Reklama

Protest ORLEN Upstream Czuwaju. Skandaliczna decyzja ZPRP

W absolutnej sprzeczności z zasadami fair play, duchem sportowej rywalizacji, zdrowym rozsądkiem, ale także absurdalnej kolizji z regulaminem rozgrywek Związku Piłki Ręcznej w Polsce, opracowanego przez… Związek Piłki Ręcznej w Polsce, władze tejże organizacji podjęły skandaliczną decyzję o przyznaniu 1. miejsca w I-ligowych rozgrywkach zespołowi KPR-u Legionowo. Pozbawili tym samym piłkarzy ręcznych ORLEN Upstream Czuwaju Przemyśl możliwości walki w turnieju barażowym o awans do PGNiG Superligi.

30 marca br. Związek Piłki Ręcznej w Polsce wydał komunikat, że ze względu na aktualną sytuację związaną z rozprzestrzeniającym się koronawirusem SARS-CoV-2 i wprowadzeniem stanu epidemii w Polsce, zarząd związku podjął uchwałę w sprawie zakończenia rozgrywek I i II ligi w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn w sezonie 2019 – 2020 z zachowaniem aktualnej klasyfikacji rozgrywek[paywall]. Członkowie tegoż gremium podjęli także decyzję o braku spadków do niższych klas rozgrywkowych, a sprawę awansu w I lidze męskiej rozstrzygnęli w następujący sposób: drużyny, które w rozgrywkach zajmowały 1. miejsce w grupie A (Nielba Wągrowiec), grupie B (Ostrovia Ostrów Wielkopolski) oraz grupie C (KPR Legionowo) zarządza się turniej barażowy. Tylko zwycięzca barażu uzyska prawo sportowego awansu do PGNiG Superligi Mężczyzn w sezonie 2020 – 2021. I tylko to ostatnie zdanie jest zgodne z regulaminem rozgrywek I ligi…

Protest złożony. Czekają na odpowiedź

Kiedy decyzja ujrzała światło dzienne, władze ORLEN Upstream Czuwaju Przemyśl błyskawicznie zareagowały. Wystosowały oficjalny – jak najbardziej słuszny i zrozumiały – protest w sprawie tej absurdalnej decyzji.

Reklama

Na wstępie prezes zarządu SRS Przemyśl Robert Skawiński zapewnił, że władze, działacze, trenerzy i sami zawodnicy jak najbardziej rozumieją podjętą przez związek decyzję, której konsekwencją jest zakończenie rozgrywek przed terminem. Aktualna sytuacja związana z pandemią koronawirusa sprawiła, że bezcelowe byłoby dalsze zawieszanie rozgrywek, nie mając perspektyw na ich dokończenie w najbliższym czasie.

„(…) Rozumiemy również, iż dokonanie końcowej klasyfikacji zespołów było zadaniem trudnym, ze względu na brak możliwości rozegrania wszystkich spotkań, ale sposób wyłonienia zwycięzcy w grupie C I ligi, jest dla nas nie do zaakceptowania. Po rozegraniu 15 kolejek nasz zespół ORLEN Upstream Czuwaj Przemyśl zgromadził tyle samo punktów co KPR Legionowo i miał lepszy bilans bramkowy. Pomiędzy tymi drużynami rozegrany został tylko jeden mecz. 30 listopada 2019 r. w Legionowie lepszy okazał się zespół KPR, wygrywając 36:32. Mecz rewanżowy miał odbyć się w Przemyślu 25 kwietnia br., jednak ze względu na zaistniałą sytuację, został odwołany (…)” – czytamy m.in. w piśmie.

Reklama

Zmiana regulaminu, który wciąż premiuje ORLEN Upstream Czuwaj

Warto od razu dodać, że 27 marca br., decyzją Zarządu ZPRP zmieniony został „Regulamin rozrywek I ligi piłki ręcznej kobiet i mężczyzn w sezonie 2019 – 2020”. Zmiana ta spowodowana została przedwczesnym zakończeniem rozgrywek. W dotychczasowym brzmieniu pozostały paragrafy 4 i 5. W związku z tym w sytuacji, gdy dwie drużyny zgromadziły taka samą liczbę punktów, o kolejności decyduje bilans bezpośrednich spotkań, ale tylko w sytuacji gdy rozegrany został mecz i rewanż (wynika to z brzmienia paragrafu 4, pkt 1 i 2)!

„(…) Przyjęcie tego rozwiązania (przyznania 1. miejsca KPR-owi Legionowo – przyp. MG) w sytuacji, gdy nie mieliśmy możliwości rozegrania meczu rewanżowego, jest niesprawiedliwe, odbiega od idei, jaka przyświecała tworzeniu takiego zapisu, zdecydowanie premiuje zespół, który był gospodarzem jedynego, rozegranego meczu i jest dla nas krzywdzące. W zakończonych także przed terminem rozgrywkach PGNiG Superligi Mężczyzn przyjęto, że w związku z tym, iż nie było możliwości rozegrania wszystkich spotkań rewanżowych, bezprzedmiotowe jest klasyfikowanie zespołów na podstawie bilansu bezpośrednich meczów. Jest to stanowisko jak najbardziej sprawiedliwe i adekwatne do zaistniałej sytuacji. Jak wspomniałem na wstępie, zgadzamy się i szanujemy podjętą przez związek decyzję o zakończeniu rozgrywek. Mamy wielki szacunek w stosunku do zawodników, działaczy i kibiców zespołu KPR Legionowo oraz doceniamy ich poziom sportowy prezentowany w zakończonym przedwcześnie sezonie. Jednak w sytuacji, gdy stawką jest 1. miejsce w tabeli, a w perspektywie udział w turnieju barażowym, którego zwycięzca może ubiegać się o prawo występów w PGNIG Superlidze, liczymy na wnikliwe przeanalizowanie kwestii końcowych rozstrzygnięć, które powinny być jak najbardziej sprawiedliwe. Apelujemy o ponowne pochylenie się Zarządu ZPRwP nad tym tematem i zmianę podjętych decyzji (…)” – napisały władze przemyskiego klubu.

Reklama

Zaproponowali kilka opcji

Członkowie Zarządu ZPRP poinformowały, że możliwe jest rozegranie turnieju barażowego. W związku z tym władze ORLEN Upstream Czuwaju proponowały rozegranie przed tym turniejem meczu rewanżowego z KPR Legionowo, który wyłoniłby bezdyskusyjnego zwycięzcę grupy C. Kolejna zaproponowana opcja, to przyznanie 1. miejsca zespołom KPR Legionowo i ORLEN Upstream Czuwaj Przemyśl ex aequo, a tym samym organizację baraży, w których udział wezmą 4 zespoły.

– Zdajemy sobie sprawę, że przyjęcie w końcowym rozrachunku, przy tej samej liczbie zdobytych punktów, jedynie bilansu bramkowego we wszystkich rozegranych meczach, może być krzywdzące dla KPR Legionowo, dlatego proponujemy powyższe rozwiązania, które będą satysfakcjonujące dla wszystkich stron i są zgodne z duchem sportowej rywalizacji – podsumował prezes R. Skawiński.

Reklama



Skandal! Bliższa koszula ciału?

Premierę miał 31 marca 1989 roku. Stał się w Polsce kultowym obrazem gatunku „komedia sensacyjna”. Janusz Zaorski – jak na tamte czasy – nawet nieźle „zaorał” panujące od wielu lat złodziejstwo w rodzinnym futbolu, choć w rzeczywistości wyglądało to o niebo bardziej bezczelnie i bezkompromisowo. Piłkarski poker zawładną umysłami wielu, a Jaśku Laguna przez tychże odmieniany był przez wszystkie przypadki.

To, co zrobili członkowie zarządu Związku Piłki Ręcznej w Polsce, scen z tego filmu nie przypomina. Oprócz jednego: w białych rękawiczkach „odarli” przemyski zespół z marzeń i planów. Najwyraźniej zadziałali na zasadzie „bliższa koszula ciału”. Rozumiem, że między Legionowem a Warszawą jest ledwie 24 kilometry, rozumiem, że mieszcząca prawie 2 tysiące widzów piękna Arena Legionowo znowu chciałaby poczuć emocje z najwyższej półki polskiej piłki ręcznej, rozumiem, że władze klubu na czele z prezesem Dominikiem Brinovcem stworzyły nową jakość i projekt, którego celem był (i jest) awans do PGNiG Superligi, rozumiem, że znakomita przed laty rozgrywająca, wielokrotna reprezentantka Polski w piłce ręcznej, Iwona Niedźwiedź jest dyrektorem ds. sportowych i marketingowych w tym klubie i zapewne jest o wiele bardziej rozpoznawalną postacią w związku niż chociażby prezes SRS Przemyśl Robert Skawiński, ale…

Reklama

Ale wszystko to powinno być absolutnie nieistotne. Jedynym kryterium podjętej decyzji przez ZPRP powinno być literalne trzymanie się zapisów regulaminu. Podjęta decyzja jest zupełnie nielogiczna, wręcz absurdalna, kompletnie nieprzystająca do obowiązujących zapisów tego dokumentu. Pewność tą potęguje fakt, że podczas ustalania końcowej klasyfikacji sezonu 2019 – 2020 w PGNiG Superlidze podstawowym kryterium nie był bilans bezpośrednich meczów między ekipami z identyczną ilością tzw. dużych punktów (bo fizycznie nie było to możliwe!), a stosunek bramek zdobytych do straconych. Co więc do diabła? Dla jednej ligi tej samej dyscypliny sportu w tym kraju obowiązuje jeden regulamin, dla drugiej inny? W każdej dyscyplinie sportu, w której przy klasyfikacji finalnej bierze się pod uwagę bilans bezpośrednich spotkań, jest niemożliwe stosować ten zapis podczas trwania pierwszej i drugiej rundy zmagań. Zwłaszcza, jeśli zainteresowane zespoły rozegrały tylko jeden mecz. Przecież to zwykły skandal, w dodatku szyty bardzo grubymi nićmi!

ORLEN Upstream Czuwaj Przemyśl wcale nie musiał wygrać rewanż z KPR-em Legionowo na własnym parkiecie 24 kwietnia br. Tyle, że nikt nie dał możliwości, nawet nie pomyślał, aby tym pierwszym pozwolić zrewanżować się rywalowi, tym drugim – pokazać, że to właśnie oni tak naprawdę rządzą w tej lidze. Dlaczego? Nie znam odpowiedzi. Nie znam odpowiedzi także na pytanie: dlaczego zdecydowano się na rozegranie turnieju barażowego o awans do PGNiG Superligi (łącznie trzy mecze), mimo wprowadzenia stanu epidemii w Polsce, a nikomu nie przyszło do głowy, aby pozwolić na rozegranie spotkania rewanżowego pomiędzy ORLEN Upstream Czuwajem Przemyśl a KPR-em Legionowo? Po to, aby pozbyć się jakichkolwiek wątpliwości.

Reklama

Jeśli władze związku nie przystaną na bardzo wyważone, racjonalne i – co najważniejsze – absolutnie zgodne z rywalizacją fair-play i ideą uczciwej rywalizacji propozycje zarządu SRS Przemyśl, przyszyją sobie łatkę zwykłych sportowych mistyfikatorów. I pokażą przy okazji, że ideami szlachetności i czystości w sporcie można sobie podetrzeć cztery litery.

Mariusz GODOS


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kibic - niezalogowany 2020-04-06 21:45:08

    Szanowny Panie Redaktorze oficjalny skrót Związku Piłki Ręcznej w Polsce brzmi ZPRP. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Oo - niezalogowany 2020-04-07 21:40:53

    A co w tym niesprawiedliwego? We wszystkich ligach najlepsi awansowali albo zdobyli mistrza! Bicie piany dla bicia piany... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2020-04-08 21:55:03

    Ten kto jest na 1 miejscy ten jest PIERWSZY. Trzeba godzić się porażką a nie tu gorzkie żale pociskać. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama