Reklama

Problemy Seana to nie problem miasta

Kilka tygodni temu gruchnęła wiadomość o poważnych problemach charytatywnej organizacji CORE, której jednym z założycieli był dwukrotny zdobywca Oscara, amerykański aktor Sean Penn. To z miejsca sprowokowało pytania, czy nie przełoży się to na dwie inwestycje prowadzone w Przemyślu, a finansowane przede wszystkim przez tę organizację.

W lipcu 2022 r. prezydent miasta Wojciech Bakun podpisał umowę z przedstawicielami organizacji Community Organed Relief Effort, znanej również jako CORE Response, która miała wesprzeć finansowo władze miasta w adaptacji lokali nieistniejącego hotelu przy Przemyskim Ośrodku Sportu i Rekreacji przy ul. Mickiewicza. Lokali, które miały służyć uchodźcom z Ukrainy.

Kwota pomocy – darowizny to 1 mln 228 tys. 222 zł. CORE Response od początku swoich działań na terenie Przemyśla czynnie wspierała przybywających do Polski uchodźców, organizując dla nich m.in. pomoc finansową[paywall]. W hotelu miało powstać ok. 120 miejsc noclegowych dla kobiet z dziećmi.

Od wielu lat ta część POSiR-u była wyłączona z użytkowania. Jej stan techniczny był fatalny. Wymagał milionowych inwestycji i remontu od podstaw. Prace rozpoczęły się w drugiej połowie 2022 r. i obejmowały także remont dachu hotelu. Pieniądze na ten cel wydatkowano z kwoty przekazanej przez władze Paderborn, na czele z burmistrzem Michaelem Dreierem.

Budowę nadzorował zespół trzech inżynierów, którzy zostali oddelegowani z Korei Południowej, dokładnie z firmy SsangYong. Zespołem dowodzi główny inżynier specjalista Kim Yong Kyun. 15 lutego br. nad San zawitał sam założyciel organizacji Sean Penn. Osobiście chciał sprawdzić postęp prac remontowych. Był zadowolony.

CORE Response wspólnie z UNHCR – Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców – kosztem 2 mln zł wyremontowało także budynek po szkole przy ul. Bilana w Przemyślu. Powstało w nim coś na wzór centrum pomocy humanitarnej, w którym uchodźcy mogą zamieszkać do końca br., a potem miasto będzie mogło swobodnie dysponować obiektem.

Rysa na szkle

Kilkanaście tygodni temu na działalności fundacji CORE Response pojawiła się rysa. To efekt ustaleń śledztwa dziennikarzy amerykańskiego magazynu „Bloomberg Businessweek”. Ci opublikowali reportaż, z którego wynikało, że w fundacji dochodziło m.in. do nieprawidłowości finansowych.

Na zerwanie współpracy z organizacją S. Penna zdecydowało się kilku dotychczasowych partnerów, by wspomnieć o charytatywnym oddziale firmy Airbnb – amerykańskiego giganta, zajmującego się pośrednictwem w krótkoterminowym wynajmie mieszkań i domów.

Reklama

Jakie były zarzuty?
M.in.: korzystanie przez członków fundacji z luksusowych, nadmorskich willi, z basenem z podgrzewaną wodą i przystanią dla jachtów, w czasie, gdy zwykli wolontariusze CORE spali w samochodach czy kościołach. Złe zarządzanie ratownikami i wolontariuszami w terenie, choćby sprawa długotrwałego nieodbierania przesyłek z pomocą od firmy Amazon. Nieujawnianie przez fundację niektórych informacji w zeznaniach podatkowych. Do tego dochodziły również sygnały o molestowaniu seksualnym.

Znając te szczegóły, niektórzy w nadsańskim mieście zadawali pytanie: czy nie jest to zagrożenie dla przemyskich inwestycji, finansowanych przez CORE Response?

Reklama

Plac zabaw

Jak zapewnił Witold Wołczyk z Wydział Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu, żadna z nich nie była, nie jest i nie będzie zagrożona.

– Prace w budynku przy ulicy Bilana 2 zakończyły się już jakiś czas temu. Na czas remontu budynek był użyczony finansującym remont, więc żadne pieniądze nie przechodziły przez nasz budżet. 24 marca br. podpisane zostało porozumienie o współpracy partnerskiej z Podkarpackim Oddziałem Okręgowym PCK, która to organizacja stała się operatorem Centrum Pomocy Humanitarnej Bilana, bo taką nazwę nosi teraz to miejsce. Po zakończeniu pracy Centrum Pomocy przy ulicy Lwowskiej, teraz to właśnie w tym miejscu będzie udzielana pomoc uchodźcom z Ukrainy – powiedział.

– Zgodnie z porozumieniem centrum będzie funkcjonować do 31 grudnia tego roku i będzie w nim mogło przebywać jednorazowo 120 uchodźców, każdy maksymalnie do 14 dni. Na razie nie przesądziliśmy o tym, jak po zakończeniu funkcjonowania w obecnej formie budynek zostanie wykorzystywany. To zresztą nie koniec udogodnień zaplanowanych w tym miejscu. Wkrótce inna z organizacji pomocowych, czyli Międzynarodowa Organizacja do spraw Migracji, sfinansuje budowę przy budynku wartego 300 tysięcy złotych placu zabaw dla dzieci – dodał.

Reklama

Potem będzie... hotel

Zakończyły się także prace w części hotelowej budynku POSiR przy ul. A. Mickiewicza, gdzie – jak już wspomnieliśmy – zaangażowana w prace i ich finansowanie była organizacja CORE Response.

– W tym przypadku również pieniądze przeznaczone na remont nie przechodziły przez budżet miasta. Jedynym wyjątkiem jest kwota 1 miliona 300 tysięcy złotych, przekazana przez nasze partnerskie Paderborn, zebrana na początku wojny przez mieszkańców i firmy z tego niemieckiego miasta. Z tych pieniędzy sfinansowany został remont dachu na budynku.
Mamy takie założenie, aby w budynku POSiR uchodźcy mogli przebywać dłużej niż w centrum przy Bilana. Nie został jednak jeszcze zatwierdzony regulamin tego miejsca i nie wybraliśmy operatora, który będzie nim zarządzał. Na cele pomocy uchodźcom będzie ono służyło prawdopodobnie przez dwa lata, a po tym czasie będzie spełniało funkcje hotelowe – podsumował W. Wołczyk.


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama