Reklama

Relikt „zimnej wojny” ożył! [GALERIA]

Wykonali naprawdę kawał dobrej roboty! W ciągu niecałych czterech miesięcy członkowie Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „X D.O.K.” i jego sympatycy odrestaurowali obiekt, do którego otwarcia doszło 16 maja br. Bez wątpienia będzie to jedna z większych atrakcji w nadsańskim mieście.

Schron Kierowania Obroną Cywilną na wypadek ataku nuklearnego z czasów „zimnej wojny”,  z kilkudziesięcioma pomieszczeniami o łącznej powierzchni prawie dwóch tysięcy metrów kwadratowych, znajduje się pod budynkiem Szkoły Podstawowej nr 14 przy ulicy Borelowskiego w Przemyślu. Wybudowany został wraz ze szkołą w 1963 r. podczas słynnej akcji „1000 szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego”. Jego powstanie było następstwem „zimnej wojny” i zagrożeń, jakie ze sobą niosła. Śmiało można powiedzieć, że to było serce dowodzenia obroną cywilną na terenie byłego powiatu, a potem województwa przemyskiego. To tutaj zapadały najważniejsze decyzje, tu rozszyfrowywano meldunki nadchodzące z wojska czy posterunków obserwacyjnych[paywall].

– Dwa lata temu miałem okazję zobaczyć ten schron, tuż przed Dniem Przewodnika Turystycznego. Spodobał mi się, ale wiedziałem, jak wiele będzie przy nim roboty i ile pieniędzy trzeba będzie włożyć, aby go odrestaurować. Zdawałem sobie jednak sprawę, że trzeba ten obiekt uratować przed całkowitym zniszczeniem. Wielu takich obiektów w Polsce już nie ma albo zostały przemianowane na piwnice czy magazyny. To jest historia ponad 50 lat komunizmu w Polsce i historia słynnej zimnej wojny, która tak naprawdę trwała aż do rozpadu Związku Radzieckiego – tłumaczy szef Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „X D.O.K.” Mirosław Majkowski.


fot.Mariusz Godos
Wejścia do schronu „bronią” dwoje potężnych, stalowych drzwi.

Reklama

– Weszliśmy tutaj dzięki przychylności i zgodzie dyrekcji szkoły i prezydenta miasta w połowie lutego tego roku. Nie spodziewaliśmy się, że po dotknięciu kielnią ściany tynk będzie odpadać całymi płatami. Cały czas dochodziły coraz to nowe prace, co potęgowało koszty. Pracowaliśmy codziennie, popołudniami, do późnego wieczora. Oparliśmy się na siłach stowarzyszenia, ale wiele pomogli nam Bigos, Benedek, Kawa czy Świeży. Ile się narobiliśmy, wiemy tylko my. Ale się udało! Cały czas wyposażamy schron, bo są ogromne trudności ze zdobyciem oryginalnego sprzętu. Sporo pomógł nam w tym jeden z pracowników Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Przemyślu. Część udało się uratować. Prawie całkowicie została zniszczona infrastruktura techniczna w obiekcie – dodał.

– Kiedy zacząłem zagłębiać się w tę problematykę, dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. O tym, że zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki zakończyło wojnę na Pacyfiku i że oba te wydarzenia otworzyły drogę do nowej rywalizacji między ZSRR a Europą Zachodnią, nazwaną zimną wojną, wie wielu. Ale dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że przez wiele lat świat stał na krawędzi nuklearnej zagłady. W 1962 roku, podczas kryzysu kubańskiego, samoloty załadowane bombami atomowymi stały w gotowości do startu, a siły zbrojne obu mocarstw postawione zostały w stan najwyższej gotowości bojowej. Jak niewiele brakowało do katastrofy, wiedzieli ci, którzy wtedy podejmowali decyzje. Niewielu wie, że jeden z ładunków nuklearnych miał spaść na węzeł kolejowy w Medyce. Fala uderzeniowa zmiotłaby z powierzchni ziemi między innymi Przemyśl, ale i inne miejscowości – opowiada M. Majkowski.

Reklama

Lekcje historii

Na odwiedzających czeka multimedialna niespodzianka przy wyjściu awaryjnym, do którego widzowie zostaną skierowani po „ataku nuklearnym”. Nie będziemy zdradzać szczegółów. To trzeba zobaczyć! W schronie będzie się znajdować „załoga”, czyli odpowiednio ubrane manekiny oraz przewodnicy.

Obiekt będzie ogólnodostępny. Dla chętnych szkół organizowane będą w nim lekcje historii. – Zapraszamy turystów indywidualnych i grupy zorganizowane, w tym szkolne. Także dzieci z dorosłymi opiekunami. Mamy różne scenariusze wizyt, w zależności od wieku zwiedzających. Ze względu na ograniczone miejsce w środku możemy oprowadzać określoną ilość osób. Dlatego prosimy o wcześniejsze rezerwowanie przez naszą stronę internetową (www.schron.webfabryka.pl) dnia i godziny zwiedzania. Wejście będzie biletowane (5 zł – przyp. aut.), ale nie są to wysokie kwoty. Wszystkie zebrane środki zamierzamy przeznaczyć na cele statutowe naszego stowarzyszenia, ale nie ukrywam, że dziesiątki tysięcy złotych, które wpompowaliśmy w remont, chcielibyśmy choć w części odzyskać. Chcemy także dalej uatrakcyjniać obiekt – podsumował M. Majkowski.

Reklama

Od 16 maja br. schron jest czynny codziennie od g 10. Ostatnie wejście o g. 18. Zapraszamy!

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gosc - niezalogowany 2016-05-22 09:28:22

    Ciekawa lekcja historii dla uczniow 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama