Na trzy dni Przemyśl zmienił się w prawdziwą stolicę niedźwiadków. Były misie, miśki i misiaczki. A frajdę mieli nie tylko najmłodsi. I Przemyski Festiwal Misiowy zorganizowany przez stowarzyszenie Młoda Kultura przeszedł do historii, ale – jak zapowiada jego pomysłodawca Grzegorz Gajdzik – jego druga odsłona już jest w planach.
Czegóż tam nie było! Parada misiowa, zabawy, malowanie buziek, tramwaj wodny, konkursy, kuchnia misia i spektakle Teatru SAN – to i jeszcze więcej czekało na mieszkańców Przemyśla w dniach 29 – 31 maja na placu Niepodległości, Zamku Kazimierzowskim czy w siedzibie wspomnianego teatru.
– Frekwencja pokazała że Przemyśl żyje misiem!
– cieszyli się organizatorzy wydarzenia, dziękując za każde wsparcie, a przede wszystkim obecność.
– Chciałbym, żeby Przemyślanie zapamiętali radość bycia razem. Ten moment, kiedy dziecko trzyma rodzica za rękę, patrzy na misia, na scenę, na świat pełen kolorów i czuje się bezpieczne, szczęśliwe, ważne. Jeśli to uczucie zostanie z nimi choć na chwilę, to znaczy, że wszystko miało sens
Reklama
– mówił w rozmowie z ŻP przed wydarzeniem prezes Młodej Kultury Grzegorz Gajdzik.
Teraz śmiało już można stwierdzić, że jak najbardziej miało. Trzymamy kciuki za kolejne odsłony Przemyskiego Festiwalu Misiowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze