28 października ub.r. miasto poinformowało o finale zapytania ofertowego na organizację i prowadzenie Centrum Informacji Turystycznej z siedzibą przy ul. Grodzkiej 1 oraz Punktu Informacji Turystycznej z siedzibą na dworcu PKP na placu Legionów 2 w Przemyślu w 2022 r. Na sfinansowanie obu przedsięwzięć zamierzało przeznaczyć 149 tys. 560 zł (brutto). Na ten drugi nie wystarczyło pieniędzy...
Wpłynęła jedna oferta. Z Fundacji Kresowe Centrum Nauki i Rozwoju „Perła Galicji” z Przemyśla. Opiewała na łączną kwotę 236 tys. 160 zł. Na oba zadania.
147 tys. 600 zł na organizację i prowadzenie Centrum Informacji Turystycznej z siedzibą przy ul. Grodzkiej 1 oraz 88 tys. 560 zł na punkt IT na dworcu PKP.
W związku z tym, że nie dało się znaleźć w budżecie miasta ok. 86 tys. zł, w Przemyślu ma działać tylko jeden z nich. Ten przy ul. Grodzkiej 1. Punkt na dworcu PKP, niezbędny dla turystów podróżujących do i z miasta licznymi pociągami, w tym kilkoma międzynarodowymi, z dniem 1 stycznia br. został zlikwidowany.
– Organizacja i prowadzenie takich punktów trochę kosztuje. Od sześciu lat prowadziliśmy to za połowę ceny, bo[paywall] na to przystaliśmy. Sprzedawaliśmy pamiątki i inne gadżety, aby punkty utrzymać. Wszystko jednak poszło w górę, jedynie kwota w zapytaniu ofertowym, przeznaczona na prowadzenie obu punktów, nie. Żal zwłaszcza punktu na dworcu kolejowym. Dla mnie jest rzeczą kompletnie niezrozumiałą, że tam go nie będzie. Nie rozumiem, jak może zabraknąć kilkudziesięciu tysięcy złotych na cały rok na punkt nieodzowny w takim miejscu. Podróżnych jest coraz więcej, pociągów przybywa. Wielu z nich pyta o Przemyśl i w drodze powrotnej chce spędzić tutaj czas i zostawić trochę grosza albo specjalnie planuje przyjazd do Przemyśla. Podobno w reklamie najdroższe jest dotarcie do klienta. Tu przychodził sam – z goryczą w głosie mówi Renata Stefaniak z Fundacji Kresowe Centrum Nauki i Rozwoju „Perła Galicji” z Przemyśla.
Jak to zatem jest? Przemyśl usilnie chce być miastem turystycznym i usilnie tych turystów od siebie odrzuca.
– Ten punkt jak najbardziej spełniał swoje zadanie. Nie dało się co prawda na tym zarabiać, ale takie punkty nie są od zarabiania. Są od zachęcania ludzi do zostawienia pieniędzy w mieście. To pierwsze miejsce, do którego turysta przyjdzie zapytać, co dalej może robić. Codziennie, zwłaszcza w sezonie letnim, w poczekalni lub na dworcu było kilkaset osób. Ruch jest znacznie większy niż na lotnisku w Jasionce. A wiem coś o tym, bo tam bywam systematycznie. Z kopyta ostatnio ruszyły połączenia z Ukrainą. Tymi pociągami jeżdżą setki osób. Nie rozumiem, jak można to wszystko zaprzepaścić – dodała R. Stefaniak.
Podobno Centrum Informacji Turystycznej z siedzibą przy ul. Grodzkiej 1 ma zostać przeniesione do podziemi. Z chwilą, kiedy kolejny odcinek Przemyskiej Trasy Turystycznej zostanie oddany do użytku. Czy to do końca przemyślany pomysł?
– Nie mnie to oceniać, ale mam swoje zdanie. Jeśli bilet wstępu ma kosztować około 30 złotych, to jak ten turysta, który nie chce w danym momencie zwiedzać podziemnej trasy, a tylko dowiedzieć się kilku istotnych rzeczy, ma do centrum trafić? No, musi kupić bilet... Dziwne to wszystko – powiedziała R. Stefaniak.
Od wielu lat pani Renata apeluje o zainstalowanie monitora i projektora, aby prezentować promocyjne filmy o Przemyślu. Przede wszystkim na dworcu PKP. To koszt rzędu 1 tys. 700 zł rocznie.
– Od kilku lat słyszę, że to oczywista potrzeba, ale do tej pory nikt w tym kierunku nic nie robi. Tak było za prezydenta Chomy, tak jest obecnie. Teraz podobno pani skarbnik nie zgadza się na taki koszt. Powiedziałam więc, że jako fundacja wpłacimy tę kwotę na konto miasta. Zamontować i obsługiwać tego jako fundacja nie możemy i nie chcemy. Samorządy lokalne są w tej kwestii traktowane bardzo ulgowo. Zresztą nie dysponujemy filmami promocyjnymi, w przeciwieństwie do miasta – podsumowała R. Stefaniak.
Likwidację Punktu Informacji Turystycznej na przemyskim dworcu PKP potwierdził Witold Wołczyk z Wydział Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
– Na jego prowadzenie, a także Centrum Informacji Turystycznej na ulicy Grodzkiej, w budżecie wydziału promocji i kultury na 2022 rok zarezerwowaliśmy 149 tysięcy 560 złotych. Oferta fundacji, która od kilku lat zajmuje się informacją turystyczną w naszym mieście na zlecenie samorządu, była o ponad 86 tysięcy złotych wyższa. Ze względu na oszczędności nie mamy możliwości zwiększenia budżetu na ten cel o taką kwotę. W związku z likwidacją punktu na dworcu rozważamy umieszczenie tam monitora, który będzie wyświetlał informacje i filmy promocyjne. Jeżeli zaś chodzi o pomysł przeniesienia informacji turystycznej z ulicy Grodzkiej do przemyskich podziemi, to wciąż za wcześnie, aby przesądzić jednoznacznie, że to nastąpi. Poczekajmy na zakończenie inwestycji w podziemnej trasie turystycznej – powiedział.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze