62 dorosłych rękodzielników oraz 15 dzieci prezentowało swoje prace podczas trzynastego Spotkania Twórców Ludowych gminy Tryńcza i okolic. 8 marca Wiejski Dom Kultury w Gniewczynie Łańcuckiej tętnił życiem.
Podczas dorocznego już spotkania pn. „Ocalić od zapomnienia” można było podziwiać m.in.: obrazy, rzeźby, prace wykonane metodą haftu krzyżykowego, koronkarstwo, kwiaty z krepiny, gorsety, a także przedmioty wykonane z makaronu, ziaren kawy, szyszek, papieru czy wstążki.
– Doceniamy wasz trud i zaangażowanie. To jest wielka praca, w którą[paywall] wkładacie nie tylko pieniądze, ale sporo wyobraźni, inicjatywy, a przede wszystkim czasu. To za sprawą tych prac, które wystawiacie, dajecie dowód naszego lokalnego przywiązania – podziękował przewodniczący rady gminy Tryńcza Stanisław Wielgos. Słowa uznania i gratulacje przekazał również wójt gminy Ryszard Jędruch. Za wykonane rękodzieła twórcy otrzymali upominki. Tego dnia panie zostały obdarowane również kwiatami z okazji Święta Kobiet. Spotkanie umiliły występy solistki Martyny Niemiec, Dziecięcego Zespołu Tańca Ludowego z Gniewczyny oraz Zespołu Biesiadnego „Śpiewające Zośki”.
Jednym z gminnych twórców ludowych jest Maria Pruchnicka z Jagiełły, która wykonuje rękodzieła ze wstążek, czasem także origami. Do niedawna wyszywała również gorsety.
– Najpierw robiłam figurki z krepiny, ale problemem było to, że ona po pewnym czasie blaknie. Dlatego przerzuciłam się na wstążki. Są one jednak droższe i ciężej się z nimi pracuje, ponieważ trzeba przypalać końce na świeczce. Pomysły same przychodzą do głowy, jak ładnie wychodzi, to chce się robić jeszcze więcej – wyjaśnia Maria Pruchnicka.
Podstawę barwnych dzieł stanowi styropian, na nim klejone są piórka, czyli elementy wykonane ze wstążki. Na średniej wielkości figurkę zajączka potrzeba jej ok. 50 metrów. Wszystko jednak zależy od rodzaju rękodzieła i szerokości użytej wstążki.
– Aby wykonać jednego większego zajączka, piórka składam przez dwa popołudnia, a trzeci wieczór poświęcam na klejenie. Jest to pracochłonne i trzeba cierpliwości, trzeba to po prostu lubić. Często zabieram się za takie drobne robótki, gdy jestem zdenerwowana, bo dobrze robi mi to na stres – mówi mieszkanka Jagiełły. Swoich rękodzieł pani Maria nie sprzedaje. Chętnym osobom proponuje zazwyczaj, aby kupiły sobie materiał, z którego ona zrobi figurkę. – Nikt nie uwierzyłby, jak dużo wstążki potrzeba na jej wykonanie – podkreśla.
Wśród jej prac na wystawie twórców ludowych można było obejrzeć głównie wielkanocne symbole: zajączki, kurczaczki, koguciki czy pisanki. Były także postaci z bajek, jak np. Myszka Miki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Każda okazja jest dobra dla promocji, włodarza.
Każda okazja jest dobra dla promocji, włodarza.