Rozmowa z posłem RP Markiem Rząsą.
Czy zaszczepiłby się Pan szczepionką AstraZeneka? Jak Pan ocenia akcję szczepienia Polaków?
– Pewnie nie będę miał innego wyjścia. Należę bowiem do grupy „skazanej” na tę właśnie szczepionkę. Większych obaw nie mam, choć uczciwie przyznaję, że nigdy nie szczepiłem się na grypę. Nigdy też na nią nie chorowałem. Od lat stosowałem profilaktykę naturalną – miód, czosnek, zioła, witaminy et cetera. Wprawdzie przed koronawirusem to mnie nie uchroniło, ale z pewnością przyczyniło się do osłabienia jego skutków.
Często podejmował Pan interwencje poselskie w sprawie kondycji służby zdrowia w naszym regionie. Jak w dobie pandemii ocenia Pan funkcjonowanie przemyskiego szpitala?
– Skoro pandemia dookoła, to siłą rzeczy wiele wystąpień kierowałem do ministra zdrowia, wojewody podkarpackiego oraz marszałka województwa. Dotyczyły one głównie[paywall] stanu przygotowań poszczególnych placówek, zagrożeń epidemiologicznych, zabezpieczenia dzieci i młodzieży, kolejności szczepień etc. Pyta Pan o szpital przemyski. Zawsze z wielkim szacunkiem i uznaniem mówiłem o ciężkiej pracy lekarzy, pielęgniarek, położnych, ratowników, rehabilitantów, laborantów, techników, noszowych, salowych i całego personelu, wspierając też ich słuszne postulaty i protesty. Swoje krytyczne uwagi kierowałem pod adresem zarządzających szpitalem oraz odpowiedzialnych za nadzór, którzy według mojej wiedzy robili to niekompetentnie, narażając placówkę na olbrzymie straty finansowe. Prokuratura Okręgowa w Przemyślu od 19 miesięcy (sic!) prowadzi „intensywne” postępowanie w tej sprawie. Mogę się tylko domyślać, skąd taka „dynamika”. Natomiast ja sprawy nie odpuszczę. Każda sprzeniewierzona lub wręcz ukradziona złotówka zostanie oddana. Odpowiadając na pytanie, pracę szpitala oceniam dobrze. W obecnych, trudnych, covidowych warunkach trzeba docenić niezwykle zaangażowanie i heroiczną czasami postawę pracowników służby zdrowia. Wszystkim serdecznie za to dziękuję.
Jak Pan ocenia działania rządu w kwestii walki z pandemią?
– Źle. Obecna władza kompletnie zawiodła w pierwszej fazie pandemii, najpierw ją lekceważąc i wyśmiewając, a później wprowadzając niezrozumiałe i często sprzeczne rozporządzenia. Ten okres przeszliśmy w miarę dobrze dzięki odpowiedzialnej postawie Polaków, którzy zachowywali się rozsądniej niż rządzący, którzy ustami prominentów ogłaszali kolejne zwycięstwa nad pandemią. Drugą falę zawdzięczamy kampanii wyborczej, podczas której bohater narodowy, premier Morawiecki, po uprzednim, niemal w pojedynkę, rozwaleniu komuny (jak pokazują to propagandowe filmowe agitki), znów pokonał koronawirusa. Pamiętamy też kompletny chaos z zamykaniem i otwieraniem poszczególnych branż, pomijanie wielu firm w kolejnych tarczach, łamanie przez przedstawicieli władzy przepisów, które sami wprowadzali, marnotrawienie miliardów złotych na partyjne, propagandowe działania oraz milionowe przekręty z udziałem wysokich funkcjonariuszy rządu i PiS. To wszystko sprawia, że zaufanie do państwa drastycznie spada. Stąd przypadki nieposłuszeństwa obywatelskiego, manifestacje i protesty oraz łamanie sprzecznych przepisów. Często wynikało to z desperacji ludzi. Dramatyczna w wymowie liczba zgonów najwyraźniej pokazuje, że rząd PiS nie zdał egzaminu. Nie chcę być złym prorokiem, ale sądzę, że najgorsze dopiero przed nami.
Czy zaszczepiłby się Pan szczepionką AstraZeneka? Jak Pan ocenia akcję szczepienia Polaków?
