Reklama

Rendez-vous z mostami Przemyśla

05/11/2025 17:55

Remont mostu im. R. Siwca w Przemyślu zainspirował mnie do poświęcenia uwagi przemyskim przeprawom przez San. Ich znaczenie doceniamy, gdy stoimy w korkach samochodowych, a przejazd przez remontowe „wahadełko” wymaga dużej cierpliwości od kierowców. Niewątpliwie więc mosty w tkance miejskiej pełnią funkcję krwioobiegu. Każde wstrzymywanie przejazdu nimi pogarsza jakość życia mieszkańców. Zapraszam więc na małe rendez-vous z historią mostów przemyskich, które niszczone przez powodzie, kry, wysadzane przez wojska, zawsze powstawały na nowo jak mityczny „Feniks z popiołów”.

Początki przepraw

Historycy uważają, że do XV w. komunikację między brzegami na Sanie zapewniał bród u podnóża góry zamkowej. Pierwsza wzmianka źródłowa o moście pochodzi z 1446 r. i określa go jako leżący „pod zamkiem”. Najprawdopodobniej leżał u wylotu obecnej ulicy Kościuszki, gdyż w XVII i XVIII w. ulica ta nosiła nazwę ul. Mostowej. W XVI w. przeprawę przeniesiono na wylot ulicy Wodnej i Klasztornej na Zasaniu. Świadczą o tym przekazy ikonograficzne z XVII w. (obraz poniżej). Po zniszczeniach wojennych w drugiej połowie XVII w. zrezygnowano z mostu i przeprawiano się promem. (zob. art. M. Daleckiego, Przemyskie mosty w latach 1772-1948, w: „Rocznik Przemyski” 1993/94, tom 29-30, s. 235-257).

Reklama

Most żelazny na Sanie. Widok ze śródmieścia na Zasanie. 1923 r.

Austriacki most Grossa (najstarszy)

Po 1772 r. Austriacy rozpoczęli budowę dróg i mostów łączących nową prowincję z Austrią. Roboty powierzono inż. Janowi Grossowi – dyrektorowi Dróg i Mostów Galicyjskich. Wybudował on w 1779 most na Sanie w Przemyślu o długości 159 m. Położony u wylotu ulicy Kościuszki. Przeprawa pokryta była dachem z gontu i obita po bokach deskami. Wsparto ją na trzech filarach i dwóch przyczółkach z kamienia. (zob. art. J. Jankowski, Mosty w Polsce i mostowcy polscy od czasów najdawniejszych do końca I wojny światowej). Dzieło Grossa przetrwało do lipca 1845 r. Okoliczności jego zniszczenia podaje K. Girtler w „Monografii miasta Przemyśla”. „[…] Na dniu 19 lipca 1845 r., podczas powodzi przyniosła woda wielką ilość galarów, które oparłszy się o filary, nadwyrężyły je i spowodowały upadek mostu (…)”. W 1895 r. ponownie u wylotu ulicy Kościuszki (dawna Mostowa) powstaje liczący 143,2 m pierwszy, kratownicowy, stalowy most drogowy. Po II wojnie św., stalowa konstrukcja obiektu została rozebrana. Natomiast w latach 1953 – 55 wybudowano kolejny stalowy most drogowy, w oparciu o istniejące kamienne filary i przyczółki. Od 1994 r. most w tym miejscu nosi nazwę Orląt Przemyskich. W międzywojniu Przemyśl posiadał pomnik Orląt, stojący na placu Konstytucji 3 Maja. Dzisiaj jest on usytuowany obok tego placu. Lokalizacja przeprawy Grossa i kolejnych w tym miejscu odgrywała kluczową rolę komunikacyjną, łącząc stare miasto z traktem węgierskim (ul. Grunwaldzka) i traktem jarosławskim (ul. 3 Maja) na Zasaniu.

Reklama

Wjazd na most Kolejowy od strony Zasania w 2025 r.  Nowa konstrukcja z 2 oma starymi przęsłami.

Kolejowa „perełka” Porembalskiego (najważniejsza).

Chcąc dotrzeć na stację Przemyśl Główny, przejeżdżamy przez ok. 188-metrowy most kolejowy. Jedyny pośród trzech drogowych istniejących w mieście. Jego charakterystyczny wygląd o konstrukcji kratownicowej pozostaje w pamięci. Początki tego mostu sięgają 1860 roku. Powstał, by połączyć Kraków z Przemyślem i Lwowem, a równocześnie śródmieście miasta z dzielnicą Zasanie. Współczesny wygląd przeprawy (przed ostatnim remontem) zawdzięczamy budowie z lat 1890/1891. W marcu 1915 r. obiekt został wysadzony przez Austriaków, poddających twierdzę, a w listopadzie 1918 był areną walk polsko-ukraińskich. Po podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow od 1939-1941 r. był mostem granicznym pomiędzy okupantem niemieckim i radzieckim. W czerwcu 1941 r. toczyły się o niego zacięte walki niemiecko-radzieckie (plan Barbarossa). Od zawsze pełnił ważną funkcję strategiczną, transportową i komunikacyjną. Umożliwiał transport pasażerów, w tym rannych i jeńców. Zapewniając niezbędne dostawy żywności, broni czy paliwa.

Reklama

Podczas remontu w latach 2022/23 stare, kratownicowe przęsła rozsunięto. Pomiędzy nimi ulokowano nową konstrukcję (2 tory). Zachowane przęsła posłużą jako ścieżka pieszo-rowerowa i miejsce wystaw plenerowych Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Sądzę, że wielbiciele rowerów i historii czekają z niecierpliwością na realizację tych planów. Myślę też, że pan prezydent inż. Tadeusz Porembalski, uczestnik walk polsko-ukraińskich o miasto     i most, dumnie patrzy „z góry” na miasto i obiekt swego imienia.

Reklama

Mosty przemyskie w 1893 r.

Drugi most drogowy - targowy (dawny wiszący)

„Gazeta Przemyska” w dn. 15 marca 1891 r. podała, że planuje się budowę rządowego mostu drewnianego, położonego u wylotu ulicy Strycharskiej (dziś ul. Bohaterów Getta), ku wylotowi ulicy Ogrodowej (ul. Krasińskiego). Miał on służyć ludności przybywającej z lewego brzegu Sanu (Zasania) na targi do miasta. Cytowany M. Dalecki w art. „Przemyskie mosty…”, s. 240, 250 podaje, iż w roku 1893 zakończyła się budowa tego drewnianego mostu kratownicowego systemu How’a. Obiekt liczył 8 m szerokości i 205 m długości całkowitej. Przeprawa ta przeszła wiele przeobrażeń. W latach 1969 r. – 1979 r. funkcjonowała jako drogowy most wiszący na stalowych linach systemu Bailey’a. Po roku 1979 r. zastąpiono go tymczasową przeprawą. By w roku 1987 r. oddać do użytku nowy stalowy most drogowy o dł. 177 m i szer. 13 m. Od lutego br. trwa na nim remont. Dzisiaj, podobnie jak 132 lata temu, służy głównie ludziom udającym się na przemyski targ, rynek zielony i dworzec. Od 1991 r. patronem obiektu jest Ryszard Siwiec. Mieszkaniec miasta, który w 1968 r. dokonał samospalenia, protestując przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację.

Reklama

           

Przeprawy z XXI wieku

W okresie 25 lat nowego stulecia miasto otrzymało dwie przeprawy przez San: most z 2012 r. nazwany Bramą Przemyską i kładkę pieszo-rowerową oddaną w 2015 r. Patrząc „z lotu ptaka”, są one pierwszą i ostatnią przeprawą w mieście. Pomiędzy nimi leżą trzy pozostałe mosty.

Kładka pieszo-rowerowa (najmłodsza)

Kładka o długości 138 m, najdalej wysunięta na zachód, już od 10 lat cieszy przemyślan. Znacznie skraca drogę mieszkańcom Zasania do dzielnicy Podzamcze, hotelu,  na stację wyciągu narciarskiego lub do Krasiczyna. Wkrótce umożliwi też szybkie dotarcie do nowego kompleksu basenów przy ul. Sanockiej. Dzięki niej goście hotelu „Accademia” mogą sprawnie przejść na drugą stronę rzeki i pospacerować bulwarem nadsańskim. Zobaczyć z bliska piękne wille Zofiówka, Jadwiga i dwór Jagiełły. Kładka ta pełni jeszcze jedną ważną funkcję; jest częścią najdłuższego w Polsce wschodniego szlaku rowerowego Green Velo. Jest też najmłodszą i zarazem najlżejszą (175 ton) przeprawą przez San w Przemyślu.

Reklama

           

Kładka pieszo-rowerowa na Sanie.

Nasza chluba – Brama Przemyska (najdłuższa, najładniejsza)          .

Natomiast miano najdłuższego mostu drogowego w mieście dzierży, wybudowany w ciągu wschodniej obwodnicy Przemyśla most Brama Przemyska o wysokości 61,5 m i dł. 229,5 m (dł. całkowita 530 m). Zadaniem Bramy Przemyskiej było i jest wyeliminowanie ruchu tranzytowego z centrum miasta i ułatwienie dojazdu do przejścia granicznego z Ukrainą w Medyce. Moim zdaniem jest to najładniejszy z naszych mostów. Pięknie prezentujący się nocą, gdy jest podświetlony. Jego nazwa nie jest przypadkowa. Wysoki pylon w kształcie litery „H” symbolizuje bramę. Warto dodać, że Brama Przemyska to kraina geograficzna w płd.-wsch. Polsce na pograniczu z Ukrainą. Stanowiąca obniżenie pomiędzy Karpatami Zachodnimi i Roztoczem. Brama (przejście w terenie) była historycznie częścią szlaku od Morza Bałtyckiego przez Wisłę, San, Wiar do Dniestru i Morza Czarnego. Fakt istnienia w tym miejscu Bramy Przemyskiej wzięli pod uwagą Austriacy, budując tu strategicznie położoną Twierdzę Przemyśl.

Reklama

Most Brama Przemyska.

Koniec rendez-vous

Moje rendez-vous z przemyskimi mostami zakończę, wieszając przysłowiową kłódkę na balustradzie jednego z nich i wrzucając kluczyk do Sanu. Niech ten romantyczny gest stanie się moim prywatnym wyznaniem przywiązania do miasta, którego sercem są wijąca się rzeka San i przecinające ją przeprawy.       

 

dr Beata Świętojańska

 

 

 

      

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/11/2025 17:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama