad... 2,6 promila. Mężczyzna trafił do aresztu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Policjant nigdy nie jest po służbie takie zachowanie to jego obowiązek. Służba to nie praca.
brawo dla tego funkcjonariusza!
Policjant nigdy nie jest po służbie takie zachowanie to jego obowiązek. Służba to nie praca.
Brawo