– Pewnie nie będę miał innego wyjścia. Należę bowiem do grupy „skazanej” na tę właśnie szczepionkę. Większych obaw nie mam, choć uczciwie przyznaję, że nigdy nie szczepiłem się na grypę. Nigdy też na nią nie chorowałem. Od lat stosowałem profilaktykę naturalną – miód, czosnek, zioła, witaminy etc. Wprawdzie przed koronawirusem to mnie nie uchroniło, ale z pewnością przyczyniło się do osłabienia jego skutków. Poza tym, prędzej czy później, zacznie obowiązywać covidowy paszport, który umożliwi na przykład podróżowanie. Zaszczepienie się spowoduje też, że nie będę zagrożeniem dla innych osób. Mam już elektroniczne skierowanie, więc w najbliższych dniach się zarejestruję. Akcja szczepienia przebiega jak walka z pandemią. Pełno w niej chaosu, bałaganu i sprzeczności. Pocieszające jest, że każdego dnia ileś tysięcy Polaków jest jednak szczepionych. Oby tylko nie sprawdziły się doniesienia płynące od lekarzy rodzinnych, którzy ze względu na totalny bałagan oraz drakońskie kary, jakimi im się grozi, noszą się z zamiarem rezygnacji z udziału w programie szczepień. Korzystając z okazji, życzę Państwu dobrego zdrowia. Uważajmy na siebie i dbajmy o bliskich.
W jednym z komentarzy politycznych przeczytałem, że sytuacja w Polsce dojrzała do przedterminowych wyborów, ale politykom PO nie chce się ponownie przejmować władzy, bo przez dwie kadencje już się narządzili, czy – jak chcą niektórzy – nachapali się po pachy i przypominają rozleniwione, syte koty, wcinające ośmiorniczki. Czy czuje się Pan niczym nasycony kocur? I czy rzeczywiście formuła Zjednoczonej Prawicy się wyczerpała?
– Partia, która nie chce przejąć władzy, nie ma prawa bytu, więc schowajmy takie opinie między bajki. To PiS, mając większość w Sejmie, musi zaproponować przyśpieszone wybory. Póki tego nie zrobi, nasze chce czy nie chce nie ma więc znaczenia. Nie wiem, kto się nachapał i jest nasycony, a kto nie. Dla mnie moje hasło „Liczą się ludzie... i o to chodzi” jest cały czas aktualne. Niestety, straciliśmy władzę, popełniając kilka błędów. I nie było to ani złodziejstwo, ani Polska w ruinie, jak nam to przypisywano. Modernizując kraj w stopniu i tempie wcześniej niespotykanym, zapomnieliśmy o ludziach, o ich potrzebach i aspiracjach. Natomiast, obserwując obecną scenę polityczną i skalę sankcjonowanego przez tę władzę kumoterstwa, nepotyzmu, przekrętów z udziałem jej przedstawicieli czy wręcz dosłownie złodziejstwa, to te „legendarne” ośmiorniczki wydają się być czymś zupełnie niewinnym. Zjednoczona Prawica? Jedyne, co ją dziś łączy, to tylko wartość posad. Wartości zasad, z którymi szli do wyborów, już nie uznają. Doskonale wiedzą, że wspólna formuła się wyczerpała, a procesu wewnętrznego „gnicia” nie da się już zatrzymać.
Jak Pan skomentuje informacje medialne w sprawie prezesa Orlenu Daniela Obajtka?
– Przede wszystkim sprawa pana Daniela Obajtka pokazuje, jak wielka jest rola opozycji oraz wolnych mediów. Gdyby wcześniejsze plany PiS, dotyczące ich zdławienia wprowadzono w życie, to Polacy nigdy by się nie dowiedzieli nie tylko o panu Obajtku, ale i przekrętach z maseczkami kupowanymi od kolegi i respiratorami od handlarza bronią, o nagrodach dla ministrów, o zarobkach asystentek w NBP, o dwóch wieżach Kaczyńskiego, o 70 mln Sasina, o kryształowym Marianie Banasiu, o 2 mld zł dla TVPiS zamiast dla chorych na raka... Można te afery wymieniać w nieskończoność.
Jaki finał będzie miała sprawa Obajtka, a może inaczej: jaki finał powinna mieć sprawa Obajtka?
– Smutnym obrazem współczesnej Polski jest fakt, że o finale nie zadecyduje niezawisły sąd, prokuratura, CBA, urząd skarbowy, premier rządu czy Rada Nadzorcza Orlenu. Ostateczną decyzję podejmie jednoosobowo Jarosław Kaczyński. Będzie ona zależała wyłącznie od skali ujawnionych przez wolne media oraz posłów opozycji informacji. W normalnym, demokratycznym i transparentnym kraju delikwenta typu pan Obajtek zawiesza się w czynnościach do czasu wyjaśnienia sprawy przez odpowiednie, państwowe służby oraz upublicznia wszystkie dokumenty. W tym konkretnym przypadku to oświadczenia majątkowe, umowy darowizn, kupna i sprzedaży oraz wypisy z ksiąg wieczystych.
PO i PSL straciły władzę w atmosferze skandalu z Amber Gold, afery podsłuchowej w restauracji Sowa i Przyjaciele. Każda nowa władza musi nakarmić swoich partyjnych działaczy. Tak było za waszych rządów, tak jest obecnie, ale czy Pana zdaniem – tak musi być? Może to normalna w demokracji cena, a problem tkwi raczej w skali politycznej zapłaty za lojalność i w mało przejrzystych procedurach?
– Nie należę do grona „karmionych, partyjnych działaczy”. Ani ja, ani nikt z mojej rodziny, znajomych czy przyjaciół nie otrzymał stanowiska z partyjnego nadania. Wielu lokalnych działaczy PO ma mi za złe, że od początku swojej działalności samorządowej, a teraz parlamentarnej twardo stoję na stanowisku, iż daną funkcję ktoś obejmuje nie dlatego, że jest członkiem partii, ale dlatego, że się po prostu do niej nadaje – ma kwalifikacje, kompetencje i umiejętności. Gdyby nawet przyjąć, że moja formacja polityczna nie ustrzegła się błędów w tym zakresie, to skala problemu za naszych rządówi obecnych jest nieporównywalna. Takiego nepotyzmu, kolesiostwa i układów personalnych nie pamiętam od czasu upadku komuny. Mógłbym też wymienić nazwiska kilkudziesięciu osób, które kiedyś (w latach naszych rządów) prosiły mnie o protekcję. Stanowczo odmawiałem. Po przegranych przez nas wyborach osoby te szybko zmieniły opcję i dziś zajmują wiele eksponowanych stanowisk. To też pokazuje skalę problemu.
Czy i jakie odbiera Pan interwencje od przedsiębiorców z naszego regionu? Firmy dzięki pomocy rządowej przetrwały pierwszy rok pandemii. Jedne lepiej, drugie gorzej, ale przetrwały. Jak – Pana zdaniem – zareagują gospodarka i rynek pracy w roku 2021? Czy grożą nam masowe bankructwa, bezrobocie? Myślę głównie o naszym regionie.
– Od samego początku pandemii jestem w stałym kontakcie z przemyskimi przedsiębiorcami, handlowcami i kupcami, także rolnikami z powiatu przemyskiego. Wspieram ich prośby interpelacjami i interwencjami poselskimi na szczeblu centralnym, regionalnym i lokalnym. Były to sprawy związane głównie z lukami w tzw. tarczach, które pozbawiały określonych grup pomocy finansowej ze strony państwa. Były także te bardziej przyziemne, jak zwolnienia z podatków, czynszów bądź opłat koncesyjnych. Upominałem się też głośno o podkarpackie samorządy, głównie Przemyśl, pomijane przy podziale środków finansowych. Nie jestem ekonomistą i nie potrafię jednoznacznie ocenić przyszłości. Wiem, że wielu przemyskich przedsiębiorców „jedzie na oparach”, co może skutkować bankructwem oraz zwolnieniami pracowników. Należą im się słowa wielkiego uznania i podziękowania, że naprawdę wielkim kosztem utrzymują swoje firmy.
Dziękuję za rozmowę
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rysiek Ridel był skazany na "blues", przez co pozostawił po śmierci wiele wspaniałych utworów. A Pan poseł skazany na "Astrę-zenekę" co zamierza po sobie pozostawić?
A swoją droga kiedy bedą dezynfekcje kościołów w okresie przedświątecznym i jak często będą robione.Nie oszukujmy sie tak przed świętami jak też w czasie świąt to będą jedyne miejsca z aktywnym wirusem przekazywane sobie wzajemnie jak "znak pokoju"W Gdańsku proboszcze zlecają dezynfekcje wyspecjalizowanym firmom i powiadamiają wiernych w ogłoszeniach parafialnych
Moze czas upublicznić wszystkich tych co się przyczynili do zamknięcia szpitala miejskiego. Np na Bilbordzie w centrum miasta
Ty tak naprawdę troszysz się o kościoły czy tylko dla jaj !!!
Nawet jeden zarażony to już tragedia.Jak myślisz ilu Przemyślaków szczególnie starszych zaufa Kościołowi i pójdzie do Kościóła ufając mu.
A co wybierasz się do kościoła czy się martwisz na zapas ?
