Komisja Spraw Socjalnych i Komunalnych nisko oceniła wyniki pracy straży miejskiej i wyraziła swoje niezadowolenie. Komendant jednostki argumentował, że funkcjonariuszy jest mało, a do interwencji muszą jeździć prywatnymi samochodami.

fot.Paweł Bugira
O powodach „niewidoczności” strażników mówił komendant Zdzisław Hołowacz.
Temat straży miejskiej powracał ostatnio na sesje rady miejskiej w Lubaczowie regularnie. Głównie za sprawą radnego Józefa Kołodzieja. Najpierw postulował on o doposażenie strażników: zakup samochodu służbowego i zwiększenie zatrudnienia. Argumentował, że w obecnym stanie funkcjonariusze są niewidoczni i nieefektywni. Gdy jego głos wydawał się nie być słyszalny, zasugerował, że straż miejską należałoby zlikwidować. – Przeznaczamy około 168 tysięcy złotych na utrzymanie straży miejskiej, a w zamian otrzymujemy około dwóch tysięcy złotych w mandatach. Nie stać nas na taką rozrzutność – mówił.
Takiego wariantu nie wykluczał burmistrz Krzysztof Szpyt. Na naszych łamach mówił, że funkcjonariusze nie stracą pracy, tylko zostaną zatrudnieni w urzędzie miejskim. – Zawsze będą potrzebni ludzie, którzy pełnią pewną kontrolną funkcję. Mamy różne obszary, gdzie trzeba wysyłać od czasu do czasu ludzi na kontrole i zwykle nie są to urzędnicy – powiedział.
Na zwiększenie budżetu dla tej jednostki nie dawał szans. – Jest to kwestia wielkości miasta – wyjaśniał.
W związku z tym na marcowej sesji J. Kołodziej złożył wniosek o likwidację Straży Miejskiej w Lubaczowie. Swoje stanowisko podtrzymał na ostatniej, kwietniowej sesji. Nim jednak doszło do głosowania, dyskutowano nad pracą strażników.
Swoją opinię przedstawiła Komisja Spraw Socjalnych i Komunalnych Rady Miejskiej. Według sprawozdania za 2017 r. straż miejska udzieliła 363 pouczeń, wydała 6 mandatów na kwotę[paywall] 650 zł, 98 razy konwojowała ważne dokumenty, zabezpieczała 22 imprezy, odbyła 46 wspólnych patroli z policją i wzięła udział w „Akcji Znicz”. Z takich wyników pracy komisja była niezadowolona i oceniła je „na niskim poziomie”. Zawnioskowała przy tym o poprawę realizacji zadań powierzonych SM.
Przewodniczący komisji Marek Małecki zaznaczył jednak, że nie można powiedzieć, iż straż nic nie robi i nie można oceniać jej pracy tylko przez pryzmat wystawionych mandatów. – Nasza opinia jako komisji jest taka, że bez straży też by było źle – powiedział.
Komendant Zdzisław Hołowacz argumentował, że w ciągu roku funkcjonariusze pracują przez 90 sobót i niedziel, a potem za te dni trzeba oddać wolne w tygodniu, dlatego często ich nie widać. Zauważył również, że jednostka nie ma samochodu służbowego i często funkcjonariusze muszą jechać do interwencji autami prywatnymi.
Rację komendantowi przyznał J. Kołodziej. Powtórzył jednak swój postulat, że straż będzie efektywna tylko wtedy, gdy zostanie wzmocniona. W przeciwnym razie należy ją rozwiązać. – To nie życzenie moje, ale mieszkańców, żebyście byli widoczni – powiedział.
O roli straży miejskiej mówił też komendant powiatowy policji nadkomisarz Grzegorz Błaszczyk. – Dla mnie każda służba jest zbawienna. Jestem tutaj dwa lata. W pierwszym roku wspólnych patroli odnotowaliśmy 10, a w kolejnym ponad 40. Z mojego punktu widzenia współpraca idzie w dobrym kierunku – mówił.
Ostatecznie radni zdecydowali, że straż miejska pozostanie. Za jej likwidacją zagłosował 1 radny, 9 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.zlikwidowac w h... niech zaczną w koncu zarabiać pracą na swoje wynagrodzenie
ja widziałem takie terenowe auto, a w nim dwóch strażników.
6 (sześć) mandatów za cały rok! - dobrzy są.
ponieważ "więcej przepisów i paragrafów nie pamiętam"...
Bazarowa służba.Tak przynajmniej jest w Przemyślu.Zawsze zastanawia mnie,dlaczego aż tylu strażników miejskich jest zaangażowanych w rejonie bazaru w gotowości do wypisania mandatu za parkowanie i ochronie naszych"kupców"Natomiast prawie ich nie widać w innych częściach miasta gdzie parkujący praktycznie czynią niedrożnymi ulice w centrum miasta.Oczywiście na interwencję dot chuliganów nie ma co liczyć.Wzajemnie się szanują.A swoją drogą może nie likwidować ale przyjrzeć się racjonalnej pracy dla potrzeb miasta a nie tylko ochrona bazarowiczów.
6 mandatów bo nie ma już opla astry z fotoradarem.
w ...byles i ......widziales!!!!!!!!!!!
zlikwidowac w h... niech zaczną w koncu zarabiać pracą na swoje wynagrodzenie
ja widziałem takie terenowe auto, a w nim dwóch strażników.
6 (sześć) mandatów za cały rok! - dobrzy są.