Julia Grządziel z Żurawiczek ma szansę na lepsze życie. Została zakwalifikowana na terapię komórkami macierzystymi. Leczenie niestety nie jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Rodzice dziewczynki muszą w ciągu kilku miesięcy uzbierać niemal 50 tys. zł.
– To terapia eksperymentalna, więc nikt nie daje nam 100 procent gwarancji, ale dzieci, które ją przeszły, są w dużo lepszej kondycji fizycznej, na przykład dziecko leżące po pewnym czasie siedzi, widoczny jest również lepszy rozwój psychiczny. Każde dziecko jest inne, więc lekarze nie umieją powiedzieć, co się poprawi u Julii. Będzie to widoczne prawdopodobnie po pierwszym lub drugim podaniu – wyjaśnia Iwona Grządziel, mama dziewczynki. – 50 tysięcy złotych to duża kwota, ale lekarze mówią, że warto. Każda, nawet drobna zmiana u takich dzieci to szczęście. Dlatego jeśli jest szansa, musimy spróbować – dodaje.
Teraz rodzice Julii muszą zaczekać na pełną dokumentację, to może potrwać kilka miesięcy. Dzięki temu jest wystarczająco dużo czasu, aby wspólnymi siłami zebrać potrzebne pieniądze. Jeśli są osoby, które miałyby pomysł, jak to zrobić, jak zorganizować zbiórki, proszone są o kontakt z mamą dziewczynki (tel. 693 491 061).
Kilka dni temu została uruchomiona zbiórka internetowa na stronie www.zrzutka.pl/4r2ms8. Za jej pośrednictwem można przelać dowolną kwotę dla dziewczynki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze