Reklama

Przedsiębiorcy oskarżają starostę

14/12/2015 17:42

Starosta źle zrealizował projekt przebudowy drogi powiatowej. Tak uważają przedsiębiorcy, którzy z powodu ograniczenia tonażu na mostach mają problem z prowadzeniem działalności gospodarczej. Sprawię zgłosili do organów ścigania.

Droga powiatowa prowadząca z Lubaczowa przez Szczutków, Nową Groblę i Laszki do Duńkowic została wyremontowana w 2011 r. Koszt przebudowy przekraczał 7 milionów zł, z czego prawie 5 milionów stanowiła dotacja unijna.
Zdaniem przedsiębiorców została jednak źle wykorzystana. Dlaczego? – Z informacji  zawartych we wniosku wynika jasno, że droga ma być udostępniona dla ruchu aut ciężarowych – mówią.
Ich zdaniem tak się nie stało. Droga została wprawdzie wyremontowana. W jej ciągu znajdują się jednak mosty, na których obowiązuje[paywall] ograniczenie tonażu do 15 ton. Do niedawna przejezdny był jeszcze most w Opace. Teraz tam również stoi znak zakazu. Starostwo tłumaczy, że ograniczenie zostało postawione po przeglądzie technicznym przeprowadzonym 15 maja.
Dla właścicieli firm, które poruszają się ciężkimi samochodami, jest to gwóźdź do trumny. – Tracimy kontrahentów, a tym samym źródło utrzymania. Jeśli tak dalej pójdzie, splajtujemy – twierdzą. 
Opakę od Lubaczowa dzieli zaledwie 3 kilometry. Przez ograniczenie tonażu na moście ciężkie samochody muszą jechać przez Nową Groblę i Oleszyce. Odległość wzrasta do 28 kilometrów.
Problem mają także rolnicy. – Teraz zboża się nie wozi na dwukółce. Przyjeżdża duży skład. Którędy mamy jeździć? – pytają. Ich zdaniem most nie jest w tak złym stanie, żeby wprowadzać na nim ograniczenie do 15 ton.

Droga miała przyciągnąć inwestorów

Przedsiębiorcy pokazują cytaty z wniosku o dofinansowanie, wśród których czytamy, że celem remontu jest „podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej, a więc wzrost potencjału gospodarczego powiatu lubaczowskiego” oraz że droga „stanowi najkrótszy dojazd z kierunku Lubaczowa do żwirowni w Radymnie, skąd odbywa się transport materiałów budowlanych (żwir, piach)”.
Wśród argumentów za dofinansowaniem remontu starostwo podało, że „zwiększy się dostępność terenów do niego przyległych, przyczyniając się bezpośrednio do większego zainteresowania inwestorów”. – Żaden inwestor tu nie przyjdzie, jeśli są takie ograniczenia – twierdzą przedsiębiorcy.
– Oczywiście możemy jeździć drogami wojewódzkimi, tylko czy to było istotą projektu? W ten sposób musimy nadrabiać po kilkadziesiąt kilometrów, przez co zwiększają się koszty transportu. A to z kolei zniechęca klientów – argumentują. – Gdy my realizujemy projekt unijny, jesteśmy rozliczani z każdej złotówki. Chcielibyśmy, żeby tak samo traktowano starostę – podkreślają.
Ich zdaniem starostwo powinno we wniosku umieścić informację o tym, że w ciągu tej drogi są mosty o nośności 15 ton. Takie stanowisko przyjął także urząd marszałkowski. Marszałek Władysław Ortyl wezwał starostę lubaczowskiego do podjęcia pilnych działań, aby droga na całej długości była dostępna dla pojazdów o masie całkowitej większej niż 15 ton. Marszałek wskazuje, że należało wyremontować most kosztem długości odcinka drogi.

Albo mosty, albo droga

Z taką opinią nie zgadza się starosta Józef Michalik. – Koszt naprawy jednego mostu to trzy miliony złotych. Gdybyśmy się zajęli mostami, remont drogi od strony Lubaczowa skończyłby się w Szczutkowie albo, idąc od granicy powiatu, w Nowej Grobli – podkreśla.
Według przedsiębiorców naprawa mostu jest dużo tańsza. – Rozmawialiśmy z przedstawicielami Lasów Państwowych. Oni mają takie mosty w Bieszczadach i koszt ich przebudowy wynosi 200 – 300 tysięcy złotych – mówią. – Być może ktoś za te pieniądze przeprowadzi remont mostu, ale nie zwiększy jego nośności – odpowiada starosta.
J. Michalik argumentuje, że na mosty powiat nie miał pieniędzy. – Ograniczenia na mostach były już dawno. Gdyby nikt nie remontował drogi, to ograniczenia dalej by stały. Rozpoczynając działalność gospodarczą, ci państwo mieli tego świadomość – mówi.

Ciężarówki chowają się przed inspekcją

Twierdzi, że przedsiębiorcy często przekraczają dopuszczalną masę całkowitą swoich aut. – Gdy przyjeżdża Inspekcja Transportu Drogowego, większość samochodów nie wyjeżdża na drogi, tylko stoją w lesie albo w bazie – mówi.
– Skoro nikt nie napisał we wniosku o stanie mostów, nikt w urzędzie marszałkowskim nie zakwestionował wniosku – twierdzą przedsiębiorcy. – Bzdurą jest takie stwierdzenie. Wniosek został złożony na przebudowę nawierzchni drogi, polegającą na jej wzmocnieniu i zlikwidowaniu dziur. To zostało wykonane – odpowiada starosta. – Chętnie wykonamy remonty mostów, tylko skąd wziąć pieniądze? Jeśli marszałek w nowym rozdaniu otworzy jakąś pulę na ten cel, będziemy składać wnioski – dodaje.
Sprawa została zgłoszona organom ścigania. Postępowanie pod nadzorem prokuratora prowadziła lubaczowska policja, ale odmówiła wszczęcia śledztwa. Od tego postanowienia wpłynęło jednak zażalenie do sądu. Na razie nie ma decyzji co do dalszego postępowania.


fot.Paweł Bugira
Na moście w Nowej Grobli nie tylko obowiązuje ograniczenie tonażu. Obiekt jest również monitorowany.


fot.Paweł Bugira
– Gdybyśmy się zajęli mostami, remont drogi od strony Lubaczowa skończyłby się w Szczutkowie albo, idąc od granicy powiatu, w Nowej Grobli – podkreśla starosta Józef Michalik.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    combeck - niezalogowany 2015-12-14 18:52:38

    Gdzie był do tej pory funkcjonariusz PiS w powiecie?Dlaczego nie monitował wcześniej w tej sprawie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    slon - niezalogowany 2015-12-15 01:32:26

    Kazdy czlonek pisu jest tylko czlonkiem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tata - niezalogowany 2015-12-15 08:38:13

    slon ,cytując klasyka gdyby głupota mogła latać to fruwał byś jak gołębica

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama