10 września obejrzeliśmy sztukę Szewcy Stanisława Ignacego Witkiewicza w wykonaniu Polskiego Teatru Ludowego ze Lwowa. Spektakl stworzony we współpracy z wrocławskim reżyserem i aktorem – Stanisławem Melskim miał swą premierę w kwietniu br., podczas VI Polskiej Wiosny Teatralnej we Lwowie.
Reżyser i aktorzy zmierzyli się z najlepszym polskim dramatem w czasach po Wyspiańskim. Witkacy pracował nad swym ostatnim dziełem scenicznym długo, od 1927 do 1934 r. W efekcie powstała sztuka o wydźwięku uniwersalnym i ponadczasowym, choć nie brakuje[paywall] w Szewcach akcentów rodzimych, odnoszących się do potrzeby przewartościowania naszej tradycji literackiej i kulturalnej, skupionej na tematyce narodowej.
Stąd tytułowi szewcy przepędzają ze sceny pełnych buty chłopów w strojach krakowskich. Przez większość sztuki spór ideologiczny toczą ze sobą prokurator Scurvy, zwany pieszczotliwie przez księżnę Zbereźnicką-Podberezkę Scurviątkiem – uosobienie kapitalizmu oraz Sajetan Tempe, przedstawiciel świata pracy. Szewcy to jednocześnie krytyka rewolucji, kapitalizmu, komunizmu i faszyzmu.
Goszczący w Przemyślu ze sztuką Witkacego Polski Teatr Ludowy we Lwowie rozpoczął swój 58. sezon teatralny. Zbigniew Chrzanowski, wieloletni reżyser i dyrektor teatru, zwrócił się przed spektaklem do licznie zgromadzonej na sali publiczności, zwłaszcza do młodzieży, ze szczególnym apelem.
– Poleciłbym, aby się zastanowić, dlaczego my, aktorzy mojego pokolenia, ale i młodsi, wzięliśmy się do pracy nad tym tekstem. My, ludzie tego wieku, kiedy pisał Witkacy swą sztukę, a ukończył ją w 1934 roku, myśmy to wszystko przeżyli, kolejne zmiany polityczne, zmiany układów, próby rewolucyjne. To się działo na naszych oczach. Myślę, że ta prześmiewcza twórczość, bardzo sarkastyczna, zmusi wielu z państwa do myślenia – stwierdził.
Szewcy to, zdaniem Chrzanowskiego, wcale nie absurdalna abstrakcja polityczna, czego dowiodła historia. Przebieg akcji na scenie – co podkreśla – nie odnosi się wyłącznie do przeszłości, oddaje także realia współczesnego świata. – Witkacy mówi o tym, jak zmieniają się przekonania i jak ludzie odżegnują się od swych pierwotnych poglądów pod wpływem okoliczności dziejowych.
Spektakl wystawiono w Przemyślu w ramach III Festiwalu Kultury Rzeczpospolitej. Na scenie Centrum Kulturalnego wystąpili m.in. Stanisław Melski w roli majstra szewskiego Sajetana Tempe, Wiktor Lafarowicz – prokuratora Roberta Scurvy, Wiktoria Słobodiana jako księżna Zbereźnicka-Podberezka. A także Zbigniew Chrzanowski, Krzysztof Szymański i inni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze