Dlaczego jako mieszkance gminy Przemyśl odmawia mi się tańszego wejścia do podziemi miasta czy Wodnego Placu Zabaw dla dzieci, tymczasem gdy mieszkańcy Żurawicy z takich zniżek mogą korzystać? Czym się od nich różnię, że od kasy tych obiektów odsyłana jestem z kwitkiem? – pyta nasza Czytelniczka. Jak się okazuje, diabeł tkwi w szczegółach. Jak dowodzi popularne powiedzenie, jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Tak jest również w tym przypadku.
– Chciałabym się podzielić z redakcją przedziwnymi praktykami dyskryminującymi posiadaczy Karty Dużej Rodziny z okolic Przemyśla. Mając taką kartę, nie mogę skorzystać w Przemyślu, będąc mieszkanką gminy Przemyśl, z tańszego wejścia na przykład do przemyskich podziemi – mówi mieszkanka Łętowni w gminie Przemyśl.
- Obiektów w Przemyślu, w których po okazaniu karty pada pytanie, gdzie pani mieszka, jest więcej. Po wymienieniu miejscowości np. Kuńkowce, Wapowce, Ostrów, Bełwin pada odpowiedź, że wójt gminy Przemyśl nie podpisał bliżej nieokreślonej umowy i z przysługującej ulgi skorzystać nie mogę. To dla mnie absurd. Czym różnię się od mieszkanki Żurawicy, która stojąc ze mną przy kasie do miejskich obiektów, z ulgi wynikającej z karty korzysta? To krzywdzące i niesprawiedliwe, że niektórzy są wykluczeni z tego rodzaju wsparcia– dodaje.
Reklama
– Po szczegóły odesłano mnie do gminy Przemyśl i nie miałam innego wyjścia, jak[paywall] zapłacić normalne stawki. Z taką samą sytuacją spotkałam się na Wodnym Placu Zabaw. Są wakacje, dzieciom trzeba zapewnić jakieś atrakcje, a to wszystko niemało kosztuje, szczególnie jeśli pomnożymy koszty przez kilka osób – mówi rozżalona.
Jak się okazuje, diabeł tkwi w szczegółach. Pierwszy szczegół dotyczy charakteru uprawnień. Mamy bowiem Ogólnopolską Kartę Dużej Rodziny, przyznawaną wszystkim uprawnionym rodzinom 3 plus zamieszkującym w Polsce, bez względu na to, w której gminie mieszkają. Upoważnia ona do korzystania ze zniżek na terenie całego kraju, a nie tylko w obrębie gminy.
Rodzice mogą w tym wypadku liczyć na zniżki ustawowe na przejazdy kolejowe, darmowe wejścia do parków narodowych na terenie kraju czy zniżki na wyrobienie paszportu. Są też wynikające z dokumentu zniżki nieustawowe, a te stanowią ulgi udzielane przez podmioty prywatne. Jednak nie wszystkie, a jedynie te, które zostały partnerami programu (wykaz takich podmiotów dostępny jest pod adresem www.empatia.mpips.gov.pl/web/piu/kdr).
Ponadto są jeszcze tzw. lokalne samorządowe programy wsparcia rodzin wielodzietnych. Te realizują poszczególne samorządy (nie wszystkie). Związane jest to niejednokrotnie z podpisaniem stosownego porozumienia pomiędzy sąsiadującymi jednostkami samorządowymi.
– Takowe porozumienie jako gmina miejska Przemyśl mamy podpisane z Radymnem, Żurawicą i Krasiczynem – wylicza Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury UM w Przemyślu. – Gmina wiejska Przemyśl podobnego porozumienia z miastem Przemyśl nie podpisała, stąd brak możliwości otrzymania zniżki w określonych w jego ramach miejskich obiektach. Wynika to z decyzji pana wójta. Oczywiście zapraszamy gminy do współpracy. Parafowanie takiego porozumienia wiąże się naturalnie z pieniędzmi, po skorzystaniu przez mieszkańca z ulgi dana gmina musi je zwrócić – słyszymy.
Wójt gminy wiejskiej Przemyśl Andrzej Huk, zapytany o powody niepodpisania porozumienia z gminą miejską Przemyśl, nie kryje, że decyzja wynika wyłącznie z pobudek finansowych.
– Sprawa jest prosta. Podstawowym problemem są finanse. Bądźmy realistami. Nie da się wszystkiego dofinansowywać, a pieniędzy nie sposób dodrukować. Przynajmniej gmina Przemyśl nie ma takiej możliwości. W związku z tym nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć środków ma wszelkie możliwe programy wsparcia i ulgi. Obecnie nas na to nie stać, ale jeśli samorządy będą miały większe środki do dyspozycji i pojawią się takie możliwości finansowe, to będzie to realne. Mamy jednak aktualnie dużo inwestycji, do których trzeba dokładać własne fundusze, bo mimo zaangażowania zewnętrznych pieniędzy w trakcie ich realizacji wychodzi konieczność dopłat. Musimy więc wybrać, czy wspieramy działania tego typu jak lokalne wsparcie dla rodzin 3 plus, czy realizujemy zadania inwestycyjne – wyjaśnia gospodarz gminy Przemyśl.

Zaznacza, że nie jest też tak, że gmina nie ponosi z tytułu wspierania dużych rodzin żadnych kosztów.
– Podejmujemy działania tego typu, są ulgi, z którymi powiązana jest Karta Dużej Rodziny, finansujemy choćby przejazdy na terenie gminy. Natomiast wszystkich możliwych ulg nie jesteśmy w stanie finansować. Wiem, że z basenu, jak i ze stoku w Przemyślu trochę ludzi korzysta, ale jeśli będziemy do wszystkiego dokładać, zabraknie na codzienne funkcjonowanie. Do samych szkół dokładamy kilkanaście milionów w skali roku przy siedemdziesięcioparomilionowym budżecie. Subwencja wystarcza nam na jedną trzecią wartości ich utrzymania – wylicza A. Huk.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze