Reklama

Razem łatwiej pomagać

01/04/2017 14:00

W Starym Dzikowie od ponad roku działa stowarzyszenie „Pomóżmy razem”. Skupia mieszkańców miejscowości, pasjonatów i społeczników, którym nieobca jest troska o potrzebujących i o lokalną społeczność. Jak na tak krótką historię, stowarzyszenie może się pochwalić bardzo wieloma inicjatywami i sukcesami.

– Najpierw działaliśmy jako grupa nieformalna, ale po jakimś czasie doszliśmy do wniosku, że aby działać skuteczniej, trzeba założyć oficjalne stowarzyszenie. Powstałe 19 stycznia 2016 roku stowarzyszenie „Pomóżmy razem” to grupa ludzi z głową pełną pomysłów. Omawiamy je na oficjalnych spotkaniach w domu kultury i na nieformalnych spotkaniach w salonie fryzjerskim (śmiech). Żartujemy nieraz, że ten salon, prowadzony przez moją zastępczynię, to taki nasz punkt przerzutowy – mówi Anna Śliwa, prezes stowarzyszenia „Pomóżmy Razem”[paywall].

Nie ma, że „nie mam czasu”

Organizację tworzą głównie kobiety – w sumie 37. Wspiera je 1  mężczyzna. Nie ma znaczenia wiek, zawód ani wykształcenie, wystarczy chęć do pracy na rzecz lokalnej społeczności. – Nie ma tu u nas ludzi z przypadku. Nie ma, że „nie mam czasu”. Każdy musi działać i działa... Ja, jako prezes, zajmuję się głównie stroną organizacyjną. Jeśli chodzi o tak zwaną brudną robotę, to tu przodują nasze dziewczyny – dodaje.

Reklama

Jedną z ostatnich akcji zainicjowanych przez „Pomóżmy razem” jest zbiórka pieniędzy na renowację nagrobka ks. Józefa Głaza, nieżyjącego od 16 lat wieloletniego proboszcza miejscowej parafii. Podczas Wszystkich Świętych zebrano na ten cel 4 tysiące złotych, później do tej puli doszły pieniądze z kolędy (5 tys.).  Sprzedawane są także cegiełki z hasłem „Trwajcie przy Bogu”, którymi to słowami ks. Głaz żegnał się niedługo przed śmiercią ze swoimi parafianami.

– Był to wielki budowniczy i społecznik. Sam nie posiadał majątku, ale wiele energii i siły włożył w budowę kościołów filialnych w Nowym Dzikowie i Moszczanicy. Przede wszystkim jednak udało mu się wychować naprawdę fajne pokolenie mieszkańców naszej miejscowości. Na razie udało nam się zebrać około 16 tysięcy złotych. W działaniach na rzecz renowacji nagrobka pomaga nam urząd gminy – mówi A. Śliwa.

Reklama

 Wszystkich akcji nie sposób wymienić

„Pomóżmy razem” było też organizatorem i pomysłodawcą akcji „Miłków ocalić od zapomnienia”, w której trakcie członkowie dotarli do niegdysiejszych mieszkańców wysiedlonej zimą 1941 roku miejscowości. Ponad 20 z nich wzięło udział w uroczystościach, wspólnej modlitwie i połączonym z obiadem spotkaniem w „Białym Dworku” w Starym Dzikowie. Tu dawni miłkowianie spotkali się z mieszkańcami Starego Dzikowa. Łącznie w uroczystościach wzięło udział ponad 200 osób. Tematyką Miłkowa udało się wówczas zainteresować historyka Jana Kucę, który obecnie kończy już prace nad książką Miłków, ocalić od zapomnienia.

„Pomóżmy razem” organizowało także wiele innych akcji, których nie sposób wymienić w tak krótkim tekście. Wzięli udział w inicjatywie Tesco „Decydujesz – pomagamy” i za wygrane środki zbudowali plac zabaw przy ul. Leśnej, pomagali ubogim mieszkańcom gminy, brali udział w „Szlachetnej Paczce”, prowadzą też odnoszącą sukcesy sekcję warcabową dla 18 dzieci. 

Na czele stowarzyszenia stoi Anna Śliwa, na co dzień pracownik biurowy i specjalista ds. pozyskiwania środków unijnych w Zespole Szkół w Lubaczowie.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama