To była dla niej podróż i przygoda życia. Kiedy, maszerując w imponującym korowodzie na Sambodromie w Rio de Janeiro, na własne oczy mogła podziwiać Polkę, królową brazylijskiej samby, w uszytych przez siebie kreacjach, zachwyt sięgnął gwiazd. Przemyślanka, szefowa Salonu Sukien Ślubnych „Angela” Andżelika Ochenduszko wzięła udział w największej i najgorętszej zabawie karnawałowej na świecie.
Karnawał w Rio de Janeiro każdego roku przyciąga setki tysięcy turystów z całego świata. W bieżącym trwał od 25 lutego do 8 marca. Prawdziwa zabawa rozpoczyna się, kiedy słynny król Momo przejmuje klucze do miasta. Na pięć dni ta ponad szesciomilionowa brazylijska metropolia zamienia się w miejsce szaleńczych zabaw i zachwycających pokazów, a ulice pełne są pięknych tancerek, reprezentujących najlepsze szkoły samby. Główną atrakcją karnawału jest oczywiście rywalizacja na Sambodromie[paywall].
Udział w takim wydarzeniu to ogromne przeżycie, o czym przekonała się Andżelika Ochenduszko. A zaczęło się zupełnie niewinnie... – Kasia Stocka jest z Olsztyna, więc kawał drogi z Przemyśla. Tańczy sambę od szóstego roku życia. Od zawsze jej marzeniem było wzięcie udziału w karnawale w Rio de Janeiro. W zeszłym roku zdecydowała się pojechać i od razu osiągnęła niebywały sukces, bo jako pierwsza Polka w historii została królową karnawału. Otwierała całą główną paradę na Sambodromie. Występowała w Szkole Tańca Samby pod nazwą G.R.E.S. Estação Primeira de Mangueira. Powiem tylko, że jej strój w przeliczeniu na polską walutę kosztował ponad milion złotych! W tym roku chciała pojechać raz jeszcze, ale tym razem większą grupą, aby pokazać im wszystko od kuchni. Skontaktowałam się z nią i powiedziałam, że szyję suknie. Zaproponowała, abym uszyła jej kostium do Rio. Tak się zaprzyjaźniłyśmy – opowiada pani Andżelika. – Ostatecznie umówiłyśmy się na uszycie dwóch kreacji. Telefonicznie ustaliłyśmy kolorystykę, bo każda szkoła samby występuje w określonych barwach. Fason był dowolny, oczywiście im więcej koralików czy świecidełek, tym lepiej. Nie miałam żadnego konkretnego szablonu. Działała tylko wyobraźnia. Czerwony strój szyłam z lycry tanecznej, tiul był cielisty z ponad dwoma tysiącami kryształków różnej wielkości i kształtów. Potem powstał kolejny kostium, tym razem w tonacji bieli z błękitem. Oba miały mieć plecy i biust odkryty. Zeszło mi ponad trzy tygodnie. Wysyłałam jej zdjęcia po każdej kolejnej wykonanej partii kreacji. Nie przymierzała ich. Dopiero ma miejscu, w Brazylii – dodała A. Ochenduszko.

fot.ze zbiorów Andżeliki Ochenduszko
Przemyślanka Andżelika Ochenduszko (druga z lewej) w grupie przyjaciół i członków jednej z brazylijskich szkół tańca.
Katarzyna „Kashira” Stocka w tym roku wystąpiła w Szkole Tańca Samby G.R.E.S. Renascer de Jacarepagua. Szła w paradzie jako muza. Ponownie jako jedyna Polka. Tym razem nie została królową karnawału, ale wrażenia po raz kolejny były wspaniałe. – Jej pierwsza reakcja na widok uszytych przeze mnie kostiumów była wspaniała. Była bardzo zaskoczona i szczęśliwa, bo wszystko było na miarę. Oczywiście kupiła je ode mnie. Nie jest to żadna tajemnica: obie kosztowały łącznie około czterech tysięcy złotych. Potem zaproponowała, abym wzięła udział w paradzie na Sambodromie. Każdego dnia podczas karnawału prezentuje się sześć szkół tańca. Każda ma godzinę na prezentację. Nie może być ani minuty krócej, ani dłużej. Scenariusz musi być dopięty na ostatni guzik. Przez kilka miesięcy pracuje nad nim wiele osób. Najlepsi tancerze prezentują się na specjalnych platformach. Każda szkoła może wystawić od czterech do sześciu platform. Kiedy się to ogląda na żywo, wygląda naprawdę imponująco. Dodatkowo między platformami idzie wieloosobowa asysta, także przebrana, odpowiednio do tematyki, prezentowanej przez daną szkołę – tłumaczy A. Ochenduszko. – Przedstawiałyśmy wodę, więc wszyscy ubrani byliśmy w niebieskie kombinezony. Szłyśmy w drugim rzędzie. Wydaje się, że to przyjemność, ale to jest bardzo męczące. Nawet nie chcę myśleć, jak bardzo męczące dla osób otwierających paradę – wyjaśniła.
Trzeba jednak pamiętać, że dla Brazylijczyków karnawał w Rio de Janiero to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim sposób na uczczenie odzyskania niepodległości. Cieszą się wolnością. – Powiem tyle, władze rządowe na przygotowania dla każdej szkoły tańca samby przeznaczają około miliona reali, czyli miliona złotych, bo przelicznik jest w stosunku jeden do jednego. Te wydają to na zbudowanie platform, zdobienie ich, wykonanie części strojów. Pracują nad tym prawie cały rok. Dla mnie to wszystko było jak bajka. Ogromne przeżycie. Zdecydowanie podróż życia. Gdyby raz jeszcze ktoś poprosił mnie o uszycie podobnego stroju, nie zawahałabym się ani chwili – podsumowała A. Ochenduszko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Witam nie daje juz rady wariuje i wyrywam wlosy z glowy mam na glowa rodzine z dwoma dzieicakami ciagle sie kluca ciagle wierca a na dodatek maja psa ktory potrafi calymi dniami byc na balkonie i bez sekundy prxerwy szczeka jest to jork ja na prawde nie daje juz rady i mam momety takie ze boje sie ze zabije tego psa eychodze o 7 rano do pacy szczeka wracam i tez szczeka dodam ze mam 23 lata a czuje sie jak 50letnia osoba ktorej wszystko prxeszkadza ale postawcie sie na moim miejscu obojetnie co robie to jest slysze psa
Proponuję wyprowadzić się do domu spokojnej starości , dzieci mają to do siebie ze sa głośne , ty też byłaś dzieckiem i ktoś pod tobą mieszkał i myślę że miałaś to gdzieś bo robiłaś swoje jak to dziecko ewentualnie mama zaklejala ci usta żebyś nie przeszkadzała sąsiadom, a co do psa proponuje zadzwonić w odpowiednie miejsce bo to ze pies szczeka jest normalne ale jak szczeka 24 na h to już nie jest normalne
Witam,bardzo fajnie, że ludzie podróżują. Podróże kształtują osobowość.Zauważyłem jednak, że od niedawna Życie Podkarpackie zaczyna się przekształcać w coś co przypomina mi tzw. Pamiętniki z wakacji.
Witam nie daje juz rady wariuje i wyrywam wlosy z glowy mam na glowa rodzine z dwoma dzieicakami ciagle sie kluca ciagle wierca a na dodatek maja psa ktory potrafi calymi dniami byc na balkonie i bez sekundy prxerwy szczeka jest to jork ja na prawde nie daje juz rady i mam momety takie ze boje sie ze zabije tego psa eychodze o 7 rano do pacy szczeka wracam i tez szczeka dodam ze mam 23 lata a czuje sie jak 50letnia osoba ktorej wszystko prxeszkadza ale postawcie sie na moim miejscu obojetnie co robie to jest slysze psa
Urok YORKA ;)
Proponuję wyprowadzić się do domu spokojnej starości , dzieci mają to do siebie ze sa głośne , ty też byłaś dzieckiem i ktoś pod tobą mieszkał i myślę że miałaś to gdzieś bo robiłaś swoje jak to dziecko ewentualnie mama zaklejala ci usta żebyś nie przeszkadzała sąsiadom, a co do psa proponuje zadzwonić w odpowiednie miejsce bo to ze pies szczeka jest normalne ale jak szczeka 24 na h to już nie jest normalne