Głośno było ostatnio o Polakach ewakuowanych z ogarniętej walkami wschodniej Ukrainy. O ich problemach z adaptacją i pomocy, jakiej repatriantom powinno udzielić państwo. Pani Janina też jest repatriantką. Tyle, że do Przemyśla przyjechała, ze spokojnego Lwowa. Przyszła do naszej redakcji, żeby opowiedzieć o swojej historii i problemach.
– Jestem poetką. Urodziłam się siedem lat po wojnie we Lwowie, w polskiej rodzinie, z dziada pradziada – zaczyna Janina Wołosiecka-Al-Koni nienaganną, może trochę archaiczną polszczyzną, z lekkim wschodnim zaśpiewem.
W tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym drugim roku dostałam się na studia. Z ponad trzech tysięcy kandydatów na studia przyjęto czterdziestu, w tym mnie. Byłam w grupie polskiej i mile wspominam te pięć lat na dziennych studiach. Tam wyszłam za mąż. On był pisarzem i prozaikiem, a ja poetką i tłumaczką. Wtedy tłumaczyłam Szymborską, to było pierwsze tłumaczenie jej wierszy na ukraiński. Po pewnym czasie rozwiodłam się i wróciłam z dwoma synami do Lwowa. Zrobiłam drugie studia – pielęgniarskie i pracowałam w szpitalu – kontynuuje opowieść.
Często jeździłam do Polski na różne zjazdy i spotkania literackie. Pięć lat temu bez problemów dostałam polskie obywatelstwo, a w maju tamtego roku kupiłam mieszkanie w Przemyślu i teraz jestem przemyślanką ze Lwowa. Przyjechałam tu i co dalej? Z ukraińskiej renty (emerytury – przyp. J.S) mogę tutaj przeżyć tydzień, a oszczędzając półtora tygodnia. Z poezji się nie wyżyje. Mogłabym tłumaczyć albo udzielać korepetycji. Ostatecznie mogłabym kimś się opiekować, bo żadnej pracy się nie boję – kończy i rozkłada na stole kilka tomików swoich wierszy. W jej opowieści jakby zabrakło mi powodów, dla których poetka zostawiła Lwów, o którym pisała wiersze i osiedliła się w Przemyślu. Wydaje mi się, że odpowiedź znalazłem w jej tomiku poezji, wydanym we Lwowie w 2008 roku. W wierszu Willa, który powstał na ulicy Franciszkańskiej we Lwowie poetka napisała – Mieszkam tu dziś z konieczności, ale nie z miłości.

fot.Jacek Szwic
Janina Wołosiecka-Al-Koni prezentuje część swojego dorobku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co ona chciała i chce? Niech by myślała o wyjeżdzie z Ukrainy dawniej a nie teraz jak się jej wojna dobrała do d.upska! Wielka Polka mi się znalazła!Jak trwoga to do Boga! (Polski...)
Witamy w Polsce :) tutaj tak żyje nie tylko Pani poetka ale znacząca część społeczeństwa.
A co ona chciała i chce? Niech by myślała o wyjeżdzie z Ukrainy dawniej a nie teraz jak się jej wojna dobrała do d.upska! Wielka Polka mi się znalazła!Jak trwoga to do Boga! (Polski...)
Witamy w Polsce :) tutaj tak żyje nie tylko Pani poetka ale znacząca część społeczeństwa.
Jakie to wzruszające