Wyrok, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Jarosławiu w sprawie feralnego polowania z 2013 r., w którym uczestniczyła Zdzisława P., został uchylony w całości przez Sąd Okręgowy w Przemyślu. Proces trwa od nowa.
Zdzisława P. w 2013 r. była członkinią Koła Łowieckiego „Darz Bór” w Sieniawie. Według relacji świadków miała zostać przyłapana nocą na gorącym uczynku w lesie pod koniec stycznia wspomnianego roku z upolowaną prośną lochą dzika w samochodzie i dwoma naładowanymi sztucerami. Sprawą zajęła się policja oraz najpierw przeworska, a potem przemyska prokuratura. W 2015 r. trafiła ona do Sądu Rejonowego w Przeworsku, który został jednak wyłączony z postępowania[paywall]. Akta przekazane zostały do Sądu Rejonowego w Jarosławiu. Na ławie oskarżonych zasiadły dwie osoby: Zdzisława P. i Ryszard B. Oboje usłyszeli zarzuty, że w nocy z 24 na 25 stycznia 2013 r. na terenie między Dobczą, Kowalami i Zielonkami, w lasach należących do Nadleśnictwa Sieniawa, upolowali zwierzynę w postaci prośnej lochy dzika, znajdującego się w okresie ochronnym, czyli złamali jeden z artykułów ustawy Prawo łowieckie. Dodatkowo Zdzisława P. została oskarżona o przestępstwo, związane z posiadaniem bez wymaganego zezwolenia amunicji typu loftka.
21 czerwca 2016 r. przed jarosławskim sądem rejonowym zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd uniewinnił Zdzisławę P. od zarzutu nielegalnego posiadania amunicji, w jego ocenie bowiem zakaz używania tego rodzaju amunicji na polowaniach nie jest tożsamy z prawem do legalnego nabywania i posiadania jej przez myśliwego. Oboje oskarżeni dopuścili się natomiast kłusowania zwierzyny – prośnej lochy dzika, znajdującego się w okresie ochronnym. Jarosławski sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec oskarżonych na okres próby 2 lat, oddał oskarżonych pod dozór kuratora sądowego w tym okresie i orzekł wobec nich nawiązki w kwocie po 8 tys. zł na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach.
13 grudnia tegoż roku – po apelacji prokuratury i obrońcy – wyrok ten został uchylony w całości przez Sąd Okręgowy w Przemyślu. 18 stycznia 2017 r. proces w tej sprawie ruszył od nowa. Ponownie przed Sądem Rejonowym w Jarosławiu. Pierwsza rozprawa odbyła się 25 kwietnia ub.r. Potem były jeszcze cztery. Ostatnia 6 grudnia 2017 r. Na wniosek prokuratury i obrońcy jednym z dowodów mają być dwie opinie biegłych sądowych. Jedna dotyczy tego, czy jest się w stanie określić, przy pomocy jakiej broni i amunicji padła prośna locha i jak długo wcześniej została zastrzelona, drugi zaś – czy posiadanie nabojów typu loftki jest zabronione i czy mogą je wykorzystywać myśliwi, a jeśli nie, to do jakich celów mogą służyć?
Jak poinformowała rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer, na razie odpowiedzi na te pytania nie ma, więc nie została jeszcze ustalona data kolejnej rozprawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze