Prokuratura Regionalna w Katowicach postawiła staroście przeworskiemu Zbigniewowi Kiszce dwa zarzuty dotyczące ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę służbową oraz bezprawnego wpływania na świadka. Starosta nie przyznaje się do winy i zgadza na publikację wizerunku oraz nazwiska.
Prokuratorskie zarzuty Zbigniewowi Kiszce postawili śląscy śledczy, którzy badali aferę podkarpacką. Prokurator z Prokuratury Regionalnej w Katowicach Piotr Żak poinformował, że staroście przeworskiemu postawiono zarzut z art. 231 § 1 kodeksu karnego, dotyczący [paywall] przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego oraz drugi, z art. 245 kodeksu karnego, związany z używaniem przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego. Pierwszy zarzut jest zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności, drugi karą do 5 lat pozbawienia wolności. – Do popełnienia postawionych zarzutów się nie przyznaję, ponieważ są one całkowicie bezzasadne – skomentował starosta Zbigniew Kiszka, który zgadza się na publikację wizerunku oraz nazwiska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A ja bym wolał w Urzejowicach kiszonkę na spokojnie tworzyć.
A ja bym wolał w Urzejowicach kiszonkę na spokojnie tworzyć.