Marzysz o pięknych, gęstych i lśniących włosach? Regularnie stosujesz pielęgnacyjne szampony i odżywki, ale uzyskane efekty są niezadowalające? Problem może tkwić w nieodpowiednim doborze kosmetyków.
Włosy normalne, suche, zniszczone, farbowane lub z tendencją do przetłuszczania się? Ten podział powoli odchodzi do lamusa. W ostatnim czasie producenci kosmetyków do włosów poszli o krok dalej i tworzą je w oparciu o budowę i strukturę włosów. Dzielą je na nisko-, średnio- i wysokoporowate. Co to oznacza? W skrócie – poziom rozchylenia łusek włosa. Ta cecha ich budowy z jednej strony wynika z naturalnych predyspozycji, a z drugiej – może być nabyta, np. poprzez intensywne rozjaśnianie, modelowanie na gorąco i niewłaściwą pielęgnację.
Charakteryzują się niewielkim stopniem rozchylenia łusek, dzięki czemu są naturalnie gładkie, sypkie, sprężyste i błyszczące. Rzadko się puszą i elektryzują, niełatwo je przesuszyć. Najczęściej są naturalnie proste i, niestety, trudne do wystylizowania. Po umyciu łatwo się rozczesują. Służy im większość kosmetyków, jednak aby uzyskać wymarzoną objętość, wizualną gęstość i efekt odbicia u nasady, trzeba je umiejętnie stosować. Niewielką ilość odżywki (wielkości orzecha laskowego) wystarczy nałożyć co drugie mycie na same końce. Odżywcze oleje (kokosowy, kakaowy, masło shea) i nawilżające maski humektantowe (np. z aloesem, mocznikiem czy gliceryną) można stosować sporadycznie (np. 1 – 2 razy miesiącu) i najlepiej przed zabiegami oczyszczającymi.
To typ włosa o nieznacznie rozchylonych łuskach, który występuje najczęściej. Takie kosmyki są zazwyczaj lekko falowane i bardzo podatne na stylizację. Na pierwszy rzut oka prezentują się zdrowo, ale może brakować im blasku, nawilżenia i naturalnej elastyczności. W dotyku niezbyt gładkie, mogą mieć tendencję do rozdwajania się i łamliwości. Wystarczy odrobina wilgoci w powietrzu, aby się napuszyły. Jeśli chodzi o pielęgnację, bywają kapryśne. Złe wybory kosmetyczne mogą łatwo doprowadzić do ich przesuszenia i zwiększyć podatność na zniszczenia, a z drugiej strony – nieestetycznie obciążyć fryzurę. Na szczęście przy odrobinie wysiłku szybko doprowadzimy je do porządku. W pielęgnacji stawiamy na kosmetyki nawilżające o lekkiej konsystencji żelowo-kremowej. Sprawdzą się również kuracje proteinowe, które uzupełniają niedobory we włosie, dzięki czemu jego struktura staje się bardziej gładka.
Ich łuski są bardzo rozchylone, przez co kosmyki sprawiają wrażenie zniszczonych, często bywają przesuszone, szorstkie w dotyku, matowe. Są kruche, z tendencją do łamania się, puszenia, rozdwajania. To włosy naturalnie kręcone, ale też te, które są często farbowane i intensywnie rozjaśnianie. Po umyciu szybko schną, ale sprawiają duże problemy podczas rozczesywania. W pielęgnacji wymagają sporo uwagi. Głębokie nawilżenie i regeneracja to podstawa, dlatego warto postawić na produkty z odżywczymi olejami (np. ze słodkich migdałów, konopny, z czarnuszki, pestek dyni). Włosy szybko wchłaniają oleje, wodę, maski i odżywki, dlatego trzeba je stosować częściej i nakładać dużo więcej niż w przypadku pozostałych typów. Produkty (również szampon) powinny być łagodne – bez silnych detergentów i wysuszającego alkoholu. Po każdym myciu należy również pamiętać o środkach chroniących włos przed gorącym powietrzem suszarki oraz innymi niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.
Przetestuj się
Nie masz pewności, czy Twoje włosy są nisko-, średnio- czy wysokoporowate? Wykonaj prosty test! Wypełnij szklankę wodą, a na jej powierzchni umieść wyrwany włos. Jeśli szybko opadnie na dno, najprawdopodobniej włosy są wysokoporowate. Jeśli po kilku minutach nadal będzie utrzymywał się na powierzchni, to możliwe, że włosy są niskoporowate. Natomiast jeśli po tym czasie opadnie mniej więcej do połowy głębokości szklanki – możemy mówić o włosach średnioporowatych. Pamiętajmy, że test nie jest w 100 proc. miarodajny, ale może być wskazówką na temat kondycji włosów i ich pielęgnacji. Najpewniejszą metodą określenia porowatości będzie konsultacja z trychologiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze