Minęło 17 lat od Millenium. Czas leci jak strzała i ani się obejrzeliśmy, a daty, które wcześniej występowały w produkcjach science-fiction, stają się rzeczywistością. Rok w tej rubryce też szybko przeleciał. Różne tematy tutaj gościły. Raport jest wybiórczy i na skróty.
Zaczęło się od rekordu Zenona Martyniuka, którego sylwestrowy występ obejrzało 5 mln widzów. Kiepska jest nasza flota wojenna, w której pływają okręty z czasów Gierka. Kiedy robi się ślisko, trzeba jakoś padać, więc krótki kurs z teorii ukemi. Ray Wilson zdobył Zamek Kazimierzowski, grając z zespołem nie tylko utwory Genesis. Rozmowy o wycinaniu lasu to swoisty refren pieśni brzmiącej przez cały rok. O tym, jak zachwaszcza się i brudzi język polski. Róbmy swoje, po odejściu Wojciecha Młynarskiego. Absolutnie. Kariera telefonu komórkowego, który stał się swoistym narkotykiem. Polaryzacja to tekst o podziale rodaków na dwa obozy i przepaść je dzielącą. Na poczcie można kupić dewocjonalia, torebki i portfele, a w kolejce wysłuchać cennych komentarzy. Doszedłem do wniosku, że decydenci winni mieć przyznany ustawowo ząb mądrości. Wspomniałem o pięknie przyrody i o tym, jak działają ptaki na wiosnę. Siemandero to rzecz o nowomowie młodzieży polskiej i jak to wszystko rozkminiać. 200 kiboli urządziło zasadzkę na A-4, czyli Ruch Chorzów vs. Śląsk Wrocław. Nowa wersja autostopu. Odszedł Zbigniew Brzeziński – człowiek opisany przez życie. Kaukaska inwazja to barszcz Sosnowskiego i o tym, czym to się je, a raczej nie. Świadectwo z paskiem to rzecz o ewolucji sytemu edukacji i polityki nagród i kar. Współcześni gladiatorzy walczą w klatkach, a zapaśnicy przychodzą na MMA. Latem malcy grają w football na „Orliku”, a kiedy pada deszcz, grają w szachy. Dzięki trenerom pasjonatom. Woda może płynąć z urwanego wodociągu, w wodzie pływamy, gasimy nią pragnienie, człowiek składa się z wody. Są już tylko dwie pory roku – zimna i gorąca. Odszedł Janusz Głowacki, ale Rejs trwa nadal. Rocznica powstania warszawskiego i o powstańcach, którzy nie mają na leki. Aleksander Doba pokonał kajakiem Atlantyk, a Seb Karaś wpław Bałtyk, czyli o graniach ludzkich możliwości. Luxtorpeda vs. Pendolino, czyli o polskiej kolei żelaznej. O tym, jak dobrze jest zarabiać na piłce, którą dobrze się kopie, czyli made in Lewandowski. Filozofia liścia, który opada z drzewa i przemija jak życie. Dźwignia handlu i agresywna reklama, która atakuje szarego człowieka wszędzie i ile się da. Pięćdziesiąt lat stuknęło ŻP. „Bałtyk” to kiedyś kino, potem uczelnia, a teraz pustostan. Ruchome piaski to rzecz o zmiennym prawie i efektach tego – dedykowane prawnikom i politykom. Stasiuk, Marlowe i Sartre, czyli egzystencjalizm w listopadzie. Spacer po Przemyślu – miasto piękne, a młodzi za granicą, za chlebem. Dzisiejsi niewolnicy to pracownicy korporacji, kobiety porwane dla nierządu i posiadacze tabletów i smartfonów. 2017 przeminęło z wiatrem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
ładne i celne , Janusz :)