Przez 16 lat (2002 – 2018) był prezydentem Przemyśla. Nie wystartował w wyborach samorządowych w 2018 r. 1 lipca 2019 r. został prezesem Zarządu PGE Obrót SA w Rzeszowie. Od niecałych trzech lat wszystko, co złego działo się i dzieje w Przemyślu, zrzucane jest na jego barki. Były prezydent Przemyśla Robert Choma przerywa milczenie.
Usunął się Pan w cień, złośliwi mówili, że koledzy partyjni szybko znaleźli Panu ciepłą posadkę. Czasami można Pana zobaczyć na ulicach miasta, spacerującego z wózkiem. Być dziadkiem to fajna sprawa...
– Do złośliwych i ich złośliwości, zwłaszcza tych przemyskich, dobrze pasuje cytat z kultowej polskiej komedii: „Był czas przywyknąć”. Przede wszystkim dla naszych dzieci i wnuków przez ponad 20 lat aktywnie działałem w lokalnej polityce, dokładając swoją cegiełkę do tego, aby nasze miasto się rozwijało i zmieniało na lepsze[paywall]. Energii do działania zdecydowanie mi nie brakuje, stąd decyzja o podjęciu nowego wyzwania zawodowego, które nie tylko pozwala korzystać ze zdobytego doświadczenia, ale jednocześnie stanowi ścieżkę dalszego rozwoju. A bycie dziadkiem... Nie wiem, czy na zachwalanie tej roli wystarczyłoby nam miejsca. Wnuczka to cudowna młoda dama i spełnianie się w roli dziadka i babci to zarówno dla mnie, jak i dla żony ogromne szczęście i wielka radość.
Od Pana odejścia z polityki minęło już sporo czasu. Dlaczego nie chciał Pan stanąć w wyborcze szranki z Wojciechem Bakunem?
– Decyzję o rezygnacji ze startu w kolejnych wyborach podjąłem z ponadrocznym wyprzedzeniem. Zresztą dość wcześnie powiedziałem o niej publicznie. Długo rozmawiałem o tym najpierw z rodziną, później z przyjaciółmi, najbliższymi współpracownikami. Myślę, że 16 lat to bardzo długi czas. Niewielu było i jest w Polsce ludzi z tak długim stażem na stanowisku wójta, burmistrza czy prezydenta. Czas w samorządzie płynie nie tylko szybko, ale i bardzo dynamicznie. Lubię tempo i aktywność, a zmiany są potrzebne, żeby człowiek mógł iść do przodu. Dlatego po zasłużonym odpoczynku, z frontu samorządowego trafiłem na front biznesowy.
Interesuje Pana jeszcze Przemyśl czy bliżej panu do Rzeszowa?
– Jeśli to prowokacyjne pytanie, powiedzmy, że skuteczne. Dlatego złożę swoistą deklarację obywatelską: Przemyśl to moje rodzinne miasto, które kocham. Płacę w naszym mieście podatki i nie wyobrażam sobie stałego mieszkania w innym miejscu. Z Rzeszowem wiąże mnie mnóstwo dobrych wspomnień. Obecnie to przede wszystkim miejsce pracy, zdobywania, jak wspomniałem, nowej wiedzy i nowych doświadczeń.
Jak Pan ocenia połowę kadencji Wojciecha Bakuna? Spełnia obietnice wyborcze? Słowa idą w parze z działaniem?
– Przestać obserwować nie pozwalają mi, jak wspomniałem, względy uczuciowo-podatkowe. Obserwuję, jednak bez czynnych emocji. Owszem, czasami trudno o stoicki spokój, na przykład obserwując poziom debaty publicznej. Jeśli chodzi o spełnianie wyborczych obietnic, trudno rozwijać ten wątek. Należałoby postawić pytanie, jak wyglądała ich realność i prawdopodobieństwo realizacji w momencie składania kampanijnych deklaracji. Jak na razie wszystkie inwestycje realizowane przez obecny samorząd to inicjatywy albo rozpoczęte, albo przygotowane znacznie wcześniej.
Lubuje się Pan w rowerowych objazdach miasta. Co najbardziej się rzuca w oczy?
– Odbywam regularnie. W trosce o swoje zdrowie fizyczne, a także psychiczną kondycję. Jeżdżę zarówno po Przemyślu, jak i pięknych okolicach. W oczy rzuca się brud i zniszczenia, często nieusuwane przez dłuższy czas. Niestety, przykro to mówić, ale oznacza to brak szacunku dla mieszkańców. Można nie być najbardziej zasobnym ośrodkiem w regionie, ale jednocześnie można być miastem najbardziej czystym, najpiękniejszym i najbardziej przyjaznym mieszkańcom. Tylko trzeba dużego, dobrego zespołu współpracowników, chęci i zaangażowania.
Wie Pan, że wszystko, co się teraz dzieje niedobrego w mieście, to wina Pana i Pańskiej ekipy? Nieposprzątane ulice i chodniki, niekoszona trawa, brak jakichkolwiek poważniejszych inwestycji – Pana wina. Zadłużył Pan miasto po uszy i zostawił. Tak przynajmniej tłumaczy to Pana następca. Od ponad dwóch lat. Co Pan na to?
– W zasadzie to prawie od trzech lat. Już najwyższa pora, aby od demagogicznej i populistycznej krytyki mitycznych niemalże poprzedników przejść do własnego, konstruktywnego i twórczego działania. Nie wiem, czy otoczenie prezydenta Bakuna ma świadomość, że przybierając taką narrację, nie tylko mija się z prawdą. Nie to jest jeszcze najgorsze. Przede wszystkim obraża w ten sposób wielu fachowców i kompetentnych urzędników, którzy nadal pracują w ratuszu. Oni mają poczucie misji i doskonale wiedzą, że pracują nie dla kolejnych prezydentów, ale na rzecz miasta i jego mieszkańców.
Informacje o zadłużeniu miasta są bardzo ważne i były podawane na bieżąco. Być może dla prezydenta będzie to zaskoczenie, ale Przemyśl nie jest wyjątkiem, jeśli chodzi o inwestycje i pozyskiwanie funduszy na nie. Tak samo publiczne i łatwo dostępne były i są informacje o tym, w jaki sposób zadłużenie jest i będzie spłacane. Za resztę przemawiają liczby. Tylko w latach 2006 – 2018 łączna wartość wydatków inwestycyjnych wyniosła 740 milionów złotych. Oznacza to, że do jednej złotówki kredytu dokładane były trzy złote, głównie z środków unijnych.
Ponieważ życzę naszemu miastu jak najlepiej, życzę obecnym władzom jeszcze lepszych proporcji w tym względzie. Jestem jednak również realistą, mam więc nadzieję, że przynajmniej je utrzyma. To mieszkańcy w pierwszej kolejności oceniają prezydentów i samorządowców. Nigdy się nie bałem i nie boję tej weryfikacji. Obwodnica, most, park miejski, zreformowana edukacja z siedzibami szkół poddanymi termomodernizacji, nowoczesny tabor autobusów miejskich, stok narciarski, orliki, stadion lekkoatletyczny, nowoczesna biblioteka, wodny plac zabaw, uporządkowanie handlu na zielonym rynku. Hasłowo tylko wspominając samorządowy czas, nisko kłaniam się swoim współpracownikom, z którymi miałem zaszczyt realizować te i inne inwestycje.
Zdaje Pan sobie sprawę, że zlecając przez tyle lat koszenie trawy w mieście, „zgładził” Pan np. setki jeży czy innych żyjątek? Myślał Pan kiedykolwiek, aby stworzyć w mieście kwietne łąki?
– Jako miłośnik świętego Franciszka, nie przechodzę obok tego obojętnie. Znowu odwołam się do klasyki polskiej kina komediowego, bo jak czasami posłuchać ludzi w ratuszu, od których wszystko w mieście dzisiaj zależy, to zdaję sobie sprawę, że „nie odpowiadam tylko za trzęsienie ziemi, gradobicie i koklusz. Chociaż, czy ja wiem? (…)”. A kwietne łąki to dobry pomysł. Jeśli uda się go zrealizować, na pewno będę razem z wnuczką odwiedzał ten polny zakątek w mieście.
Których działań (kadrowych, inwestycyjnych, politycznych) z podjętych przez 16 lat prezydentury teraz by Pan nie podjął? Żałuje Pan, że czegoś nie udało się zrealizować?
– Do wielu podjętych przez siebie kwestii podchodzę krytycznie. Uważam, że to ważna cecha i umiejętność. Oczywiście, że z perspektywy czasu, historycznie, do niektórych spraw podszedłbym inaczej. Na pewno nie rozpocząłbym budowy pawilonu w Zniesieniu. Żałuję natomiast, że nie udało się choćby rozpocząć budowy basenu z prawdziwego zdarzenia.
Wybudowałby Pan stok narciarski na Zniesieniu raz jeszcze?
– Zdecydowanie tak. Teraz powinno się go jeszcze zmodernizować i urozmaicić infrastrukturę, żeby odpowiadał zapotrzebowaniu na całoroczną aktywność oraz treningi. Znowu najlepiej przemawiają liczby, a konkretnie liczba osób w przeróżnym wieku korzystająca z atrakcji na Zniesieniu.
Śledzi Pan sesje rady miejskiej? Panuje tam totalny pat... Czy „zagląda” Pan czasami do mediów (portali) społecznościowych? Pytam, bo od wielu miesięcy to właśnie tam się toczy najbardziej zażarta „debata” polityczna w mieście? Jeśli tak, jak Pan ocenia fakt „wirtualnego” traktowania kontaktu władz z mieszkańcami?
– Jestem zorientowany w życiu miasta, ale nie potrzebuję do tego śledzić sesji rady miejskiej. Tym bardziej, że jak wspomniałem, niestety, coraz częściej jakość i poziom „debaty” odbiegają od nawet bardzo podstawowych standardów. To bardziej destrukcyjne niż może nam się wydawać. W ten sposób można zrazić wartościowych ludzi do idei samorządności i troski o dobro wspólne. Ale nie można dzisiaj się obrażać na to, że kontakt z ludźmi odbywa się również w mediach społecznościowych. Jednak przenoszenie tam ciężaru kontaktu samorządowca z ludźmi uważam za ucieczkę od realnych wyzwań i trudnej rzeczywistości.
Co Pan na to, że Pana następca chce wybudować kompleks basenów przy ul. Sanockiej tylko i wyłącznie z zaciągniętego kredytu?
– Jako mieszkaniec i podatnik odpowiadam, że basen „tak”, kompleks „nie”. Chodzi głównie o odpowiednie skalowanie inwestycji. Tak, aby można było później spokojnie ją utrzymać i prowadzić. Trudno oceniać chęci finansowania z kredytu inwestycji przez danego polityka, który odsądza od czci i wiary poprzednika za umiejętne korzystanie z takich narzędzi.
Władze miasta narzekają, że nie są w stanie się przebić ze swoimi wnioskami o unijne lub rządowe dofinansowania. Z czego, Pana zdaniem, to wynika?
– Najkrócej rzecz ujmując, z braku doświadczenia oraz dobrej woli i determinacji. W tej albo w odwrotnej kolejności. Szukanie innych odpowiedzi byłoby jedynie próbą racjonalizowania trudnej do wytłumaczenia indolencji.
Nie przemyka Panu przez głowę myśl, aby spróbować raz jeszcze? Aby wrócić do polityki?
– Nigdy nie przestanę się troszczyć o Przemyśl. Trudno również będzie wyrugować ze mnie gen społecznika. Rozdział samorządowca natomiast definitywnie zamknąłem. Na pewno tak jak obecnie, będę korzystał z tych doświadczeń, ale już pewnie w zupełnie innych rolach.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A kto dokonał tych wszystkich zniszczeń, aktów wynaturzonego barbarzyństwa, WANDALIZMU i grabieży rozbójniczych np. naszego wspólnego mienia (drzew etc.) Hipokryzja, cynizm, makiawelizm pełną gębą. TRZEBA SKOŃCZYĆ Z KALECZENIEM DRZEW - NOWINY24.PLWYCIĘLI ZDROWE DRZEWA W RYNKU W PRZEMYŚLU - NOWINY24.PLDRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? - EKOLOGIA.PLGdzie są szanowny panie wszystkie drzewa w zamian za wycięte ?!?YOUTUBE.COM - DRZEWO ZA DRZEWO - 90 SEK.
Ps.Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat - (kk. art. 181)
rn. - slusznie.A teraz jest ciag dalszy i doszedl smrod i brud.Wstyd !!!
Ps. 2DRZEWA I KRZEWY SPOSÓB NA WALKĘ ZE SMOGIEM - POLKI.PLKORONAWIRUS I SMOG ATAKUJĄ NASZE PŁUCA. RAZEM SĄ WIĘKSZYM ZAGROŻENIEM - WP.PL
KOMU PRZESZKADZAJĄ DRZEWA I ZABYTKOWA FURTA W KLASZTORNYM MURZE? - PORTALPRZEMYSKI.PL
Wystarczy przejsc sie po miescie i zapytac przecietnego Przemyslanina jak ocenie przemysl przed i po 20 latach rzadow Pana Roberta Chomy...wystrczty popatrzec na rankingi w ktorych miasto zajmuje jedno z ostatnich miejsc w polsce jako wyludniajace sie miasto stagnacji...co chwile bylo slychac o potencjalych inwestorach o swietlanej przyszlosci miasta...a skoczylo sie na pustych bez pokrycia slowach...przepraszam ale jako Pana swego czasu wyborca zawiodlem sie na Panu i wydaje mi sie ze to nie jest odosobnione po krotce podsumowanie Pana rządow a bylo to widac szczegolnie po ostatnich wyborach w ktorych kontynuacja pana polityki namaszczonego przez Pana nastepce poniosla sromotna kleske....
niestety prawda, coraz brudniej, coraz smutniej, coraz wyższa trawa. Niektóre alejki na cmentarzu nie sprzątane i zalegają na nich jesienne liście.
Tu się zgadzam z byłym prezydentem p. Chomą. Nawet jeśli nie ma kasy na ŻADNE cuda i obietnice wyborcze Bakuna to miasto powinno wyglądać inaczej. Nie znam miejscowości, gdzie ZWYKLI MIESZKAŃCY proszą się po prostu o zamiecenie tego całego SYFU w mieście, o JAKĄKOLWIEK ESTETYKĘ o REGULARNE OPRÓŻNIANIE ŚMIETNIKÓW MIEJSKICH. Bakun chyba jakimś tunelem jeździ do pracy nie widząc co się dzieje dookoła. To jest przykre kto został prezydentem, że nawet z brudem w mieście nie może sobie poradzić. Już inwestor uciekł ..... innych nie widać a wrony przed miastem zawracają.
A co takie wielkiego zrobił obecny prezydent pan B. Przyjechał ciuchcia przed wyborami po Przemysłu i po kadencji odjedzie
W zasadzie rządy obu panów prezydentów pozostawią chwalebne pomniki, które stawiają sobie, jako urzędnicza kasta decydencka, dedykując te twory z intencją "dla potomnych", jednak kosztem zadłużenia, nie kompensowanego jakimikolwiek inwestycjami na horyzoncie. Ten kto coraz bardziej zadłuża się, nie staje się bogaty. Czy ten kto po sobie zostawia długi następcom jest godny chwały?
Naprawdę , można napisać wiele o pana prezydenturze , całą broszurę ale jedno pytanie , co panu panie Choma dała wojenka o Plac Świętego Floriana , jedyny plac gdzie ludzie szczególnie starsi mogli odpocząć na ławeczkach w cieniu co istotne drzew. Pytam , gdzie obecnie ludzie mają odpoczywać , plac przy Jagiellońskiej dawno sprzedany totalnie zdewastowany , ruina a więc gdzie , zostały nam ławki na przystankach nieustannie zatłoczone i brudne, zniszczone. Wiem co pan odpowie , macie park i. St.Strońskiego na Górze Zamkowej , i dałem wam plac zwany wielopokoleniowym na ul. Bohaterów Getta , co z tego kiedy nie ma tam ani jednego drzewa , zaś jedyną atrakcją są wrzaski i wyczyny młodych na deskorolkach. Jak wyglądają przemyskie kamienice po pana 4 kadencjach pana rządów to widać na co dzień nawet np. okropne tzw. podcienia w Rynku. Zresztą szkoda czasu i słów na pisanie dalsze bo i tak się, pan nie odniesie do tego tak jak przez 16 lat swojego merowania które oceniam jak najbardziej negatywnie.
Ukłony, Panie Prezydencie. Brakuje dziś w Przemyślu ludzi o Pana klasie.
Chomie nigdy nie zapomnę wyciętych drzew w Rynku. To klasyczny przykład dewastacji w czasie jego rządów. Antyprzykład dla kolejnych pokoleń.
Przemysl nie mial i nie ma dobrego godpodarza.Niestety.Dlatego mamy tak jak mamy.Brud, smrod i ubostwo.
A o TW Krzysztof to poszło w zapomnienie??
Trzeba mu posadzic obok szwejka bo to ten sam poziom
Aaa to teraz wiem kto pisze bzdury na osiedlu Roslonskiego i obkleja drzwi ludziom idiotycznymi kartkami. Jeśli ma się coś do powiedzenia to się mówi to w oczy a nie pisze na kartkach czy siedzi wygodnie przed komputerem bo tak zachowuje się tchórze. Ps. Nazywanie konserwatora cieciem jest wysoce niekulturalne ale czego można się spodziewać po kimś takim.
Gdyby ten człowiek powiedział : " Wybieraliście mnie przez 16 lat, pełniąc urząd starałem się jak najlepiej umiałem rządzić miastem, dzisiaj widzę że podjąłem dla miasta dobre decyzje ale też sporo złych za co mieszkańców proszę o wybaczenie"- to wówczas byłby godny aby o nim cokolwiek napisać. W tej sytuacji szkoda klawiatury.A swoją drogą Panie Prezydencie Bakun zapytam, czy warto było płakać na ramieniu tego człowieka gdy Pan obejmował urząd? I czy nie popełnił Pan błędu nie robiąc audytu i nie przekazując jego wyników społeczności miasta?
Ani jeden ani drugi. Ja sie nie pytam i nie watpie ,tak jak Jan. ja to wiem. Mojego glosu juz zaden nie dostanie. !!! Nigdy !!!
Może i za poprzednika nie było wspaniale ale za to teraz jest dramat.
chociaż urodziłem się w Przemyślu mam w tyłku jego przyszłość jest wiele pięknych miast w Polsce w których chce się żyć szkoda życia i i czasu na biadolenie świat jest otwarty...
Wniosek prosty - trzeba poszukać porządnego kandydata, nowego ale i już doświadczonego. O dużej umiejętności współpracy i godzeniu interesów i oczekiwań różnych grup społecznych i politycznych... Tylko gdzie takiego znaleźć?
Chyba nie do końca a to prawda, skoro się tu wypowiadasz. Jakbyś miał to gdzieś to na forum byś nie wchodzil
Jakie to proste. Czysty banał. Takich ludzi po prostu nie ma. Trzeba znaleźć człowieka skutecznego, cynika z dojściami do polityków różnych opcji. Walczącego o miasto, idącego nawet wbrew własnym poglądom, jeśli to się opłaca.
Człowieku!...Zadłuzyłes miasto na 250 milionów...stworzyłeć ,,układ przemyski" i masz czelnośc jeszcze teraz coś krytykować obecnie w poczynaniach swego następcy który odziedziczył stajnie Augiasza???!!!!
Teraz tworzy się układ Nehrybkowsko-Kmieciowski. Nomen omen.
jest dramat ,ale to przeciez nie sam były prezydent wyrzadził te szkody i przyczynił sie do problemow miasta .......on tylko podpisywał się pod pomysłami radnych i swoich doradców ,popatrzcie, kto siedzi na tej sali od lat ,ile konfiturek łyknął ,ile osób z rodziny upchnął po spółkach i w urzędach ...to są ci których nie potrafimy jako mieszkańcy i głosujący rozliczyć ,spytajcie się, ilu radnych obecnej kadencji mieszka po za granicami miasta ,gdzie skupia się ich życie rodzinne itd ,,,ale to oni decydują swoimi głosami, o sprawach naszych i naszych rodzin....może nadszedł czas aby ich rozliczyć ,,,a Pan Choma, no cóż to tylko pomazaniec Pisu ,który wiedział kiedy zejść z tego tonącego okrętu jakim jest Przemyśl ,,co świadczy o jego sprycie i zaangażowaniu w partyjne układy z Pisem
Szczyt bezczelności. Najgorszy prezydent w historii miasta, ma czelność krytykować kogoś, komu zostawił pasztet za 250 mln.
Pan były Prezydent R.Choma to jeden z bardziej sprytnych ludzi w P-ślu ograł PiS pare razy jak małe dzieci a do tego załatwili mu robotę haha to się nazywa majstersztyk :D Co do zadłużenia miasta ponad normę to nie ma zapisane w kodeksie karnym JESZCZE żadnych przepisów i długo nie będzie..
Anda masz rację zaczynają się brać i za radnych jeden już się tłumaczy prokuratorowi po lityczny geniusz.
Ach gazeto obłudna....sami informowaliscie na łamch ŻP w czasie rządów R. Chomy o złej sytuacji w mieście...a dzisiaj ubolewacie że niby ,,,to co złego dzieje sie od trzech lat w Przemyślu jest zrzucane na jego barki"???...Zadłużył najpierw szpitaljako dyrektor a potem zadłużył miasto Przemyśl...i w nagrode dostał ciepłą posadke w PGE w Rzeszowie...Czy trzeba komentować?
Inwestor uciekł bo sie o to zakulisowo postaralii przeciwnicy Bakuna a on robi co może w tej,,,stajni Augiasza" jaką zastał po Chomie...Czy za Roberta Chomy Przemyśl był taką ,,czysta kraina mlekiem i miodem płynącą"???
A co takiego wielkiego zrobił Choma oprócz nierentownego Stoku Narciarskiego?
Żałosne, takie postępowanie nazywasz majstersztykiem a w rzeczywistości życie tego gościa jest zgnilizną.Począwszy od kapowania na studiach. Owszem takie postępowanie doskonale wpisuje się charakter naszego państw po 1989r., totalny syf , żadnych zasad, żadnych wartości.Degrengolada,upadłe państwo,do jego upadku przyczynili się tacy ludzie. Żałosne po tysiąckroć.
Skoro przerwał Pan milczenie to może pare słow o szpitalu miejskim,który przechandlował Pan na rzecz zwolenników memento mori .Tak sie składa,ze miasta które mają miejskie szpitale o wiele lepiej sobie radzą z corwidem nie tylko w leczeniu ale także mniejszej ilości zgonów.
Do smutek:I co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Możesz sobie pisać o zgniliźnie, a ten "były" śmieje się wszystkim w twarz. Napluj mu w pysk to powie, że deszcz pada.
W obecnych czasach słowo pismaka znaczy tyle co słowo polityka, czyli gówno.Albo ktoś płaci za takie pisanie i wywołanie gównoburzy albo redaktory rozpaczliwie szukają tematów, które zwiększa zainteresowanie gazetą i tymi marnej jakości tekstami.
O nie , w tej kategorii jest tylko jeden zwycięzca. Wojtek z Nehrybki, takiego dziadostwa jak teraz nie było nigdy. Tego brudu, beznadziejni, opuszczonych sklepów....dno.
Duch w narodzie nie ginie :https://www.onet.pl/informacje/glos24/wulgarny-napis-na-scianie-urzedu-miasta-w-tarnowie-politycy-to/bsdsxx3,30bc1058Choć nie popieram niszczenia elewacji zwłaszcza zabytkowych budowli to jak najbardziej zgadzam się z treścią napisu.Mam nadzieję że do takiego przekonania dojdzie większość naszego społeczeństwa.
Urząd miasta powinien podjąć zdecydowany wysiłek w celu odzyskania placu sw. Floriana dla mieszkańców.
O wstyd ex-prezydenta nie podejrzewam, za to honor to już dla niego rzecz kosmicznie odległa. Choma zniszczył to miasto, a teraz partia wystawia go, żeby dobić urzędującego prezydenta, któremu Choma zostawił fantastyczną spuściznę. Pan Choma powinien zniknąć z wszelkich annałów miasta Przemyśla i nigdy więcej się tu nie pokazywać
Założył strefę ekonomiczną dla... jednej firmy!!! Sukces tysiąclecia miasta Przemyśla. Stok - dno ekonomiczne, basen - dno, lodowisko - dno, chodniki - dno, PGM i MZK - dno. Można tak w nieskończoność, albo dodatkowo poruszyć ciekawy temat mieszkańców pewnej kamienicy przy pewnym Placu...
Andy, Ty zobacz ilu teraz obecny prezydent ciesząc się mieszkańcom w twarz powciskał bez konkursów na prezesów i innych specjalistów.
Pewno to samo co na inne tematy, czyli absolutnie nic.
ale to jest towarzystwo wzajemnej adoracji ,czy widzieliście gdzieś ogłoszenia o pracy w urzędzie ? W spółkach wyrzucono wielu starszych pracowników a zatrudniono nowych .Tam na tej sali chcących coś ugrać dla siebie i swych rodzin jest wielu ,jak kiedyś napisałem dopóki jest coś do chapnięcia to będą chętni do zasiadania za stołem a później to tylko społecznicy .....
A ten plac to ktoś zabrał miastu czy jednak WSZYSCY radni głosowali żeby go sprzedać? Z tego wynika że także twój radny - zapytaj go dlaczego tak głosował.
Najlepiej z całego miasta zróbmy park. Zresztą po woli ku temu idzie. Będzie cicho i spokojnie i psy będą miały gdzie.....
Cytując wypowiedź z artykułu:" To mieszkańcy w pierwszej kolejności oceniają prezydentów(...)".Obwodnica: źle zaprojektowane zjazdy, masa wypadków, w końcu zwężenie, ograniczenie prędkości, zamalowanie jezdni - most jak w Warszawie, po czym zwężenia i w efekcie jedziemy jak po zwykłej drodze.Miasta nawet nie stać na koszenie terenów przy tej obwodnicy, to kompletna kompromitacja, a co będzie kiedy dojdzie kolejna -jej powstanie jest już faktem.Drogi:Poza sztandarowymi inwestycjami zaniedbane dziesiątki kilometrów dróg, trudno to dostrzec z firmowego BMW wartym setki tysięcy złotych, jednak zwykli mieszkańcy muszą uciekać przed chlapiącymi samochodami. (Na wprost Szanownej Redakcji - ile to już lat co roku latem paraliżowana jest ulica z powodu zalania!) . Wyasfaltowane ścieżki rowerowe: po obu stronach obwodnicy pochłonęły miliony (wiadomo - wymóg projektu)- ale dookoła miasta nie ma jak dojechać rowerem czy nawet dojść pieszo do Bolestraszyc czy Krasiczyna - jednych z największych atrakcji i marek turystycznych Podkarpacia. Kładka i ścieżka od kładki do Prałkowiec - już było pełno dziur, póki co jakoś załatane. Kładka pochłonęła miliony, dzięki czemu reszta tras została poprowadzona drogami wraz z ruchem samochodowym narażając turystów na śmierć pod kołami.Mosty:- Orląt przemyskich już rdzewieje konstrukcja, zielone boki pokrywa obecnie złuszczająca się farba,- Ryszarda Siwca - pod spodem masakra, skorodowane przyczułki, nieustannie coś cieknie, rdza na odsłoniętych elementach konstrukcyjnych,- Brama Przemyska - remont za 550tys. zł, popękana nawierzchnia,- kładka pieszo-rowerowa bejca (lakierobejca) na drewnie po poprawkach złuszcza się ponownie, drewno w coraz gorszym stanie,- most kolejowy - sprawa toczy się od ok. 20lat.Zreformowana edukacja: Zlikwidowana odzieżówka (BENIX nie ma rąk do pracy), teraz wyremontowany budynek Ekonomika przejęty przez stowarzyszenie, niedoinwestowane CKZiU. Z publicznych szkół podstawowych - została 5, 11 i 15. W miejskich przedszkolach niedocieplone budynki, dzieci stłoczone, stare sprzęty.Nowoczesny tabor autobusów miejskich: mniejsze autobusy zakupione jako nowoczesne już dymią, przystanki np na Jagiellońskiej straszą, są obskurne.Stok narciarski: wieloletnie zaniedbania wskazywała Pani Dyrektor Ostrowska - brak odpowiednich remontów, odbiorów technicznych, poważne osuwisko. Wtopione miliony w pustostan przy stoku - a obok sklecone z drewna budy - to nie można było już im tego pustostanu za darmo wynająć i skończyć temat? A tak stoi, nawet nikt nie zabezpieczył tego aż w końcu ktoś się zabije spadając z tarasu.Orliki: orlik zlokalizowany przy ul. Kopernika został usytuowany pod murami Zakładu Karnego - aż strach tam się pojawiać, na pozostałych nawierzchnia już jest coraz poważniej wyeksploatowana - kwestia czasu jak okaże się nie do użytku.powszechnym rozwiązaniem stosowanym na całym świecie był system, w którym sztuczna trawa była zasypywana SBR-em, czyli rzeczywiście mielonymi oponami. Zasypka na bazie kauczuku była rzadkością i jej cena w tamtym czasie była dużo droższa.Czy ktoś sprawdził z czego to jest wykonane?Stadion lekkoatletyczny - pobliski parking jest odpłatnie wynajmowany dla mieszkańców bloków, na codzień trudno zaparkować w okolicy aby przyjść poćwiczyć.Nowoczesna biblioteka: olbrzymi gmach, kosztowny w utrzymaniu, z pustymi przestronnymi salami, zajętym od rana parkingiem służącym w zdecydowanej większości pracownikom urzędów, po remoncie puste półki - dopiero sytuacja uzdrowiona od kilku lat, że wreszcie można pożyczyć nową, aktualną książkę.Wodny plac zabaw: to efekt budżetu obywatelskiego, jednak wstęp jest odpłatny! lodowata woda odstrasza od korzystania w dni mniej upalne dni.Uporządkowanie handlu na zielonym rynku: ile to lat już trwa - 10? Smród z pobliskich torów kolejowych, na co skarżą się sprzedawcy, których boli głowa od trucizny konserwującej torowisko, oprysków traw na torowiskach- sama chemia, niebezpieczne schody prowadzące od przystanków na Jagiellońskiej - niejeden upadek starszej osoby (bliskość autobusów jest pozorna), brak poważnego parkingu (miejsca postojowe wewnątrz Rynku - czyli dostawcy i klienci kopcą na wyłożone artykuły).(...)"Nigdy się nie bałem i nie boję tej weryfikacji".Powyższe treści mają charakter humorystyczny, nie miały za zadanie nikogo urazić, ani obrazić.
Choma był taki super gospodarz jak pewien złodziej żon z PiS w Przemyślu jest katolikiem
Musimy jako mieszkańcy tego miasta się zdecydować, czy ma się budować czy nie. Pamiętam artykuł w ŻP kilka lat temu o dwóch działkach, przyJagiellońskiej i Pl. Floriana. Obie wtedy to trawniki mocno zadrzewione a artykuł o tym jak zmusić właściciela tej przy Jagiellońskiej by budował a tego z Pl. Florianażeby nie budował. Kuriozum. Bo ten z Jagiellońskiej nie chciał budować to go chcieli zmuszać a ten drugi chciał budować to go chcieli zatrzymać. I nie rozważam teraz co jest dla miasta cenniejsze , budowa sklepu, myjni czy muzeum.
Wszystko inne ważne ale stan szkół i przedszkoli to jest dramat. Patologia.
A kto dokonał tych wszystkich zniszczeń, aktów wynaturzonego barbarzyństwa, WANDALIZMU i grabieży rozbójniczych np. naszego wspólnego mienia (drzew etc.) Hipokryzja, cynizm, makiawelizm pełną gębą. TRZEBA SKOŃCZYĆ Z KALECZENIEM DRZEW - NOWINY24.PLWYCIĘLI ZDROWE DRZEWA W RYNKU W PRZEMYŚLU - NOWINY24.PLDRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? - EKOLOGIA.PLGdzie są szanowny panie wszystkie drzewa w zamian za wycięte ?!?YOUTUBE.COM - DRZEWO ZA DRZEWO - 90 SEK.
Ps.Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat - (kk. art. 181)
rn. - slusznie.A teraz jest ciag dalszy i doszedl smrod i brud.Wstyd !!!