Jak tak można opozycję szczepić wymienionym preparatem. To skandal , który grozi paraliżem władzy w tym kraju. Przecież opozycyjni odważni w mowie, nie poradzą sobie z wirusem i ich uduszą respiratory na amen. Mam nadzieję, że z Konstytucją na ustach i w dłoniach, jak to czynili wcześniej, gdy wirus nie dobierał się do ust, będą śpiewać radośnie o wolności dla mas ludzkich i wybawienia od totalitaryzmu, bez maseczek cowidowych, bo tego wymaga racja stanu ... partykularnego.
''Od lat stosowałem profilaktykę naturalną - miód, czosnek, zioła, witaminy et cetera''No i gitara, o to właśnie chodzi panie pośle, radzę przy tym pozostać, jednakowoż, nic na siłę.ZASTOSOWNIE TERAPII ROŚLINNEJ W LECZENIU KORONAWIRUSA SARS - COV-2 - TANIAKSIAZKA.PLYOUTUBE.COM - NAJLEPSZE ZIOŁA PRZECIW WIRUSOM - OCHRONA ANTYWIRUSOWA OD MATKI NATURY! A jak tak bardzo chce pan się dziabnąć, no to wszystkiego dobrego, powodzenia i szczęścia przede wszystkim !!!ASTRAZENECA FRANCJA: STUDENT ZMARŁ 10 DNI PO SZCZEPIENIU - FAKT.PLROZMOWA Z MATKĄ ZMARŁEJ NAUCZYCIELKI PO SZCZEPIONCE ASTRAZENECA - CDA.PLKUBA SIENKIEWICZ PRZYJĄŁ PIERWSZA DAWKĘ SZCZEPIONKI ASTRAZENECA: TRZY DNI WYJĘTE Z ŻYCIA - PLEJADA.PLZAKAŻENIA KORONAWIRUSEM PO SZCZEPIONCE?! - WOLNEMEDIA.NETCOVID DOPADŁ GO I NAWET SZCZEPIENIE NIE POMOGŁO - WOLNEMEDIA.NET
A my jesteśmy skazani na totalną oPOzycje
Czytając artykuł normalnie się wzruszyłem.
ku pameci wybory 4.06.1989 r. " Należy nadmienić, że niektórzy funkcjonariusze SB w meldunkach formułowali nieuzasadnione optymistyczne dla PZPR oceny sytuacji przedwyborczej. Mjr Tadeusz Stępień w jednym z raportów snuł przepuszczenie, że Marek Rząsa, kandydat powiązany ze stroną partyjno-rządową, będzie w stanie odebrać wolny mandat do sejmu Januszowi Onyszkiewiczowi."
Kończ waść wstydu oszczędź a kogo to obchodzi czym się będziesz szczepił ?
Kończ waść wstydu oszczędź a kogo to obchodzi czym się będziesz szczepił ?
A mie zwieracz popuszcał ale ze śmiechu.Jak to czerwoni boją się białej zarazy.To chyba "stonka"
W pełni się zgadzam bo "Onyszkiewicz vel onyszko ponoc był przemyslaninem,a w rzeczywistosci stał sie włascicielem przeładunkowymy w Krównikach po byłym MONiE i wiecznie stał pociag ,który nie został rozładowany,ale f-ry przekrzczały granice
Lata lecą, a ja pamiętam plakaty tego Pana z 89. Ile on miał wtedy lat, że towarzysze mu zaufali?
Panie Posle.I to jest Pana najwieksze zmartwienie?Astra Zeneka?
Normalnie człowiek kryształ. Jęczy non stop.
Idioto , martw sie o siebie , a nie o innych , falszywy ellmencie , zakłamana bestio w szatańskiej skórze
Jak czytam te wszystkie posty to pewien jestem tylko jednego. Zaszczepić to wielu trzeba ale na wściekliznę.
wpierw zdezynfekuj swój mózg to może porozmawiamy ale w to nie wierzę bo choroba zaszła za daleko tu potrzebny jest lekarz od leczenia smutnego życia...
Rysiek Ridel był skazany na "blues", przez co pozostawił po śmierci wiele wspaniałych utworów. A Pan poseł skazany na "Astrę-zenekę" co zamierza po sobie pozostawić?
A swoją droga kiedy bedą dezynfekcje kościołów w okresie przedświątecznym i jak często będą robione.Nie oszukujmy sie tak przed świętami jak też w czasie świąt to będą jedyne miejsca z aktywnym wirusem przekazywane sobie wzajemnie jak "znak pokoju"W Gdańsku proboszcze zlecają dezynfekcje wyspecjalizowanym firmom i powiadamiają wiernych w ogłoszeniach parafialnych
Moze czas upublicznić wszystkich tych co się przyczynili do zamknięcia szpitala miejskiego. Np na Bilbordzie w centrum miasta