Reklama

Przemyślanie w dobrych rękach [ZDJĘCIA]

Przy jakich dolegliwościach pomoże ciekły azot, kiedy warto zastosować taśmy, jak ćwiczyć na piłce – na te i inne pytania odpowiadali fizjoterapeuci nowo powstałego przemyskiego Centrum Rehabilitacji podczas trwających od 11 do 13 kwietnia Dni Otwartych placówki.

Podczas trzydniowej akcji prozdrowotnej kilkadziesiąt osób skorzystało z nieodpłatnych konsultacji, a dwa razy więcej obejrzało pracownie i sale ćwiczeń, mogło podpatrywać pracę specjalistów i zapoznać się ze stosowanymi przez nich metodami pracy. Okazało się, że większości z nas doskwierają bóle kręgosłupa.

– Diagnozowałam pacjentów metodą McKenziego, konsultacje, w zależności od potrzeb, trwały od pół do półtorej godziny. Szukaliśmy ruchu, który może im pomóc, gdy to się udało, wracali do domu z konkretnymi zadaniami do wykonania. Teraz, po świętach, będę czekać na odpowiedź zwrotną, czy stosowali się do zaleceń. Okres świąteczny to prawdziwy sprawdzian, na ile jesteśmy zdeterminowani do zmian – mówi fizjoterapeutka i koordynatorka akcji Marta Szlanda-Mikuła.

– W pracy dużo siedzę i przez to często dokuczają mi plecy. Różne zabiegi mi pomagały, ale – co sobie właśnie uświadomiłam – kiedy ból znikał, wracałam do starych nawyków i znowu zaczynało boleć. Fizjoterapeutka tłumaczyła, że muszę pewne zachowania zmienić na stałe. Dostałam ćwiczenia dostosowane do mojego trybu życia, które spokojnie mogę wykonywać nawet w pracy – opowiada pacjentka, którą spotykamy w centrum.

Kuźnia świadomych pacjentów

Sporą grupą odwiedzających stanowili też rodzice z dziećmi borykającymi się z wadami postawy. Po konsultacjach i pierwszych ćwiczeniach specjaliści podpowiadali, na co w domu zwracać uwagę – jak dziecko siedzi, stoi, oddycha i kiedy reagować na nieprawidłowe zachowania. Instruowali też, jak wygląda prawidłowa pozycja podczas siedzenia – stopy oparte, nogi na szerokość bioder, wałek pod plecy...

– Dni Otwarte były dla nas wyzwaniem, które okazało się bardzo pozytywnym doświadczeniem. Jesteśmy mile zaskoczeni – frekwencją, dobrym słowem, zaangażowaniem pacjentów. Staraliśmy się nieść ulgę przy doraźnych dolegliwościach, postawić diagnozę i ustalić terapię przy uciążliwych bólach, a przede wszystkim zachęcać do dbania o zdrowie. Naszą intencją było też uświadomienie, że wszystkie zmiany zaczynamy od siebie. Widzimy, że nasza prozdrowotna akcja była strzałem w dziesiątkę, ponieważ będziemy z naszymi pacjentami od początku – od diagnozy, przez cykl zabiegów. Będziemy się poznawać, a dzięki temu terapię stale dostosowywać do potrzeb, by osiągnąć zadowalający efekt – podsumowuje M. Szlanda-Mikuła. 


AN
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości