Żołnierze 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla zdobyli trzecie miejsce w wojskowym biegu patrolowym podczas Międzynarodowych Dywizyjnych Mistrzostw w Sportach Zimowych (IDSM 2015), które odbyły się okolicach miejscowości Bischofsmais w Niemczech.
21. Brygadę Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, a zarazem Polskę, w mistrzostwach reprezentowała drużyna z 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla. Kierownikiem zespołu była ppor. Anna Jasińska, a kapitanem ppor. Michał Krzal.
W zawodach rozegrano kilka konkurencji. Odbył się m.in.: slalom gigant, biatlon oraz zawody w konkurencji narciarstwa tourowego. Przemyski zespół czekał na jedną, najważniejszą – bieg patrolowy, który jest dominującą konkurencją całych mistrzostw. – Sportowe żołnierskie zmagania rozpoczęły się uroczystą zbiórką, instruktażami oraz wyborem i ujednoliceniem sprzętu dla zawodników. Każda reprezentacja miała przydzielonego opiekuna. Polakami zajmował się starszy chorąży sztabowy Karol Kaluzynski, z pochodzenia Polak. Uczestnicy zakwaterowani byli w miejscowości Bischofsmais w południowo-wschodniej części Niemiec, a same zawody odbywały się w górach w Hohenzollern Skistadion – powiedział nam oficer prasowy 21. BSP z Rzeszowa kpt. Konrad Radzik.
Za Rumunami i Szwajcarami
Nim żołnierze rozpoczęli rywalizację, na starcie biegu sprawdzono ich... obciążenie. Regulamin biegu zakładał bowiem, że cały zespół musi mieć w plecakach obciążenie minimum 55 kg, co dawało ok. 11 kg na jednego żołnierza, oraz dodatkowo sanki do ewakuacji rannego. Patrol polegał na przebiegnięciu na nartach dwóch dużych pętli po 3,9 km oraz jedną małą, 600-metrową. Na trasie trzeba było wykazać się umiejętnościami jazdy na nartach, ratowniczymi, strzeleckimi oraz celnym rzutem. Po przebiegnięciu pierwszej pętli, w bardzo pofałdowanym terenie, odbyły się rzut granatem i strzelanie z karabinka. Z 15 granatów należało 12 wrzucić do 2-metrowego celu. Za każdy nietrafiony granat „płaciło się” czasem. W strzelaniu było podobnie, za każde pudło naliczane było 30 sekund kary. Ostatnia część trasy to transport rannego na noszach. Jeden z zawodników w rozłożonych noszach ciągnięty był przez pozostałych do samej mety. Nasi żołnierze zameldowali się na mecie z czasem 1 godziny i 15 minut, co okazało się trzecim czasem całej rywalizacji! Wygrał zespół z Rumunii przed żołnierzami ze Szwajcarii.
5. Batalion Strzelców Podhalańskich z Przemyśla występował w składzie: ppor. Anna Jasińska, ppor. Michał Krzal, plut. Henryk Stefanów, st. kpr. Radosław Szuty, kpr. Mariusz Pietryszyn, st. szer. Łukasz Kubasik, st. szer. Paweł Grabas i szer. Wojciech Kosiba.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze