Reklama

Rolniku, nie wchodź w szkodę pszczelarzowi!

24/05/2017 16:45

Kazimierz Musz z Orzechowiec trudni się pszczelarstwem. Jest właścicielem 84 pszczelich rodzin. Ule trzyma w przydomowym ogródku. – Miejsce jest dobre. Wokół wiele pól, mnóstwo rzepaku. Czasem się śmieję, że nasze pszczoły mogą nosić urobek na piechotę – mówi pan Kazimierz. Niestety obecnie pszczelarz boryka się z poważnym problemem – podtruciami owadów wynikającymi z niewłaściwego oprysku stosowanego przez rolników.

Rolnicy nie muszą stać w opozycji do pszczelarzy. Wystarczy odrobina dobrej woli i postanowienie, by nie szkodzić sobie nawzajem – tłumaczy pszczelarz. Ważne jest także, kiedy opryskujemy rośliny. – Nie powinno się pryskać w ciągu dnia, kiedy jest dobra pogoda, bo wtedy pszczoły zbierają urobek. Można robić to wieczorem lub w dzień pochmurny. Środki ochrony roślin mogą uśmiercać pszczoły, ale nie tylko. Wydzielają silny zapach i jeśli pszczoła przeleci nad świeżo opryskanym polem, przesiąka nim. Pozostałe owady z jej rodziny uznają ją wtedy za obcą i mogą zabić. Nawet jeśli tego nie zrobią, nie wpuszczą jej do ula, co i tak kończy się dla pszczoły śmiercią – tłumaczy Kazimierz Musz.

 Ogromne straty

Okres karencji w wypadku większości środków ochrony roślin wynosi 2 godziny, po upływie tego czasu pszczoły mogą bez ryzyka siadać na kwiecie i nie powinno to mieć na nie negatywnego wpływu. – Najważniejsze więc, aby stosować odpowiednie środki w odpowiednich ilościach i o odpowiedniej porze. Nie powinno się także pryskać w trakcie silnego wiatru, który rozprzestrzenia dany środek na inne pola. To naprawdę niewiele, a dla pszczelarzy to być albo nie być. Już wcześniej pszczoły ulegały podtruciom, ale w tym roku to już przekroczyło wszelkie granice. Straciłem 30 procent pszczół lotnych, a więc tych, które zbierają urobek. To ogromne straty, których nie da się nadrobić – skarży się pszczelarz.

 Sankcje prawne

Rolnicy powinni też pamiętać o sankcjach prawnych. Gdy ktoś poprzez niewłaściwy oprysk pola doprowadzi do podtrucia lub zatrucia pszczół, ich właściciel ma prawo wnieść przeciwko niemu pozew do sądu i żądać odszkodowania. – Nie chcę chodzić po sądach, nie chcę nikogo skarżyć, bo z ludźmi trzeba żyć w zgodzie. Chciałbym tylko, żeby rolnicy zrozumieli nasz problem i nie wchodzili nam, pszczelarzom, w szkodę – podsumowuje K. Musz.
kjz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Henryk - niezalogowany 2017-05-25 20:13:35

    Nie dość, że to, to jeszcze rolnicy mają trochę czasem oleju w głowie i nie pryskają w dzień. Ale skrupułów za grosz nie mają wandale ani złodzieje, co ja się naczytałem właśnie rok w rok to samo, szkody i zniszczenia. Trzeba przyjąć zasadę że jak ul to te pułapki robiące zdjęcia takie zaawansowane jak te https://spy-optic.pl/fotopulapki-z-modulem-gsm/330-fotopulapka-s880g-z-przesylem-zdjec-na-odleglosc-889251162831.html, niech żaden gałgan nie czuje się bezpieczny!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Beata - niezalogowany 2017-05-28 18:45:47

    A co robi Przemyski Zwiazek Pszczelarzy dlaczego nie wystosuje jakiegoś pisma do gmin do soltysow czy nawet do księży z prośbą o odczytanie napewno coś by to dalo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama