Nie milkną echa tekstu, który zamieściliśmy w „Życiu Podkarpackim” w ubiegłym tygodniu, pod znamiennym tytułem: „Pani Janina żyje za 385 zł miesięcznie”. – Pani Janina to starsza, samotna i schorowana osoba, której życie nigdy nie rozpieszczało i napisało dla niej okrutny scenariusz. Jedynymi towarzyszami jej życia są jej emerytowany już pies, a także kot. Każdy dzień to dla niej walka o przetrwanie! Jedynym źródłem dochodu jest zasiłek okresowy w wysokości 385 zł. Po odliczeniu kosztów utrzymania na życie zostaje jej w miesiącu naprawdę niewiele – poinformowała nas wolontariuszka Szlachetnej Paczki Karolina Majgier.
Z pewną przesadą użyłem zdania o niemilknących echach.
PRZECZYTAJ TUTAJ: Pani Janina ma 385 złotych na życie. Pomóżmy!
Tekst daliśmy na stronę pierwszą jako główny. Owszem, się przeczytał, poszybował z polubieniami. Poruszył mieszkańców podprzemyskiej wioski, w której mieszka pani Janina, ale czy zelektryzował szykujących się do wyborów polityków?
Zaryzykuję tezę, że nie obszedł ich w ogóle.
Warunki egzystencji pani Janiny, bo o normalnym życiu trudno w jej wypadku mówić, tak rażąco kontrastują z podawanymi co tydzień gigantycznymi kwotami na kolejne gigantyczne inwestycje, remonty, że lepiej w rejony bardzo lokalnych realiów się nie zapuszczać.
Z jednej strony wstęgi, wbijane łopaty, dobre jedzonko z nie mniej dobrym ciasteczkiem, kawką czy herbatką, a wszystko za państwowe pieniądze, jak to się dawniej mówiło. Czy też przedwyborcze wojaże polityków od lewa do prawa. Też za państwowe, bo z subwencji, albo przynajmniej częściowo.
Z drugiej strony przejmująca bieda i samotność pani Janiny.
W drodze do redakcji w radiu posłuchałem felietonu, w którym kolega po piórze dworował sobie z parlamentarzystów i ich miesiąca pracy. Zredukował ich wysiłki do trzech dni parlamentarnych miesięcznie i góra kilku komisji. Za co wpada im po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Jeżeli nawet przesadził, to coś w tym jest oprócz chwytliwego populizmu.
Czy mamy pewność, że nasi przedstawiciele są pracowici?
Ile razy interweniowali w sprawie takich osób, jak pani Janina?
Ile razy takim osobom pomogli?
Czy zasługują ponownie na nasz głos?
Czy już tylko myślą o rozdawaniu lukratywnych posad?
Rzecz nie w tym, że ludzie władzy i politycy dobrze zarabiają. Rzecz w tym, aby ich wynagrodzenie szło w parze z autentyczną, nie na pokaz, pracowitością.
Wspaniała są reakcje i postawy takich osób, jak Karolina Majgier ze Szlachetnej Paczki. Wspaniałe są reakcje darczyńców, ale to po prostu wstyd, że systemowo samorząd czy państwo nie pomagają takim osobom jak pani Janina.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze