Poniedziałkowy dzień targowy w Lubaczowie powoduje duży ruch na ulicach miasta. Dodatkowo na ulicy wjazdowej na teren dużego targu, wzdłuż torów kolejowych koło marketu w okresie letnim odbywa się handel drobiem. Przejechanie zastawioną straganami, samochodami i oblężoną tłumem kupujących drogą bywa nie lada wyzwaniem.
Przejazd w obu kierunkach odbywa się najczęściej na zasadzie dogadania się. Żeby wjechać na targ, do prywatnych garaży czy z zaopatrzeniem, ktoś musi nas przepuścić, cofnąć się lub poczekać. Często wiąże się to z nerwowymi sytuacjami – bywa, że dochodzi do kłótni i awantur.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dojazd do garaży zasadniczo jest z drugiej strony inną ulicą a ta służy do wjazdu na teren jednej hurtowni czy sklepu wiec o co to biadolenie no chyba że taki Miecio czy inny wieśniak z AUDI podjechać chce pod auto z kurami i zakupić do wora 5 sztuk a to co innego.
dobrze gadasz :-) podjeżdżanie pod same drzwi zaczyna na prawdę irytować.
Dojazd do garaży zasadniczo jest z drugiej strony inną ulicą a ta służy do wjazdu na teren jednej hurtowni czy sklepu wiec o co to biadolenie no chyba że taki Miecio czy inny wieśniak z AUDI podjechać chce pod auto z kurami i zakupić do wora 5 sztuk a to co innego.
dobrze gadasz :-) podjeżdżanie pod same drzwi zaczyna na prawdę irytować.