Reklama

Rezerwy mistrzów Polski z Kielc bez szans

Bardzo dobrym występem I-ligowi piłkarze ręczni SRS Czuwaju pokazali, jak wiele jeszcze musi się uczyć kielecka młodzież. Uczyć nie tylko gry w handball, ale przede wszystkim poznać tajniki kindersztuby, bo w dzisiejszy (18 marca br.) wieczór nie można było oprzeć się wrażeniu, że kilku młokosom z rezerw mistrzów Polski nieco poprzewracało się w głowach.

Przemyślanie przystąpili do meczu w pełni skoncentrowani i zmobilizowani, chcieli srogo zrewanżować się za przykrą porażkę z I rundy. W 8. min po trafieniu Czarnogórca Branko Vujovicia było 3:5. W 12. min do remisu 5:5 doprowadził najlepszy tego dnia, obok Pawła Sara, zawodnik SRS Czuwaju Paweł Stołowski. Od tego momentu przemyska maszyna wjechała na właściwe tory. Przewaga rosła z minut na minutę. Bardzo dobrą zmianę dał Konrad Bajwoluk. To po jego dwóch trafieniach z rzędu w 24. min było 13:9. Przez bezradność, w szeregach gości wzrastała niezdrowa agresja i pretensje do sędziów, którzy i tak byli zbyt tolerancyjni dla ostentacyjnego wymachiwania rękoma czy robienia groźnych min przez kielecką młodzież. Najwyraźniej ci młodzi ludzie zbyt długo przebywają w towarzystwie Szmala, Bieleckiego, Jureckiego, Lijewskiego czy pozostałych mistrzów Polski z pierwszej ekipy Vive Tauronu. Tyle, że wymienieni mają szacunek dla przeciwnika, a w niektórych głowach tych młodych ludzi póki co jest nieco pustki... To jeszcze nie jest czas na gwiazdorstwo!
Kolejne bramki Macieja Kubisztala, Pawła Puszkarskiego i Tomasza Kulki sprawiły, że w 26. min czuwajowcy uciekli już na 16:9. W 29. min bramkę ze skrzydła zdobył P. Puszkarski, ale przy okazji został brutalnie sfaulowany przez Jakuba Bulskiego. Tego przemyślanom było dość. Kiedy „Pucha” zwijał się z bólu na parkiecie, postanowili nieco poważniej „porozmawiać” z rywalami. Zaczęła się niezła przepychanka, którą na szczęście udało się opanować. Bulski został wyrzucony z placu gry, a P. Puszkarski z urazem żeber nie pojawił się już w tym meczu na parkiecie. 8-bramkowa różnica przy zejściu do szatni była adekwatna do przebiegu I połowy.
Gospodarze byli przygotowani na fakt, że to nie jest jeszcze koniec meczu. Że kielczanie podejmą jeszcze próbę odwrócenia niekorzystnej sytuacji. Co prawda w 37. min, po efektownej bramce Mateusza Nowaka przewaga urosła do 10 bramek – 22:12, ale ruchliwość, ciągła zmienność metod obrony i czyhanie na błędy – w przekonaniu kielczan rozluźnionego wysokim prowadzeniem – rywala cały czas nakazywały ostrożność. W 40. min było 22:15, ale dalszą niwelację strat wybił z głowy gościom Paweł Sar. Goście w 45. min przegrywali 24:18 i pękli.  W 49. min po raz kolejny trafił „Stołek” i stało się jasne, że komplet punktów pozostanie nad Sanem. Było 28:19. W końcówce spotkania na parkiecie pojawili się przemyscy gracze rezerwowi, z których największy aplauz przypadł Mateuszowi Trawnickiemu, który dwukrotnie pewnymi rzutami trafiał do siatki. Wysokie zwycięstwo stało się faktem. Było jak najbardziej zasłużone po jednym z lepszych spotkań w wykonaniu podopiecznych P. Kroczka na własnym parkiecie.

SRS Czuwaj Przemyśl – Vive II Tauron Kielce 34:25 (19:11)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 3, Biernat 1, Stołowski 8, Kubik 1, Bajwoluk 4, Nowak 4, Kulka 5, Kroczek 1, Trawnicki 2, Kubisztal 5.
Vive II Tauron: Baran, Markowski 1, Drozd – Telka 5, Bulski 1, Vujović 5, Filipowicz 0, Stępnik 0, Bernacki 0, Siedlarz 4, Bis 5, Ciołak 1, Bysiak 0, Kubicki 0, Grdeń 3, Dufaj 0.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; Vive II Tauron – 10 min. Czerwona kartka: Bulski (29. – brutalny faul). Widzów: 500.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Szumi - niezalogowany 2017-03-19 11:18:35

    Pieknie!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości