Nasi czytelnicy zwrócili nam uwagę na burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych, toczącą się od niedzielnego poranka. Wtedy to w nocy z soboty na niedzielę spadł pierwszy tej zimy śnieg. Około trzydziestu centymetrów.
Przy czym internet podzielił się na tych, którzy twierdzili, że śnieg co prawda spadł, ale nie przesadzajmy, jak spadł, to ma prawo leżeć na drogach i chodnikach tak długo, jak mu się podoba, gdyż takie prawo natury, a i czas dzieciństwa warto sobie przypomnieć. Gdy kopne zimy były czymś normalnym, a nie zjawiskowym wydarzeniem.
Ta część dyskutantów o dziwo była bardzo wyrozumiała dla drogowców i ich zwierzchników, twierdząc, że zima tym razem ich nie zaskoczyła. Widzieli czarne odśnieżone drogi tam, gdzie można było ledwo przejechać na mijankę po wytyczonym przez pierwszych niedzielnych kierowców szlaku.
W ocenie rezolutnie nie odnosili się do chodników, w tym przypadku każda pozytywna opinia graniczyłaby jednak z za daleko posuniętą abstrakcją. Doprawdy nie wiem, na czym opierali swoje oceny, skoro pierwsze pługi, na przykład na ulicach wylotowych z Przemyśla, pojawiły się dopiero bliżej niedzielnego rosołu niż śniadania i porannej kawy.
Złośliwcy dorzucali fatalne warunki na bocznych uliczkach i skandaliczne wręcz warunki na wszystkich chodnikach. Pytali, co by było, gdyby to nie była niedziela, tylko dajmy na to poniedziałek, czyli dzień pracy.
Co prawda malkontentom i poniedziałek średnio się podobał, ale krytykantom nigdy nic się nie podoba. Zamiast siedzieć w domu, zachciało im się iść na poranną mszę albo na zakupy.
W tej historyjce zabawne jest to, że coś, co wydaje się oczywiste, oczywistym dla wielu osób nie było. Realny śnieg jest biały, realne czarne drogi są czarne. W realu wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Inaczej w wirtualnej rzeczywistości. Tam można ludziom próbować wmówić, że czarne jest białe i na odwrót.
Tylko że w pewnym momencie trzeba zamknąć komputer, wyjść z domu, iść na zakupy po realne masło, w realnym sklepie, brnąc w realnej zaspie lub realnej brei.
Rzeczywistości się nie zgada.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze